Vital Heynen trenerem w Perugii? Szkoleniowiec reprezentacji Polski blisko kontraktu we Włoszech

Vital Heynen z Bartoszem Kurkiem / fivb

  

Rozpoczynające się w piątek zmagania Ligi Narodów w Mediolanie to przedostatni występ polskich siatkarzy w fazie interkontynentalnej. Biało-czerwoni z Argentyńczykami, Serbami i Włochami powalczą o przybliżenie się do turnieju finałowego. Tymczasem trener reprezentacji - Vital Heynen jest blisko objęcia posady w czołowym klubie włoskim - Perugii.

W Sir Safety Perugia nie byli zadowoleni z pracy słynnego Lorenzo Bernardiego. Włoch we wtorek rozstał się z klubem z którym nie osiągnął spodziewanych sukcesów. Jego następcą ma być Heynen, który już jakiś czas temu rozmawiał z władzami zespołu, którego zawodnikiem jest Wilfredo Leon.

Bardzo możliwe, że przy okazji turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów w Mediolanie, dojdzie do podpisania umowy pomiędzy z Belgiem, który oczywiście pozostanie również na stanowisku w reprezentacji Polski.

Rozmowy z Heynenem trwały od dawna, ale po odejściu Bernardiego sprawa nabiera realnych kształtów

Rywalizację w Mediolanie biało-czerwoni zaczną od pojedynku z dziewiątymi w tabeli Argentyńczykami, którzy wygrali dotychczas jeden mecz mniej niż Polacy (obecnie na siódmym miejscu w rozgrywkach). W składzie ekipy z Ameryki Południowej są m.in. dobrze znany kibicom siatkówki rozgrywający Luciano De Cecco oraz występujące w przeszłości w PGE Skrze Bełchatów atakujący Facundo Conte oraz rozgrywający Nicolas Uriarte.

Dzień później zespół Heynena zmierzy się z Serbami, prowadzonymi przez charyzmatycznego Nikolę Grbica. Ten od jesieni będzie także szkoleniowcem mistrza Polski - Zaksy Kędzierzyn-Koźle. Na turniej we Włoszech powołał on m.in. środkowego Srecko Lisinaca oraz przyjmującego Milana Katica. Pierwszy w przeszłości był zawodnikiem Skry, a drugi jest nim obecnie. Drużyna z Bałkanów plasuje się na ósmej pozycji i ma taki sam bilans jak biało-czerwoni, ale traci do nich dwa punkty.

Występ w Italii biało-czerwoni zakończą niedzielnym spotkaniem z trzecimi w tabeli gospodarzami, którzy jak na razie przegrali tylko dwa mecze. Trener Gianlorenzo Blengini w całej LN postanowił dać odpocząć wielu gwiazdom swojej ekipy, a pozwala ogrywać się w większości młodszym zawodnikom. Najbardziej znani z tych, którzy zaprezentują się w Mediolanie, to: Matteo Piano, Daniele Mazzone, Simone Anzani oraz Simone Giannelli.

Na zakończenie fazy interkontynentalnej Polaków czeka wyjazd do Lipska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Empik zachowuje się jak cenzor” - mówi J. Hajdasz. Będzie reakcja Centrum Monitoringu Wolności Prasy

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Jest dla mnie niezrozumiałym stanowisko firmy Empik, która odmawia dystrybucji gazety z tego powodu, że redakcja tej gazety uznała za stosowne dołączyć naklejkę promującą określony światopogląd. (…) W tym konkretnym wypadku z całą pewnością jest to naruszenie zasady wolności słowa – mówi portalowi niezalezna.pl dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (CMWP SDP) Jolanta Hajdasz.

W Empiku nie będzie można kupić wydania „Gazety Polskiej” z naklejką? Taką informację podała na Twitterze rzeczniczka Empiku, Monika Marianowicz.

– Nasza akcja była wymierzona w cenzurę i prześladowania ludzi mających inne poglądy niż ideologia LGBT - powiedział portalowi niezalezna.pl Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „GP” w reakcji na decyzję Empiku.

[polecam:https://niezalezna.pl/280931-w-empiku-nie-kupisz-gazety-polskiej-z-naklejka-sakiewicz-odpowiada-mielismy-racje-w-100-procentach]

O komentarz do bulwersującej zachowania szefostwa salonów prasowych, poprosiliśmy Jolantę Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (CMWP SDP).

- Jest dla mnie niezrozumiałym stanowisko firmy Empik, która odmawia dystrybucji gazety z tego powodu, że redakcja tej gazety uznała za stosowne dołączyć naklejkę promującą określony światopogląd. Firma, która zajmuje się dystrybucją prasy nie może ingerować w to, co jest treścią tej gazety. Tymczasem zachowuje się jak cenzor - ocenia treść i w konsekwencji tej oceny odmawia dystrybucji. W tym konkretnym wypadku z cała pewnością jest to naruszenie zasady wolności słowa. I jako dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przyjmuję to z oburzeniem. Czy w takim razie każdy numer przed sprzedażą trzeba wysyłać do akceptacji do dystrybutora, by mieć pewność ze zechce go sprzedawać? Centrum Monitoringu Wolności Prasy na pewno zabierze w tej sprawie głos wydając oświadczenie jutro czyli we wtorek

- powiedziała portalowi Niezalezna.pl Jolanta Hajdasz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl