Dziedzictwo polskich Tatarów

Meczet w Bohonikach

  

W Bohonikach powstał park kulturowy, w którym pokazano dziedzictwo polskich Tatarów. Jest to obszar wyjątkowo dla nas ważny, ważny dla Państwa Polskiego. Z dumą mogę dziś powiedzieć, że dziedzictwo polskich Tatarów jest chronione – powiedziała wiceminister kultury, Generalny Konserwator Zabytków prof. IH PAN Magdalena Gawin podczas ogłoszenia tatarskiej wsi Bohoniki parkiem kulturowym. To pierwsza taka forma ochrony w województwie podlaskim, która ma także zwiększyć atrakcyjność turystyczną tego miejsca.

Bohoniki są ważnym miejscem polskich Tatarów. Miejscowy meczet jest jednym z najstarszych meczetów w Polsce. Nosi tytuł Pomnika Historii. Jest jedną z dwóch drewnianych zabytkowych świątyń muzułmańskich w Polsce. Obok meczetu, znajduje się mizar – zabytkowy cmentarz muzułmański. Pomysł objęcia Bohonik ochroną konserwatorską w postaci parku kulturowego, aby chronić nie tylko zabytki, ale także teren wokół nich, powstał ponad rok temu. Związane to było z obecnością znajdującej się niedaleko cmentarza żwirowni i wydobyciem z niej kruszywa, co mogło zagrażać trwałości cmentarza.

Ministerstwu zależy na tym, aby to dziedzictwo, które jest w Bohonikach, przetrwało dla kolejnych.  Powstanie parku kulturowego to zasługa ludzi dobrej woli, którzy potrafili usiąść do stołu i zawrzeć kompromis. To pokazuje, że jeśli jest dobra wola i chęć współdziałania, to ludzie czasem z bardzo różnych stron mogą zrobić wspólnie coś dobrego.

– dodała minister Gawin.

W imieniu społeczności tatarskiej głos zabrał Bronisław Talkowski, przewodniczący muzułmańskiej gminy wyznaniowej w Kruszynianach (drugiej miejscowości w Podlaskiem, gdzie mieszkają Tatarzy).

Bohoniki i Kruszyniany to siostrzane gminy muzułmańskie. Wszystko, co się dzieje w Bohonikach czy w Kruszynianach, dotyczy nas, bo jesteśmy niedużą społecznością. Uratowanie tego miejsca oznacza, że dobrze zapisaliśmy się w historii. To dla nas jest wielkim zaszczytem, wielką nobilitacją.

– podkreślił Bronisław Talkowski.

Historia osadnictwa tatarskiego na ziemiach dawnej Rzeczpospolitej ma ponad 600 lat. Jako datę dobrowolnego osadnictwa tatarskiego w Wielkim Księstwie Litewskim i Rzeczypospolitej Jan Długosz podaje rok 1397. Na ziemie polskie Tatarzy przynieśli ze sobą islam. W XVI-XVII wieku zatracili jednak swój język i wiele obyczajów, nazwiska rodowe uległy spolszczeniu.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: mkidn.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

„Empik zachowuje się jak cenzor” - mówi J. Hajdasz. Będzie reakcja Centrum Monitoringu Wolności Prasy

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Jest dla mnie niezrozumiałym stanowisko firmy Empik, która odmawia dystrybucji gazety z tego powodu, że redakcja tej gazety uznała za stosowne dołączyć naklejkę promującą określony światopogląd. (…) W tym konkretnym wypadku z całą pewnością jest to naruszenie zasady wolności słowa – mówi portalowi niezalezna.pl dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (CMWP SDP) Jolanta Hajdasz.

W Empiku nie będzie można kupić wydania „Gazety Polskiej” z naklejką? Taką informację podała na Twitterze rzeczniczka Empiku, Monika Marianowicz.

– Nasza akcja była wymierzona w cenzurę i prześladowania ludzi mających inne poglądy niż ideologia LGBT - powiedział portalowi niezalezna.pl Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „GP” w reakcji na decyzję Empiku.

[polecam:https://niezalezna.pl/280931-w-empiku-nie-kupisz-gazety-polskiej-z-naklejka-sakiewicz-odpowiada-mielismy-racje-w-100-procentach]

O komentarz do bulwersującej zachowania szefostwa salonów prasowych, poprosiliśmy Jolantę Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (CMWP SDP).

- Jest dla mnie niezrozumiałym stanowisko firmy Empik, która odmawia dystrybucji gazety z tego powodu, że redakcja tej gazety uznała za stosowne dołączyć naklejkę promującą określony światopogląd. Firma, która zajmuje się dystrybucją prasy nie może ingerować w to, co jest treścią tej gazety. Tymczasem zachowuje się jak cenzor - ocenia treść i w konsekwencji tej oceny odmawia dystrybucji. W tym konkretnym wypadku z cała pewnością jest to naruszenie zasady wolności słowa. I jako dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przyjmuję to z oburzeniem. Czy w takim razie każdy numer przed sprzedażą trzeba wysyłać do akceptacji do dystrybutora, by mieć pewność ze zechce go sprzedawać? Centrum Monitoringu Wolności Prasy na pewno zabierze w tej sprawie głos wydając oświadczenie jutro czyli we wtorek

- powiedziała portalowi Niezalezna.pl Jolanta Hajdasz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl