Po raz pierwszy w historii przyznane zostaną medale "Virtus et Fraternitas"!

Medale Virtus et Fraternitas wręczy prezydent Andrzej Duda / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Wręczane przez Prezydenta RP na wniosek Instytutu Pileckiego odznaczenie jest wyrazem wdzięczności Państwa Polskiego wobec osób, które w czasach wojny i totalitaryzmów niosły pomoc, często ratującą życie, polskim obywatelom. Instytut Pileckiego zgłosił do odznaczenia 14 osób pochodzących z wielu krajów. Uroczysta gala z udziałem Prezydenta RP Andrzeja Dudy odbędzie się 19 czerwca w Teatrze Polskim w Warszawie.

Medal "Virtus et Fraternitas" ustanowiono by uhonorować i upamiętnić osoby, które w XX wieku niosły pomoc, często ratującą życie, obywatelom polskim podczas wojny i okresu naznaczonego tragicznym piętnem dwóch totalitaryzmów – niemieckiego i sowieckiego. Kwestie odznaczenia reguluje ustawa z dnia 9 listopada 2017 r. o Instytucie Solidarności i Męstwa imienia Witolda PileckiegoUroczystość wręczenia medali przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę odbędzie się 19 czerwca o godzinie 14.00 w Teatrze Polskim w Warszawie przy ul. Kazimierza Karasia 2.

Instytut Pileckiego w trwającej już kampanii promocyjnej podał nazwiska zgłoszonych do odznaczenia. Lista obejmuje czternaście osób reprezentujących rożne kraje i środowiska. W pierwszej kolejności to cudzoziemcy ratujący lub upamiętniający Polaków. Anatolij i Zinaida Giergiel to Ukraińcy, którzy ostrzegli polskich sąsiadów przed atakiem UPA, Ołeksandra Wasiejko, także z Ukrainy, upamiętniała i wskazywała badaczom groby Polaków zamordowanych podczas Zbrodni Wołyńskiej. Tassybaj Abdikarimov z Kazachstanu ratował przed śmiercią głodową Polaków zesłanych w głąb ówczesnego Związku Sowieckiego. Lóránd Utassy, oficer i dyplomata, chronił na Węgrzech internowanych polskich żołnierzy przed władzami III Rzeszy. Medal "Virtus et Fraternitas" przyznawany jest także tym, którzy podczas okupacji ratowali w kraju swych współobywateli pochodzenia żydowskiego. Władysława i Antoni Nagórkowie ocalili od Zagłady pięć osób. Władysław Konopczyński dał schronienie rodzinie zamordowanego, polskiego historyka żydowskiego pochodzenia. Odrębną całość tworzy tzw. Grupa Ładosia:  Chaim Eiss, Juliusz Kühl, Aleksander Ładoś, Konstanty Rokicki, Stefan Ryniewicz i Abraham Silberschein, którzy działając przy polskiej ambasadzie w szwajcarskim Bernie fałszowali paszporty neutralnych państw latynoamerykańskich, a następnie przerzucali je do gett okupowanej Polski. Wystawiając paszporty dla ok. 10,000 osób, usiłowali oni ratować życie skazanych na Zagładę Żydów.

Instytut Pileckiego jest instytucją badawczą, powołaną aby prowadzić międzynarodowe badania nad historią XX wieku, a także tworzyć archiwum cyfrowe gromadzące dokumenty z Polski i archiwów zagranicznych. Służy upamiętnianiu, dokumentowaniu i badaniu historii XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem polskiego doświadczenia i losów obywateli polskich. Jest miejscem stworzonym na potrzeby interdyscyplinarnej i międzynarodowej refleksji nad kluczowymi zagadnieniami XX-wiecznych totalitaryzmów.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Instytut Pileckiego, mat.pras.
Tagi

Wczytuję komentarze...

"Gazeta Polska" z naklejką "Strefa Wolna od LGBT". Lewacy dostali szału, Instagram cenzuruje!

Zdjęcie ilustracyjne / Gazeta Polska

  

W kolejnym numerze "Gazety Polskiej" dodatkiem będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Informacja o tym fakcie nie spodobała się administratorom Instagrama. Serwis społecznościowy usunął wpis informacyjny, twierdząc, że jest to... mowa nienawiści. Czyżby wpływ miały na to skrajne opinie lewicowych środowisk, które z pianą na ustach atakują inicjatywę tygodnika?

Dziś w mediach społecznościowych "Gazety Polskiej" pojawiła się informacja o tym, że w najbliższym numerze - w kioskach od 24 lipca - dodatkiem do gazety będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT" z przekreślonym tęczowym symbolem, którym często posługują się homoseksualiści, transwestyci i biseksualiści, domagający się m.in. wprowadzenia "małżeństw" jednopłciowych. Nalepka to znak sprzeciwu nie wobec konkretnych osób, ale wobec radykalnie lewicowej ideologii godzącej w rodzinę i wartości, na których od wieków opiera się europejska cywilizacja.

Informacja o naklejce obiegła internet. Lewackie środowiska rozpoczęły nagonkę na "Gazetę Polską", doszukując się różnorakich porównań, często oderwanych od rzeczywistości. Wpis na stronie "Gazety Polskiej" był wielokrotnie komentowany i widać, że stał się niewygodny dla zwolenników środowiska LGBT, także dla polityków popierających tę ideologię.

Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej - ten sam, który mówił o adopcji dzieci przez homoseksualistów - zapowiedział, że złoży zawiadomienie do prokuratury:

Szybko okazało się też, że niektóre media społecznościowe także nie wytrzymały ciśnienia związanego z tym tematem. Serwis Instagram usunął zdjęcie naklejki z profilu "Gazety Polskiej". Powód? "Mowa nienawiści i zakazane symbole". Nie sprecyzowano jednak, czy chodzi o symbol tęczy, czy może o to, że został przekreślony. Znając jednak standardy niektórych social mediów, można się tego domyślić.

Tak czy inaczej, zapraszamy do kiosków. Już 24 lipca z "Gazetą Polską" naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Cenzury - nie będzie!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl