Będą podwyżki dla inspektorów weterynarii

/ RyanMcGuire

  

Podwyżki dla pracowników inspekcji weterynaryjnej mają być wypłacane od 1 sierpnia br., na ten cel przeznaczono 20 mln zł - poinformował Główny Lekarz Weterynarii Bogdan Konopka. Od przyszłego roku na podwyżki ma trafić 48 mln zł.

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski przyznał, że pracownicy państwowej inspekcji weterynarii zarabiają za mało, mimo że od 2015 r. co roku mają podwyżki. "W przyszłym roku planowane są 6-procentowe podwyżki dla administracji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo żywności" - poinformował.

Ardanowski dodał, że podwyżki dla weterynarzy zostaną wypłacone jeszcze w tym roku. Poinformował, że wystąpił w tej sprawie do Ministra Finansów o dokonanie niezbędnych przesunięć w budżecie resortu rolnictwa. "Trwają prace nad aktami wykonawczymi, jak dokonać przesunięć do budżetów inspekcji, żeby pracownicy mogli otrzymać znaczące podwyżki" - zapewnił.

Szef resortu rolnictwa dodał, że zwiększona zostanie liczba etatów w inspekcji. Stanie się tak m.in. w powiatach, gdzie zakłady mają uprawnienia do eksportu wieprzowiny do USA. Zwrócił uwagę, że wymogiem Amerykanów było to, aby byli tam pracownicy państwowej inspekcji, a nie wyznaczani przez lekarzy powiatowych lekarze prywatnej praktyki.

Dodał, że wzmocnione mają być również laboratoria, gdzie są prowadzone badania w kierunku ASF (afrykańskiego pomoru świń).

Główny Lekarz Weterynarii Bogdan Konopka wyjaśnił, że podwyżki miałyby być wypłacane od 1 sierpnia br. Będą kosztować ok. 20 mln zł; w 2020 r. - 48 mln zł. Poinformował ponadto, że na jednego pracownika przypadnie 630 zł brutto.

Konopka doprecyzował, że w związku z wymaganiami Amerykanów zatrudnionych ma zostać 89 osób. Kosztować to będzie ok. 5 mln zł. O 24 etaty zostaną wzmocnione zakłady higieny weterynaryjnej w Krośnie, Siedlcach, Ostrołęce i Gdańsku, w których są prowadzone badania krwi i tkanek w kierunku ASF. Główny Lekarz Weterynarii wyjaśnił, że ma to związek m.in. z przepisami unijnymi, w których skrócono czas ważności badań laboratoryjnych np. próbek krwi z 14 dni do tygodnia.

Minister rolnictwa zapowiedział na konferencji, że przyspieszono prace nad zapowiadanymi działaniami dotyczącymi weterynarzy i tego, by nadzór nad bezpieczeństwem żywności pochodzenia zwierzęcego był prowadzony przez pracowników państwowej inspekcji. "Mechanizm, który funkcjonuje - polegający na zgodzie, by badania były prowadzone przez lekarzy prywatnej praktyki wyznaczonych przez powiatowego lekarza weterynarii - nie sprawdził się i jest powszechnie krytykowany" - ocenił.

Ardanowski wskazał, że dlatego został przygotowany projekt ustawy w tej sprawie i liczy na to, że jeszcze w tej kadencji zostanie on przyjęty przez rząd i parlament, tak aby nowe przepisy weszły w życie z początkiem 2020 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

"Gazeta Polska" z naklejką "Strefa Wolna od LGBT". Lewacy dostali szału, Instagram cenzuruje!

Zdjęcie ilustracyjne / Gazeta Polska

  

W kolejnym numerze "Gazety Polskiej" dodatkiem będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Informacja o tym fakcie nie spodobała się administratorom Instagrama. Serwis społecznościowy usunął wpis informacyjny, twierdząc, że jest to... mowa nienawiści. Czyżby wpływ miały na to skrajne opinie lewicowych środowisk, które z pianą na ustach atakują inicjatywę tygodnika?

Dziś w mediach społecznościowych "Gazety Polskiej" pojawiła się informacja o tym, że w najbliższym numerze - w kioskach od 24 lipca - dodatkiem do gazety będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT" z przekreślonym tęczowym symbolem, którym często posługują się homoseksualiści, transwestyci i biseksualiści, domagający się m.in. wprowadzenia "małżeństw" jednopłciowych. Nalepka to znak sprzeciwu nie wobec konkretnych osób, ale wobec radykalnie lewicowej ideologii godzącej w rodzinę i wartości, na których od wieków opiera się europejska cywilizacja.

Informacja o naklejce obiegła internet. Lewackie środowiska rozpoczęły nagonkę na "Gazetę Polską", doszukując się różnorakich porównań, często oderwanych od rzeczywistości. Wpis na stronie "Gazety Polskiej" był wielokrotnie komentowany i widać, że stał się niewygodny dla zwolenników środowiska LGBT, także dla polityków popierających tę ideologię.

Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej - ten sam, który mówił o adopcji dzieci przez homoseksualistów - zapowiedział, że złoży zawiadomienie do prokuratury:

Szybko okazało się też, że niektóre media społecznościowe także nie wytrzymały ciśnienia związanego z tym tematem. Serwis Instagram usunął zdjęcie naklejki z profilu "Gazety Polskiej". Powód? "Mowa nienawiści i zakazane symbole". Nie sprecyzowano jednak, czy chodzi o symbol tęczy, czy może o to, że został przekreślony. Znając jednak standardy niektórych social mediów, można się tego domyślić.

Tak czy inaczej, zapraszamy do kiosków. Już 24 lipca z "Gazetą Polską" naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Cenzury - nie będzie!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl