"Westerplatte jest symbolem Polski, ono dotyczy takich najbardziej głębokich pokładów naszych polskich wartości. Bo to jest przecież symbol oddania życia za ojczyznę, symbol oporu w sytuacji, która wydawała się beznadziejna. My jako wspólnota narodowa tworzymy się poprzez odnoszenie się do takich symboli"

- powiedział Gliński, odpowiadając na pytanie dlaczego państwo, a nie samorząd powinno zarządzać terenem Westerplatte.

"Niestety to jest miejsce, które od 30 lat nie było w sposób odpowiedni zagospodarowane"

- podkreślił Gliński.

Minister kultury przekonywał, że odpowiednie upamiętnienie na Westerplatte jest ważne dla Polski i dlatego powinien być za nie odpowiedzialny polski rząd. Przypomniał, że od kilku lat trwają tam badania archeologiczne.

"Trzy sezony badań archeologicznych. 50 tysięcy artefaktów wydobyto z ziemi, przy czym zbadanych zostało dopiero kilka procent tego terenu. Od wojny nikt tam nie robił badań archeologicznych"

- mówił.

Gliński dodał też, że poza niektórymi elementami "poperelowskiego" pomnika na Westerplatte nie będzie on zmieniany.

"Nie chcemy zmieniać tego pomnika. To jest pomnik na kopcu - niech on będzie, on świadczy jednak o czymś ważnym, natomiast cała reszta to jest takie upamiętnienie z lat 60."

- dodał.

"Polska powinna w sposób poważny podejść do upamiętnienia tego miejsca. My próbujemy robić to od dawna, niestety nasi partnerzy lokalni z miasta Gdańska, których to miasto dysponuje większością tego terenu nie bardzo chce w tych kwestiach z nami rozmawiać"

- powiedział Gliński. Wskazał przy tym, że władze Gdańska zabroniły prowadzenia wspomnianych przez niego badań archeologicznych.

"Nie wiem jak to będzie dalej, może jakiś dialog będzie prowadzony"

- mówił.

"Dla mnie jest proste: rząd Polski jest odpowiedzialny za upamiętnienie i za budowę jakiegoś właściwego upamiętnienia muzealnego"

- podkreślił szef Ministerstwa Kultury.

Kontrowersje dotyczące Westerplatte wywołał procedowany od 10 maja w Sejmie projekt ustawy, który - według jego twórców z PiS - ma usprawnić budowę Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 w Gdańsku. Posłowie PiS chcą m.in., by Westerplatte lepiej niż dotychczas ukazywało heroizm polskich żołnierzy, którzy w 1939 r. stawili opór w tym miejscu po agresji III Rzeszy Niemieckiej na Polskę. Ich zdaniem, teren ten nie jest należycie wykorzystany dla polskiej pamięci.

Posłowie PiS przekonują jednocześnie, że w obecnym stanie prawnym do zrealizowania inwestycji na terenie Westerplatte konieczne byłoby "przeprowadzenie długotrwałej i skomplikowanej procedury".

"Celem projektowanej ustawy jest wprowadzenie ułatwień proceduralnych umożliwiających sprawną realizację budowy Muzeum jako przedsięwzięcia istotnego z punktu widzenia interesów państwa"

- podkreślili w uzasadnieniu projektu.

Wczoraj sejmowa Komisja Infrastruktury skierowała projektowane przepisy do dalszych prac legislacyjnych; krytykują je jednak władze Gdańska, w tym prezydent tego miasta Aleksandra Dulkiewicz, w której ocenie jest to "próba przejęcia Westerplatte przez władzę centralną".

W sprawie przyszłości Westerplatte na 25 czerwca zaplanowano spotkanie wiceministra kultury Jarosława Sellina z prezydent Dulkiewicz. Dziś ministerstwo podało jednak, że spotkanie to będzie możliwe dopiero po wycofaniu decyzji władz Gdańska o przerwaniu prac archeologicznych na gdańskim półwyspie. Resort przypomina, że dzięki pracom archeologicznym udaje się pozyskiwać historyczne artefakty, z których część nadaje się do ekspozycji muzealnej.