Dziś po południu do aresztu śledczego w Świdnicy doprowadzono Jakuba A. podejrzanego o zamordowanie 10-letniej Kristiny z Mrowin. Osadzeni zgotowali mu bardzo głośne powitanie.

"Je*** k****", "je*** szmaciarza", "będziesz zdychał" - tak według relacji Polsat News krzyczano do podejrzanego.

Jedna z kobiet stojących przed aresztem powiedziała, że "to jest bydlę" i był to jeden z łagodniejszych komentarzy.

W Świdnicy było tez wielu mieszkańców Mrowin, skąd pochodziła zamordowana dziewczynka.

Tego człowieka powinni wypuścić, urwać mu łeb i by było najszybciej. Taki człowiek ma prawo żyć? Na miejscu klawiszy wypuściłbym go, szybka akcja, pięć minut i byłby święty spokój

- powiedział jeden z obecnych przed aresztem mężczyzn w rozmowie z reporterem Polsat News.

Rzut oka na medialne relacje sprzed aresztu dobitnie dowodzi, że tego typu komentarze nie były odosobnione.


Ciało dziewczynki znaleziono w czwartek około godziny 17 w lesie sześć kilometrów od miejscowości Mrowiny, gdzie mieszkała. Zwłoki znalazła kobieta, która była w lesie na spacerze.

Dziewczynka w czwartek około godziny 13 wyszła ze szkoły położonej w centrum wsi Mrowiny; od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od miejsca, w którym mieszkała.