Polak komisarzem ds. energii?

/ Jai79

  

Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz powiedziała dziennikarzom w Brukseli, że w przyszłej Komisji Europejskiej Polska jest zainteresowana "istotnym i ważnym" stanowiskiem. Jednym z nich, dodała, jest stanowisko komisarza odpowiedzialnego za energię i klimat.

Minister Emilewicz spotkała się w Brukseli m.in. z komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager oraz komisarz ds. handlu Cecilią Malmstroem. Rozmowy dotyczyły m.in. przyszłości polityki przemysłowej UE.

Jak powiedziała dziennikarzom w Brukseli, rozmowy z Malmstroem dotyczyły przemysłu stalowego. "Nie jest tajemnicą, że ArcelorMittal zapowiedział czasowe wygaszenie produkcji w jednej z swoich (...) hut, hucie w Krakowie. Ostatnio wspomina także o dwóch innych w Europie. Jednym z powodów, które są wskazywane, jest brak wystarczających środków zapobiegawczych, które miałyby ograniczyć import wsadu do produkcji stali, nadmierny import. Wskazywane są dwa kierunki - Rosja i Turcja" - mówiła minister.

Dodała, że wcześniej wysłała w tej sprawie list do Komisji Europejskiej dotyczący środków zapobiegawczych. "Komisja wszczęła takie postępowanie. Ma się ono zakończyć do września, tak aby potencjalnie od października - jeśli potwierdzą się adresowane przez przemysł sygnały - nowe taryfy zostały wprowadzone" - zaznaczyła.

Jak powiedziała, spotkanie z Vestager dotyczyło nowej polityki przemysłowej. "To jest ważny dokument, który będzie miał ogromny wpływ na przyszły kształt Komisji Europejskiej" - wskazała. Wyjaśniła też, że chodzi o stworzenie warunków dla rozwoju przemysłu w Europie. "My kończymy prace nad naszą strategią polityki przemysłowej - mam nadzieję, że pojawi się wcześniej niż dokument europejski - w której wytyczamy pewne kierunki. Mówimy o nowych obszarach wsparcia, takich jak elektromobilność, rozwój sztucznej inteligencji, wymiana danych w Europie" - oznajmiła.

Emilewicz, dopytywana o obsadę najwyższych stanowisk w UE, co ma być tematem najbliższego szczytu unijnego, odpowiedziała, że dyskusja na ten temat trwa. Podkreśliła również, że obecny "dialog polityczny" musi połączyć "bardzo wiele elementów". "To, co jest wyzwaniem dla przyszłej Komisji Europejskiej - co nie było dziś szczególnym tematem naszych obrad - to podniesienie konkurencyjności, wyzwania globalne, relacje Europy z Chinami i próba stawienia czoła tym globalnym wyzwaniom, jakie stwarzają Chiny. Z drugiej strony nowa polityka fiskalna Białego Domu to również ogromne wyzywanie" - zaznaczyła minister.

Powiedziała też, że komisarz Vestager zawsze broniła jednolitego rynku. "Tutaj wiele razy mówiliśmy jednym głosem" - zaznaczyła polska minister.

Dopytywana, czy widziałaby siebie w roli komisarza z ramienia Polski w przyszłej Komisji Europejskiej, odpowiedziała, że w tej kwestii pojawiało się "dużo plotek". "Na pewno to, co jest istotne z polskiej perspektywy, to istotne i ważne portfolio w przyszłej Komisji Europejskiej. Na pewno jednym z nich jest takie portfolio, które wiąże się z energią i klimatem. (...) Plotkom dajmy spokój" - zaznaczyła.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

"Gazeta Polska" z naklejką "Strefa Wolna od LGBT". Lewacy dostali szału, Instagram cenzuruje!

Zdjęcie ilustracyjne / Gazeta Polska

  

W kolejnym numerze "Gazety Polskiej" dodatkiem będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Informacja o tym fakcie nie spodobała się administratorom Instagrama. Serwis społecznościowy usunął wpis informacyjny, twierdząc, że jest to... mowa nienawiści. Czyżby wpływ miały na to skrajne opinie lewicowych środowisk, które z pianą na ustach atakują inicjatywę tygodnika?

Dziś w mediach społecznościowych "Gazety Polskiej" pojawiła się informacja o tym, że w najbliższym numerze - w kioskach od 24 lipca - dodatkiem do gazety będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT" z przekreślonym tęczowym symbolem, którym często posługują się homoseksualiści, transwestyci i biseksualiści, domagający się m.in. wprowadzenia "małżeństw" jednopłciowych. Nalepka to znak sprzeciwu nie wobec konkretnych osób, ale wobec radykalnie lewicowej ideologii godzącej w rodzinę i wartości, na których od wieków opiera się europejska cywilizacja.

Informacja o naklejce obiegła internet. Lewackie środowiska rozpoczęły nagonkę na "Gazetę Polską", doszukując się różnorakich porównań, często oderwanych od rzeczywistości. Wpis na stronie "Gazety Polskiej" był wielokrotnie komentowany i widać, że stał się niewygodny dla zwolenników środowiska LGBT, także dla polityków popierających tę ideologię.

Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej - ten sam, który mówił o adopcji dzieci przez homoseksualistów - zapowiedział, że złoży zawiadomienie do prokuratury:

Szybko okazało się też, że niektóre media społecznościowe także nie wytrzymały ciśnienia związanego z tym tematem. Serwis Instagram usunął zdjęcie naklejki z profilu "Gazety Polskiej". Powód? "Mowa nienawiści i zakazane symbole". Nie sprecyzowano jednak, czy chodzi o symbol tęczy, czy może o to, że został przekreślony. Znając jednak standardy niektórych social mediów, można się tego domyślić.

Tak czy inaczej, zapraszamy do kiosków. Już 24 lipca z "Gazetą Polską" naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Cenzury - nie będzie!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl