Na poniedziałek wezwano na przesłuchanie Donalda Tuska, byłego Prezesa Rady Ministrów, w celu złożenia zeznań w toczącym się postępowaniu zmierzającym do zbadania prawidłowości i legalności działań oraz występowania zaniedbań i zaniechań organów i instytucji publicznych w zakresie zapewnienia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego w okresie od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r.

To już kolejny termin wyznaczony Tuskowi. We wcześniejszym się nie stawił. 29 maja rano do sekretariatu komisji wpłynęło pismo od pełnomocnika Tuska, mecenasa Romana Giertycha dot. niestawienia się szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska na przesłuchanie przed komisją.

Tusk przed przesłuchaniem nie rozmawiał z dziennikarzami. Zapowiedział też, że nie będzie korzystał z prawa do swobodnej wypowiedzi.

Za to show zaczął robić poseł Platformy Obywatelskiej Zbigniew Konwiński. Zanim padło pierwsze pytanie do Tuska, złożył wniosek o przesłuchanie... premiera Mateusza Morawieckiego.