Groźny cyberatak w Polsce! W tle ćwiczenia Dragon-19. Dlaczego hakerzy uderzyli właśnie teraz?

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Część polskich portali i serwisów internetowych zaatakowali hakerzy. Z naszej analizy wynika, że cyberatak z pewnością nie był dziełem amatorów, a jego sprawcy korzystali z zaawansowanych metod utrudniających identyfikację lub wprost zmylić wszelkie tropy. Obiektem ataku stał się m.in. portal niezalezna.pl, największy obecnie portal konserwatywny w Polsce, w dodatku nieprzejednanie antyrosyjski. Poza naszym portalem hakerzy zaatakowali także epoznan.pl oraz mniejsze serwisy mediów lokalnych oraz witryny kilku urzędów. Wszystkie incydenty łączy jedno – zamiana jednego z ostatnio dodanych artykułów na tekst fake newsa zawierający informację o rzekomej mobilizacji.

Prawidłowość działania hakerów wszędzie była praktycznie taka sama. Jeden z ostatnio dodanych tekstów podmieniany był na treść komunikatu wzywającego do rzekomej mobilizacji związanej z ćwiczeniami „Dragon '19”. Komunikat w tytule zawierał frazę „PILNE! Informacja” i dokładnie taką samą grafikę.

W treści komunikatu szczególnie uderzające są dwa szczegóły:
1. Tekst zawiera sporo rusycyzmów.
2. Tekst wzywa do mobilizacji pod groźbą kary, a dodatkowym „straszakiem” mają być w tym przypadku wojska USA.  
„Zgodnie z ww. aktem prawnym odmowa wykonania polecenia  Ministerstwa Obrony Narodowej może być podstawą dla wysiedlenia przy użyciu sił Military Police wojsk USA” - głosi fragment fałszywego komunikatu.

Zaatakowane zostały serwisy lokalne, w tym epoznan.pl, a także strona urzędu powiatu ostrowskiego oraz witryny urzędów gmin  Różan i Kalinowo. Bezwzględnie największym serwisem, który stał się obiektem ataku jest portal niezalezna.pl, największy obecnie portal konserwatywny w Polsce, wielokrotnie poruszający na swoich łamach tematy dot. Rosji. Na fałszywy komunikat podmieniono tekst dot. Premiera Mateusza Morawieckiego dostępny pod tytułem: „Znamy szczegóły zablokowania części zapisów szczytu UE. Premier: Zabezpieczyliśmy interesy Polaków”.
 
Sprawą cyberataku zajmuje się już Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, poinformowana przez naszą redakcję o groźnym naruszeniu struktur informatycznych.

Z naszych dotychczasowych ustaleń wynika, że sprawcami cyberataku nie byli z pewnością amatorzy. Świadczą o tym chociażby metody, którymi się posłużyli oraz próby zmylenia tropów oraz zatarcia za sobą wszelkich śladów.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że sytuacja do złudzenia przypomina atak z listopada 2018 roku. Wówczas ABW otrzymała sygnał o wysyłaniu fałszywych Alertów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Tym razem ewidentnie próbowano wywołać antyamerykańskie nastroje i zdyskredytować ćwiczenia Dragon-19.

Dragon-19 jest największym ćwiczeniem w 2019 roku odbywającym się na terytorium Polski. Realizowane jest przy wsparciu sił sojuszniczych NATO i jest połączone z szeregiem innych ćwiczeń: Noble Jump, Baltops, Capable Logistician, Tobruq Legacy, certyfikacją Dowództwa Brygady VJTF-20 (Very High Readiness Joint Task Force) oraz Połączonych Sił Zadaniowych OPBMR – CJ CBRND TF (Combat Joint CBRN Defence Task Force).
 
Ponadto Dragon-19 jest ćwiczeniem o charakterze defensywnym. Jego głównym celem jest praktyczne zgrywanie sił podległych Dowódcy Generalnemu RSZ do wykonywania zadań w ramach operacji obronnej prowadzonej we współdziałaniu z WOT, siłami sojuszniczymi i układem pozamilitarnym.
 
W ćwiczeniu ogółem uczestniczy ok. 18 tys. żołnierzy z 12 państw, w tym ok. 15 tys. z Polski i ok. 2,5 tys. różnorodnego sprzętu wojskowego. Ćwiczenie DRAGON-19 jest dwuetapowe: 15-19 czerwca (ćwiczenie z wojskami) i 21-25 czerwca (ćwiczenie dowódczo-sztabowe).

Zależy mi na tym, by Wojsko Polskie było wojskiem sprawdzonym jeśli chodzi o zdolności bojowe i właśnie temu służy przede wszystkim ćwiczenie. Ale zależy mi też na tym, by żołnierze Wojska Polskiego świetnie współpracowali z naszymi sojusznikami z NATO i temu także służy ćwiczenie Dragon-19  [...] W przyszłości w tych ćwiczeniach będą uczestniczyć żołnierze Stanów Zjednoczonych, którzy w dodatkowej liczbie zostaną dyslokowani do Polski.
- mówił minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Oj, nie taki mieli cel… Działacze LGBT wzywali do bojkotu, a sprzedaż w restauracji wzrosła

Chick-fil-A, Atlanta / By Ser Amantio di Nicolao - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=63427211

  

Przez lata działacze LGBT atakowali sieć fast-foodów Chick-fil-A. Powodem były rzekomo „homofobiczne” opinie dyrektora generalnego Dana Cathy'ego, który sprzeciwił się „małżeństwom” tej samej płci. Doszły do tego nieprzyjazne głosy niektórych polityków oraz mediów. Efekt? W restauracji jest... coraz więcej klientów.

Uporczywe oskarżenia o „homofobię” nie powstrzymały rozwoju sieci Chick-fil-A. Co więcej, ostatnie dane firmy pokazują, że sprzedaż wzrosła dwukrotnie od momentu, gdy rozpoczęły się na nią ataki środowisk LGBT.

Przedstawione dane wskazują, że Chick-fil-A ma pozytywną opinię klientów, głównie ze względu na swoją charytatywną misję, a także wolontariat podczas tragedii i katastrof. Co więcej, wśród klientów i pracowników, także tych homoseksualnych, przeważają pozytywne i miłe doświadczenia z Chick-fil-A.

Nation's Restaurant News (NRN) umieściło niedawno firmę jako trzecią co do wielkości sieć restauracji w kraju, a analiza przeprowadzona przez Restaurant Business pokazuje, że sprzedaż firmy stale rośnie, z 4,6 miliarda dolarów w 2012 roku (rok, w którym poglądy Cathy'ego na małżeństwa tej samej płci upubliczniono) do ponad dwukrotności tej sumy w 2018 r. (10,5 mld USD). Zdaniem wielu osób część sukcesu sieci wynika z chrześcijańskich i konserwatywnych poglądów wielu Amerykanów.

Wygląda na to, że jedynymi niezadowolonymi z sukcesu finansowego sieci są grupki lewicowych ekstremistów. Doszli oni do wniosku, że firma Chick-fil-A to bigoci, nawet bez cienia dowodu na to, tylko na podstawie twierdzenia kierownictwa firmy, że wierzą w tradycyjne małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety

- stwierdził Glenn Stanton z Focus on the Family.

Ostatnio jednak, lewicowi aktywiści starają się wywrzeć presję na władzach Uniwersytetu Purdue, aby zakazały otwarcia restauracji Chick-fil-A ulokowanej na terenie kampusu.

Jak przypomina portal lifesitenews.com, w lipcu republikański gubernator Teksasu Greg Abbott podpisał ustawę zabraniającą stanowi lub samorządom działania przeciwko biznesowi na podstawie przekonań religijnych właścicieli.

Prawo to zostało nazwane „ustawą o ochronie Chick-fil-A”, ponieważ uchwalono ją częściowo jako odpowiedź na stanowisko rady miasta San Antonio, wyłączającą tę sieć z działalności na międzynarodowym lotnisku w San Antonio w związku z chrześcijańskim poglądami właściciel.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, lifesitenews.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl