Pijany kierowca chciał uniknąć policyjnej kontroli. Wpadł na absurdalny pomysł

Zdjęcie ilustracyjne / policja.pl

  

Jadący autem "na podwójnym gazie" kierowca starał się za wszelką cenę uniknąć policyjnej kontroli. Wpadł na bardzo osobliwy pomysł. Uznał bowiem, że policja nie zatrzyma go, gdy zamiast jezdnią, będzie jechał... chodnikiem. Na niewiele się to zdało.

- Niecodzienny widok przerwał dzieciom korzystanie z atrakcji jednego z polkowickich placów zabaw. Trójka chłopców w wieku od 10 do 14 lat zauważyła przejeżdżający chodnikiem pojazd, a następnie jego zderzenie z pobliską latarnią. Nastolatkowie zwrócili uwagę również na to, że kierowca może znajdować się pod wpływem alkoholu i mimo, że mężczyzna odjechał z miejsca zdarzenia, postanowili zadzwonić pod numer alarmowy

- tłumaczy st. sierż. Przemysław Rybikowski z komendy policji w Polkowicach (woj. dolnośląskie).

Policjanci w krótkim czasie namierzyli i zatrzymali kierowcę. Alkomat po badaniu 52-latka wykazał 2,3 promila alkoholu w jego organizmie.

- Mieszkaniec Polkowic w rozmowie z policjantami tłumaczył, że z obawy przed policyjną kontrolą postanowił być bardziej niewidoczny i zamiast jezdni na trasę przejazdu wybrał chodnik. Mężczyzna zaraz po tym jak został zatrzymany, stracił również prawo jazdy

- dodaje Rybikowski.

Teraz mężczyźnie grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dolnoslaska.policja.gov.pl, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Ekipy ratunkowe poszukują ocalałych z tajfunu

Zdjęcie ilustracyjne Nagano / twitter.com/koris84192501

  

Ekipy ratowników przeszukują dziś w Nagano w środkowej Japonii błotnistą, wysoką do pasa wodę w nadziei na odnalezienie zaginionych osób w następstwie przejścia w sobotę przez ten kraj jednego z najgroźniejszych tajfunów od ponad 60 lat.

W Nagano rzeka Chikuma zalała całe połacie ziemi, w tym głównie dzielnice mieszkalne; woda sięga do drugiego piętra. Na miejscu jest ponad 110 tys. ratowników, w tym 31 tys. żołnierzy samoobrony. Synoptycy przewidują jednak dalsze opady w ciągu dnia.

Według najnowszego bilansu w wyniku tajfunu Hagibis śmierć poniosło 35 osób, ok. 20 osób zaginęło, a 186 zostało rannych.

Pod wodą znalazły się ogromne obszary miast w środkowej i wschodniej Japonii - poinformował japoński nadawca publiczny NHK. Deszcz ma powrócić w tych regionach, gdzie gleba i tak już jest poluzowana w wyniku przejścia tajfunu, budząc obawy przed dalszymi powodziami i lawinami błotnymi.

Tajfun Hagibis uderzył w sobotę w główną japońską wyspę Honsiu, a następnie w niedzielę rano skierował się w stronę morza.

Ministerstwo gospodarki, handlu i przemysłu poinformowało, że w poniedziałek ponad 92 tysiące gospodarstw domowych pozostawało bez prądu, przy czym jeszcze w południe w niedzielę elektryczności pozbawionych było 262 tys. gospodarstw. Około 120 tys. ludzi nie ma dostępu do wody bieżącej.

Hagibis sparaliżował także transport w regionie metropolitalnym Tokio, ale większość połączeń kolejowych i lotniczych została w poniedziałek przywrócona.

Media podkreślają, że Hagibis to najsilniejszy tajfun od 1958 r., jaki nawiedził Japonię; wówczas wskutek przejścia potężnego tajfunu Ida zginęło ponad 1000 osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl