Probierz: nie możemy bać się takich rywali

/ Roger Goraczniak [CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0)]

  

Piłkarze Cracovii w 1. rundzie kwalifikacji Ligi Europejskiej rywalizować będą z wicemistrzem Słowacji - FC DAC 1904 Dunajska Streda. "Jeśli chcemy coś osiągnąć w Europie, a chcemy, to nie możemy się bać takich rywali"– ocenił trener "Pasów" Michał Probierz.

Pierwszy mecz odbędzie się 11 lipca w Krakowie, a rewanż tydzień później na mogącej pomieścić 12 tysięcy kibiców MOL Arenie w Dunajskiej Stredzie.

Słowacki klub jest starszy o dwa lata od Cracovii. Został założony w 1904 roku przez zamieszkujących te tereny Węgrów i nazywał się Dunaszerdahelyi Atletikai Club. Jego największym sukcesem było wywalczenie w 1987 roku Pucharu Czechosłowacji.

DAC czterokrotnie startował w rozgrywkach o europejskie puchary i zawsze odpadał w pierwszej rundzie – w 1988 roku ze szwajcarskim Young Boys Berno, w 1989 z Bayernem Monachium, w 1994 z Salzburgiem, a w poprzedniej edycji z Dynamem Mińsk. W Cracovii wyniki losowania przyjęto z umiarkowanym optymizmem.

Jeśli chcemy coś osiągnąć w Europie, a chcemy, to nie możemy się bać takich rywali. Do tej drużyny należy podejść z odpowiednim szacunkiem, tym bardziej, że jest to wicemistrz Słowacji. Musimy się dobrze przygotować i powalczyć o awans

– powiedział trener Probierz, który będzie mógł liczyć na pomoc w rozpracowaniu rywala, gdyż w swoim zespole ma czterech Słowaków – bramkarzy Michala Peskovica i Lukasa Hrosso, obrońcę Michala Siplaka i pomocnika Milana Dimuna. Niewykluczone, że kolonię zawodników z tego kraju powiększą niebawem Jaroslav Mihalik i Tomas Vestenicky, którym 30 czerwca kończy się okres wypożyczenia do MSK Zilina i FC Nitra. Według Dimuna, Dunajska Streda to najtrudniejszy rywal z drużyn które mogła wylosować Cracovia:

Taki był jednak los i musimy się do tych meczów dobrze przygotować. Zrobimy wszystko, że przejść do kolejnej rundy. Oczywiście będzie to dla mnie inne spotkanie niż jakbyśmy grali na przykład z klubem z Kazachstanu. Dla mnie to fajna sprawa pokazać się w swoim kraju. Już czekam na ten mecz.

Cracovia w kwalifikacjach Ligi Europejskiej wystartuje po raz drugi. Trzy lata temu w 1. rundzie odpadła z macedońską Skendiją Tetovo przegrywając 0:2 i 1:2. "Pasy" już rozpoczęły przygotowania do sezonu. W czwartek wyjadą na obóz do słoweńskiej Radenci, gdzie będą przybywać do 3 lipca.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Decyzję ws. głośnej naklejki "GP" sąd podjął w ciągu 2 dni. Zażalenie rozpatruje już miesiąc. Głos zabrał Instytut Ordo Iuris

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/@GPtygodnik/Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Zażalenie wydawcy "Gazety Polskiej" nie zostało rozpatrzone do dzisiaj, mimo, że od  momentu jego  wniesienia  minął ponad miesiąc. Przyczyną ma być opieszałość sądu okręgowego w przekazaniu akt sprawy.

Jak już informowaliśmy na łamach portalu Niezależna.pl, na wniosek znanego aktywisty LGBT Bartosza Staszewskiego, sąd okręgowy nakazał wycofanie z dystrybucji głośniej naklejki dołączonej do nr 30 tygodnika "Gazeta Polska" z 24 lipca br. Staszewski uzasadniał swój wniosek rzekomym naruszeniem jego dóbr osobistych.

Decyzja sądu zapadła w błyskawicznym tempie, bo już po dwóch dniach od wniesienia przez homoatywistę wniosku. Tymczasem zażalenie wydawcy "Gazety Polskiej" nie zostało rozpatrzone do dzisiaj, mimo, że od  momentu jego wniesienia minął ponad miesiąc.

[polecam:https://niezalezna.pl/281438-sad-zakazal-dystrybucji-gazety-polskiej-klamstwo-sakiewicz-bedziemy-domagac-sie-rekompensaty]

Okazuje się, że przyczyna takiego stanu rzeczy tkwi w opieszałości sądu okręgowego, który zwleka z przekazaniem akt sprawy sądowi apelacyjnemu w Warszawie.

Zdaniem ekspertów Instytutu Ordo Iuris postanowienie sądu mogło obligować wyłącznie sprzedawców, którzy zwracają niesprzedany nakład prasy kolporterowi i tym samym jego wykonanie spoczęło na osobach trzecich, niebędących stroną sprawy.

Według opinii Instytutu Ordo Iuris "wydawca <> działał w ramach konstytucyjnie gwarantowanej wolności prasy i innych środków społecznego przekazu, a publikacja naklejki objęta jest fundamentalną z perspektywy praw człowieka wolnością wyrażania swoich poglądów, w tym poglądów krytycznych wobec postulatów politycznych i społecznych (odpowiednio art. 14 i 54 Konstytucji RP).

[polecam:https://niezalezna.pl/282309-kolejny-glos-wsparcia-dla-gazety-polskiej-izba-wydawcow-prasy-wydala-wazne-oswiadczenie]

„Osoby, które zakupiły wydanie magazynu z naklejką, korzystają z wolności wyrażania swoich poglądów mogących mieć także motywy religijne. W tym sensie posługiwanie się naklejką łączy się z gwarantowaną w art. 53 Konstytucji RP i aktach prawa międzynarodowego wolnością sumienia i wyznania. Działania wydawcy «Gazety Polskiej» w postaci publikacji naklejki stanowiły wykonanie przysługującego mu prawa i miały na celu realizację społecznie uzasadnionego interesu. Jako takie korzystają w pełni z ochrony prawnej”

– ocenił analityk Łukasz Bernaciński, cytowany przez portal ordoiuris.pl.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, ordoiuris.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl