Roksana Węgiel: młoda zdolna i... wierząca. "Każdy mój sukces zawdzięczam Bogu"

Roksana Węgiel / youtube.com/printscreen

  

Zwyciężczyni "The Voice Kids", oraz dziecięcej Eurowizji nie można odmówić talentu. Choć ma dopiero 14 lat, to już na własnej skórze odczuła, czym jest hejt. Między innymi ze względu na zdjęcie z parą prezydencką. Tym razem młoda wokalistka wyznała, że jest osobą wierzącą. - Każdy mój sukces zawdzięczam przede wszystkim Bogu. Wierzę w Boga - powiedziała w rozmowie z gazeta.pl.

Ludzie poznali mnie w internecie, jak miałam 12 lat. Minęły dwa lata, podczas których się po prostu zmieniłam. To przecież normalne, nie była to żadna zaplanowana metamorfoza. W ogóle jestem ostatnio chodzącą kontrowersją. Trochę mnie to śmieszy

- mówiła Roksana Węgiel w rozmowie z gazeta.pl.

Wokalistka opowiedziała również o powstaniu selfie z parą prezydencką, po którego opublikowaniu zalała ją fala hejtu.

Z panem prezydentem byliśmy na jednym koncercie dla mieszkańców Puław. Ja śpiewałam, on miał spotkanie. Nasze garderoby były obok, więc podeszłam do pana prezydenta, chwilkę porozmawialiśmy, także z panią Agatą Dudą. Potem zrobiliśmy sobie zdjęcie, które wstawiłam na Instagram

- opowiadała. Jak zaznaczyła, nie widzi w tym nic złego, "w końcu to głowa państwa".

Każdy mój sukces zawdzięczam przede wszystkim Bogu. Wierzę w Boga. Wierzę też, że nic nie dzieje się bez powodu. Jak coś się nie wydarzyło, jestem spokojna. Wiem, że może kiedyś, w przyszłości się wydarzy. Że Bóg ma dla mnie coś wyjątkowego

– zaznaczyła młoda piosenkarka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: gazeta.pl, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Romowie wyłudzili kilkanaście mln złotych. "Załatwiali" fikcyjną pracę w WIelkiej Brytanii

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com / AJEL

  

Do Sądu Okręgowego w Kaliszu wpłynął akt skarżenia przeciwko 53 osobom, którym zarzucono oszustwa i wyłudzanie pieniędzy - poinformowała rzecznik prasowy sądu Edyta Janiszewska. Oskarżeni mieli oszukać ponad 1000 osób i wyłudzić zasiłki socjalne z agencji rządowej w Wielkiej Brytanii na kilkanaście milionów złotych.

Z akt sprawy, zgromadzonych przez Wielkopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu, wynika, że w latach 2008-2010 kilkadziesiąt osób, głównie narodowości romskiej, werbowało ludzi z Polski do pracy w Wielkiej Brytanii. W rzeczywistości miało zaś chodzić o wyłudzanie zasiłków socjalnych, wypłacanych przez urząd HM Revenue & Customs w Londynie.

Oskarżeni Romowie pochodzą z różnych miast Polski, w większości to członkowie jednej rodziny. Mechanizm ich działania ustalono m.in. dzięki zeznaniom tłumaczki z Londynu, która pomagała im sporządzać fałszywą dokumentację. Prowadziła też rejestr poszkodowanych.

Proceder – jak wynika z aktu oskarżenia - polegał na wyłudzaniu danych osobowych pod pretekstem werbowania Polaków do pracy na Wyspach. Z propozycji korzystali w większości ludzie ubodzy, bez stałej pracy, wielodzietni z Kalisza i okolic. Proponowano im pracę w Londynie, pokrycie kosztów podróży, pobytu, zakwaterowanie i wyżywienie. Kobiety miały pracować przy sprzątaniu, mężczyźni na budowie.

Od poszkodowanych brano paszporty, dowody osobiste i akty urodzenia dzieci twierdząc, że dokumenty te są niezbędne do zakupu biletów i załatwienia formalności związanych z zatrudnieniem. Jeżeli ktoś nie miał żadnych dokumentów, podejrzani pomagali w ich wyrobieniu w miejscu zamieszkania. Na drogę wyposażano zwerbowanych w jedzenie, papierosy i alkohol oraz instrukcje, jak dotrzeć do celu.

"Zatrudnieni" przebywali w Londynie średnio kilka dni. W tym czasie poszkodowani podpisywali dokumenty sporządzone po angielsku, wierząc, że chodzi pracę. Potem wracali do Polski, bo informowano ich, że na razie pracy nie ma lub są przejściowe trudności w natychmiastowym zatrudnieniu.

W rzeczywistości dane tych osób służyły do zdobycia w Londynie numeru ubezpieczenia społecznego NIN, który wykorzystywano do uzyskania zasiłków socjalnych dla pracujących i dla wychowujących dzieci. Dla otrzymania zasiłku na dzieci tworzono czasem fałszywe dokumenty dotyczące fikcyjnych dzieci, załączano fałszywe akty urodzenia. Jeden z bezdzietnych Romów pobierał np. taki zasiłek, wykazując, że wychowuje dwoje dzieci. Aby uzyskać zasiłek wystarczała jedna wizyta w londyńskim urzędzie, aby przedłużyć jego otrzymywanie wystarczyło zaś wypełnić i odesłać stosowny formularz.

Uzyskane w ten sposób zasiłki socjalne były przelewane na rachunki bankowe oskarżonych. Niektórzy z nich uzyskali w ten sposób nawet pół miliona złotych.

Na poczet prowadzonego postępowania zabezpieczono majątek oskarżonych, m.in. samochód marki Bentley wart 200 tys. zł, domy, działki, biżuterię wartą 360 tys. zł.

Za zarzucane oskarżonym czyny grozi do 8 lat więzienia.

Terminu pierwszej rozprawy jeszcze nie wyznaczono

 - powiedziała rzecznik prasowy Sądu okręgowego w Kaliszu Edyta Janiszewska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts