Pojadą na rowerach do Neapolu. Wszystko, by pomóc choremu dziecku

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/skeeze

  

Trzech młodych mieszkańców Jarosławia (Podkarpackie) wyruszy na początku lipca rowerami do Neapolu na charytatywną wyprawę, aby pomóc 11-letniej Paulince, podopiecznej fundacji Mukohelp pomagającej osobom chorym na mukowiscydozę. Do celu mają dotrzeć po około trzech tygodniach.

W rowerowej, charytatywnej wyprawie wezmą udział trzej młodzi mężczyźni z Jarosławia: Kacper Kogut, Andrzej Kozioł, Krystian Mroziak.

Jak sami mówią - mają kilka koncepcji trasy, ale zaznaczają, że po drodze wszystko może się zmienić. „Niezmienny jest cel: dojechać. Za wszelką cenę dojechać o własnych mięśniach. Już wiemy, że jedziemy dla 11 letniej Paulinki z okolic Jarosławia” – mówili rowerzyści.

Planują wyruszyć z Jarosławia między 5 a 7 lipca. Do pokonania mają około 2 tys. kilometrów. Powrót do kraju planują samolotem - 31 lipca. „Bilety są już kupione, więc nie mamy wyjścia” - podkreślili.

Proszą też o zainteresowanie i wsparcie ich wyprawy. Zastrzegają, że nie mają sponsorów, którzy by ich sponsorowali, można natomiast w zamian za reklamę przekazać pieniądze na wskazany cel.

Ale nie na nasze konto, lecz dla danej osoby, dla której jedziemy. My nie mamy z tego nic 

- zaznaczyli.

Nie będzie to ich pierwsza tak daleka charytatywna wyprawa rowerowa - w ub. roku byli w Grecji. Opisując przygotowania do tegorocznej wyprawy wskazywali, że każdy z nich miał inne zadanie, takie jak: układanie trasy, przygotowanie grafiki w internecie, ulotek, kontakt z fundacją. Każdy próbował też pozyskać jak najwięcej sponsorów.

Zaznaczyli, że starają się brać ze sobą jak najmniejszy bagaż, śpią w namiocie, który starają się rozbijać nad wodą, jedzą przeważnie bułki, chleb z serkiem, szynką, czasami fast-foody, pizzę albo – w miarę możliwości – zupę.

Myjemy się w napotkanych zbiornikach wodnych lub rzekach. Każdy ma mydełko. Czasem jest zimno, ale zawsze jest śmiesznie. A co jeśli nie ma jeziorka lub rzeki? Tak, wtedy w namiocie jest nie do wytrzymania 

– opowiadali.

Wspominali także najdziwniejsze miejsca, w których rozbili namiot: nad rzeką, po której pływały statki i woda ich zalewała; na stacji benzynowej między dystrybutorami paliwa; w środku miasta, na placu zabaw; na skarpie przy autostradzie.

Zawsze docieramy do celu. Czasem mamy awarie, wjedziemy w kolce, strzelają nam dętki, wypadają szprychy, zawsze jednak jakoś się udaje posklejać to wszystko i jechać dalej. Nie macie pojęcia jaka jest satysfakcja po dotarciu do celu. Jest to coś nie do opisania 

– zapewnili rowerzyści.

Honorowy patronat nad wyprawą objęli: wojewoda podkarpacki Ewa Leniart, marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl, oraz starosta jarosławski i burmistrzowie Jarosławia i Leżajska.

Fundacja Pomocy Chorym na Mukowiscydozę Mukohelp powstała w grudniu 2017 r. w Jarosławiu. Jej misją jest pomoc osobom chorym na mukowiscydozę. Obecnie podopiecznymi fundacji jest około 40 osób, nie tylko z Podkarpacia.

Jej głównym celem jest stworzenie ośrodka leczenia mukowiscydozy, gdzie będzie się to odbywało zgodnie z europejskimi standardami, by znacząco poprawić jakość i długość życia pacjentów.

Aby zbierać pieniądze fundacja organizuje Podkarpacki Bal Charytatywny na Rzecz Chorych na Mukowiscydozę, na którym prowadzona jest licytacja przedmiotów przekazanych przez darczyńców. Pod koniec ub. roku wydany został także kalendarz, w którym wystąpiło 14 kobiet, podopiecznych fundacji.

W październiku 2018 r. z podopiecznymi fundacji oraz ich rodzinami spotkała się w Jarosławiu żona prezydenta RP Agata Kornhauser-Duda.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Koniec z marszami środowisk LGBT? „Warto się zastanowić. Budzą ogromny opór”

zdjęcie ilustracyjne / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Skończą się pochody LGBT, skończą się burdy? - Marsze równości budzą ogromny opór. W związku z tym warto się zastanowić, czy w przyszłości tego typu imprezy powinny być organizowane – stwierdził minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski, odnosząc się do incydentów podczas białostockiego Marszu Równości.

Pierwszy Marsz Równości przeszedł w sobotę po południu ulicami Białegostoku pod hasłem „Białystok domem dla wszystkich”. Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, policja musiała użyć gazu. W stronę uczestników rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa.

- Tego typu marsze, wywoływane przez środowiska próbujące forsować niestandardowe zachowania seksualne, budzą ogromny opór (...) na Podlasiu, ale także w innych częściach Polski

- powiedział TVN24 Piontkowski.

- W związku z tym warto się zastanowić, czy w przyszłości tego typu imprezy powinny być organizowane. To powoduje zamieszki, może powodować zagrożenie zdrowia wielu przygodnych obywateli i trzeba się poważnie zastanowić, w jaki sposób rozwiązać ten problem

- dodał.[polecam:https://niezalezna.pl/280834-tusk-sie-nudzi-pakujac-pudla-w-brukseli-probuje-znowu-jatrzyc-i-robi-to-dosc-nieudolnie]

W niedzielę rano wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński informował na Twitterze, że w związku z wydarzeniami w Białymstoku zatrzymano 25 chuliganów, którym przedstawiono zarzuty. Jak doprecyzował rzecznik podlaskiej policji nadkom. Tomasz Krupa, zatrzymano 21 sprawców wykroczeń, z czego 19 ukarano mandatami, a przeciw dwóm osobom skierowano wnioski o ukaranie do sądu. Dodał, że kolejnych czterech zatrzymanych to sprawcy przestępstw.

Pierwszy Marsz Równości w Białymstoku od początku wzbudzał emocje. Na dzień marszu zgłoszono w białostockim magistracie ponad 70 zgromadzeń, ostatecznie odbyło się kilka. Marsz ruszył z placu NZS, gdzie kilkanaście godzin przed marszem rozpoczęło się czuwanie przy sąsiadującym z placem pomnikiem Bohaterów Ziemi Białostockiej, do tego zgromadzenia dołączyli też licznie kibice, którzy chwilę przed marszem mieli swoją manifestację przy tym placu. Jeszcze przed marszem dochodziło do słownych utarczek między uczestnikami a kontrmanifestantami.

W niedzielę po południu funkcjonariusze podlaskiej policji zaczęli publikować wizerunki osób, które są podejrzane. [polecam:https://niezalezna.pl/280839-policja-szuka-uczestnikow-zajsc-ujawnia-wizerunki]

Do sobotnich wydarzeń odniosła się szefowa MSWiA Elżbieta Witek, która na Twitterze napisała, że nie było przyzwolenia na chuligańskie zachowania, a każda osoba dopuszczająca się łamania prawa musi liczyć się z konsekwencjami.[polecam:https://niezalezna.pl/280800-nie-cichna-echa-wydarzen-w-bialymstoku-szefowa-mswia-zabrala-stanowczy-glos-w-tej-sprawie]

W niedzielę rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik w przesłanej informacji napisał, iż przemoc i pogarda w żadnym przypadku nie mogą być usprawiedliwiane i akceptowane. Zaś Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wyraził nadzieję w mediach społecznościowych, że policja przy wsparciu MSWiA szybko zidentyfikuje sprawców ataku.[polecam:https://niezalezna.pl/280833-jest-reakcja-episkopatu-po-wydarzeniach-w-bialymstoku-przemoc-i-pogarda-nie-moga-byc-usprawiedliwiane]

Z kolei w niedzielę ulicami Białegostoku przeszedł Marsz w Obronie Rodziny, w którym udział wzięło wiele osób broniących fundamentalnych zasad. Odbył się w spokoju.[polecam:https://niezalezna.pl/280823-marsz-w-obronie-rodziny-przeszedl-ulicami-bialegostoku-spokoj-radosc-wartosci-zdjecia]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl