Zmarł Filipp Bobkow - b. wiceszef KGB

Filipp Bobkow / By Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=19400399

  

W wieku 93 lat zmarł w Moskwie były wiceszef KGB ZSRR Filipp Bobkow, który przez 14 lat kierował zarządem KGB zajmującym się walką z "dywersjami ideologicznymi". Uważany był za jednego z organizatorów represji, zaciekle zwalczającego dysydentów.

Urodzony w 1925 roku Bobkow pracował w radzieckich organach bezpieczeństwa przez 45 lat. W latach 1969-83 kierował 5. Zarządem KGB odpowiadającym za walkę z "dywersjami ideologicznymi przeciwnika". Funkcję zastępcy szefa KGB pełnił w latach 1983-85, następnie w latach 1985-91 był pierwszym zastępcą.

O śmierci Bobkowa na oddziale reanimacji w szpitalu w Moskwie poinformował szef radia Echo Moskwy Aleksiej Wieniediktow. Informację tę podali także krewni Bobkowa.

Stworzenie w KGB wydziału zajmującego się walką z "dywersjami ideologicznymi" zaproponował w 1967 roku ówczesny szef służb Jurij Andropow.

"Pod wpływem obcej nam ideologii wśród pewnej części niedojrzałych politycznie obywateli radzieckich, szczególnie z szeregów inteligencji i młodzieży, kształtują się nastroje apolityczności i nihilizmu"

- pisał Andropow w notatce dla Komitetu Centralnego KPZR. Owe nastroje - jak ostrzegał - mogą zostać wykorzystane przez "elementy antyradzieckie", a także "politycznych demagogów". Propozycja została przyjęta i 5. Zarząd powstał latem 1967 roku. Składał się z sześciu oddziałów, by potem rozrosnąć się aż do czternastu.

Bobkowa, który stał na czele 5. Zarządu przez 14 lat, portal Gazeta.ru określa mianem "polującego na dysydentów". Uważa się, że to właśnie on kierował walką z różnymi przejawami ruchu dysydenckiego w ZSRR. Odpowiadał za budowanie sieci informatorów w kręgach inteligencji, nadzorowanie stowarzyszeń twórczych, działaczy kultury, dziennikarzy. Według rozpowszechnionej opinii Bobkow był bezpośrednio odpowiedzialny za wydalenie z ZSRR autora "Archipelagu Gułag" Aleksandra Sołżenicyna, poety Iosifa Brodskiego, za zmuszenie do wyjazdu wirtuoza wiolonczeli Mstisława Rostropowicza i jego żony, śpiewaczki Galiny Wiszniewskiej.

Jednocześnie - według dziennika "Kommiersant" - Bobkow jako szef 5. Zarządu celowo wyolbrzymiał w oczach władz ZSRR zasięg ruchu dysydenckiego, czyniąc to w interesach swojego resortu.

Oprócz działań wobec "elementów antyradzieckim" Bobkow odpowiadał też za rozwiązywanie konfliktów narodowościowych w ZSRR. Jego krytycy obciążali go odpowiedzialnością za nieefektywność służb w obliczu wybuchu nastrojów nacjonalistycznych w republikach ZSRR i późniejszego rozpadu państwa.

W 1991 roku Bobkow został zwolniony z KGB decyzją prezydenta ZSRR Michaiła Gorbaczowa i przeniesiony do grupy inspektorów generalnych ministerstwa obrony. W 1992 roku zaczął pracować dla oligarchy Władimira Gusinskiego - był jego doradcą i kierował oddziałem analitycznym holdingu Most. W 2001 roku przeszedł do Instytutu Badań Społeczno-Politycznych Rosyjskiej Akademii Nauk jako konsultant i ekspert. Według portalu Gazeta.ru Bobkow poparł wówczas zredukowanie rezydentury rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego w kilku regionach świata: na Bliskim Wschodzie, w Azji Południowo-Wschodniej i Ameryce Łacińskiej. Od 2008 roku zajmował stanowisko inspektora generalnego w ministerstwie obrony.

We wspomnieniach opublikowanych w 1995 roku, zatytułowanych "KGB i władza", były wiceszef służb wyraził żal z powodu swego udziału w decyzjach, które po latach zostały potępione przez społeczeństwo. Wśród nich wymienił działania wobec fizyka i dysydenta Andrieja Sacharowa - zesłanie go na pobyt przymusowy w mieście Gorki (obecnie Niżny Nowogród). W 2013 roku w wywiadzie dla niezależnej telewizji Dożd zauważył, że były przypadki, kiedy podległe mu służby "być może robiły to, czego robić nie należało".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Gazeta Polska" z naklejką "Strefa Wolna od LGBT". Lewacy dostali szału, Instagram cenzuruje!

Zdjęcie ilustracyjne / Gazeta Polska

  

W kolejnym numerze "Gazety Polskiej" dodatkiem będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Informacja o tym fakcie nie spodobała się administratorom Instagrama. Serwis społecznościowy usunął wpis informacyjny, twierdząc, że jest to... mowa nienawiści. Czyżby wpływ miały na to skrajne opinie lewicowych środowisk, które z pianą na ustach atakują inicjatywę tygodnika?

Dziś w mediach społecznościowych "Gazety Polskiej" pojawiła się informacja o tym, że w najbliższym numerze - w kioskach od 24 lipca - dodatkiem do gazety będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT" z przekreślonym tęczowym symbolem, którym często posługują się homoseksualiści, transwestyci i biseksualiści, domagający się m.in. wprowadzenia "małżeństw" jednopłciowych. Nalepka to znak sprzeciwu nie wobec konkretnych osób, ale wobec radykalnie lewicowej ideologii godzącej w rodzinę i wartości, na których od wieków opiera się europejska cywilizacja.

Informacja o naklejce obiegła internet. Lewackie środowiska rozpoczęły nagonkę na "Gazetę Polską", doszukując się różnorakich porównań, często oderwanych od rzeczywistości. Wpis na stronie "Gazety Polskiej" był wielokrotnie komentowany i widać, że stał się niewygodny dla zwolenników środowiska LGBT, także dla polityków popierających tę ideologię.

Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej - ten sam, który mówił o adopcji dzieci przez homoseksualistów - zapowiedział, że złoży zawiadomienie do prokuratury:

Szybko okazało się też, że niektóre media społecznościowe także nie wytrzymały ciśnienia związanego z tym tematem. Serwis Instagram usunął zdjęcie naklejki z profilu "Gazety Polskiej". Powód? "Mowa nienawiści i zakazane symbole". Nie sprecyzowano jednak, czy chodzi o symbol tęczy, czy może o to, że został przekreślony. Znając jednak standardy niektórych social mediów, można się tego domyślić.

Tak czy inaczej, zapraszamy do kiosków. Już 24 lipca z "Gazetą Polską" naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Cenzury - nie będzie!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl