Premier bantustanu

  

„Brakowało kilkadziesiąt miliardów w budżecie, a państwo tego nie analizowali?” – zwrócił się do Donalda Tuska Marcin Horała, szef sejmowej komisji ds. VAT. Padła odpowiedź: „Nie byłem analitykiem ministra finansów, tylko byłem premierem polskiego rządu”. Jeśli opozycja wciąż wierzy, że Tusk jest w stanie odegrać w polskiej polityce jeszcze istotną rolę, to na ich miejscu rozstałbym się już ze złudzeniami.

Przed komisją ds. VAT były premier w żaden sposób nie przypominał tego pewnego siebie dżentelmena, który na Uniwersytecie Warszawskim przemawiał tuż po Leszku Jażdżewskim. Donald Tusk potrafi okrągłymi słowami opowiadać o walce o demokrację. Ale skonfrontowany z komisją ds. VAT pokazał się jako człowiek, któremu premierowanie wymknęło się z rąk. Oczywiście, kompetencje szefa rządu są inne niż jego urzędników z poszczególnych ministerstw. Ale środki w budżecie, a także ich brak, to jeden z najważniejszych czynników nie tylko ekonomicznych, lecz także politycznych. Tylko bananowe republiki nie przejmują się tym za bardzo – bo dla swoich zawsze wystarczy forsy od obcych mocodawców albo z łapówek. A pan Tusk przecież nie kierował bantustanem, czyż nie?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl