"Długo byłem przekonany, że to typowy fake news, że to nie może być prawda. A jednak okazało się, że naprawdę Adam Bodnar uważa, iż zastosowanie typowej policyjnej procedury wobec zatrzymanego, który może być niebezpieczny, jest pozbawieniem go godności"

- napisał Pawlak w komentarzu przesłanym dzisiaj PAP.

"Nie pamiętam, aby Rzecznik Praw Obywatelskich wcześniej protestował, gdy policjanci wyciągali prosto z łóżek groźnych bandytów, handlarzy narkotyków, półnagich, bosych, skutych i przenoszonych do radiowozów. Ale może podejrzany o brutalny mord na dziecku w opinii Adama Bodnara ma większe prawa niż jakiś złodziej. Nie wiem tego, ale wiem, że polscy policjanci codziennie narażają życie, abyśmy my, obywatele, mogli czuć się bezpiecznie. Chylę czoła przed polską policją za jej profesjonalizm. Nasuwa się też pytanie, dlaczego Adam Bodnar nie zaprotestował, gdy sędzia pozbawiła ludzkiej godności kalekę bez nogi, każąc mu się czołgać po sali sądowej"

- dodał Rzecznik Praw Dziecka.

"Naprawdę nie wiem, czym się kieruje Rzecznik Praw Obywatelskich. Trudno mi to zrozumieć" - zaznaczył Mikołaj Pawlak.

Na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich opublikowano w środę komunikat Krajowego Mechanizmu Prewencji i Tortur (KMPT), którego zadania wykonuje RPO, dotyczący okoliczności aresztowania Jakuba A. podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach 10-letniej Kristiny. Według KMPT użyte przez policję środki wydają się nieproporcjonalne i miały charakter pokazowy. Jak zaznaczono w komunikacie, zastosowanie kajdanek zespolonych i chwytu obezwładniającego było niepotrzebne, ponieważ zatrzymany nie stawiał oporu. Stanowisko skrytykowali m.in. niektórzy politycy obozu rządzącego.

Dzisiaj Bodnar opublikował oświadczenie, w którym podkreślił: "Godności człowieka broniłem i będę bronił bez względu na okoliczności. Wynika to z mojego konstytucyjnego i ustawowego obowiązku, ale i wewnętrznego przekonania". Rzecznik podziękował wszystkim, którzy w praktyce respektują prawo do godności i ze zrozumieniem podeszli do stanowiska KMPT.

Rzecznik napisał, że nie dziwi go "nagonka rozpętana przez część polityków i mediów", a także "kolejna fala hejtu w mediach społecznościowych".

"To boli, ale rozumiem, że emocje są świeże, silne, nie każdy potrafi nad nimi panować. Tak okrutne zabójstwo 10-letniej dziewczynki daje oczywisty powód do głębokiego wzburzenia" – podkreślił.

Wskazał jednocześnie, że jedną z niepokojących go kwestii jest reakcja Policji.

"Zamiast rzeczowej odpowiedzi na wystąpienie konstytucyjnego organu, jakim jest RPO, otrzymaliśmy garść pouczeń, przeinaczeń i pełną samozadowolenia wypowiedź rzecznika prasowego KG Policji. Tak jakby pamięć o tym, co się przydarzyło, np. w sprawie Igora Stachowiaka czy Tomasza Komendy, w tej instytucji nie istniała"

– skomentował Bodnar.

"Ubolewam nad tym i pozwalam sobie przypomnieć, że policja jest instytucją państwową, w której powinny obowiązywać przepisy prawa i tryb urzędowy. Bez względu na okoliczności polityczne" – dodał.

Bodnar odniósł się w ten sposób do wypowiedzi rzecznika Komendanta Głównego Policji insp. Mariusza Ciarki, który ocenił w czwartek, że RPO powinien mieć w pierwszej kolejności na uwadze prawa rodziny okrutnie zamordowanej dziewczynki i ludzi, których poczucie bezpieczeństwa naruszyła zbrodnia w Mrowinach. Rzecznik policji wskazał, że ze względu na strach ludzi ważne były zarówno szybkie działania, jak i informacja, że mogą oni czuć się już bezpiecznie. Ciarka stwierdził, że RPO "powinien złożyć kondolencje rodzinie, a policjantom i prokuraturze podziękować za skuteczne i szybkie działania przeprowadzone zgodnie z prawem".

Zdaniem RPO podejmowane są także próby włączenia sprawy zabójstwa i sposobu zatrzymania podejrzanego do kampanii wyborczej.