Hongkong: zawieszono zmianę prawa ekstradycyjnego

parlament w Hongkongu / Von Tksteven - Eigenes Werk, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17242665

  

Zmiany prawa ekstradycyjnego, umożliwiające m.in. przekazywanie podejrzanych Chinom kontynentalnym, zostały odłożone na nieokreślony termin – ogłosiła szefowa administracji Hongkongu Carrie Lam. Przeciwnicy domagają się całkowitego wycofania projektu.

Decyzja została podjęta po niedzielnym marszu, określanym jako największa manifestacja polityczna w Hongkongu od przyłączenia go do Chin w 1997 roku, oraz po demonstracjach i starciach protestujących z policją w środę i czwartek.

Lam powiedziała na konferencji prasowej, że prace nad ustawą zostaną wstrzymane, by „przywrócić spokój i porządek” w Hongkongu i „wznowić naszą komunikację z wszystkimi sektorami społecznymi”.

„Nie zamierzamy ustalać terminu dla tych działań” - dodała.

Oświadczyła jednak, że „nie sądzi, aby ustawa mogła zostać wycofana”. Nie odpowiedziała również wprost na pytanie, czy zamierza podać się do dymisji, czego domagali się demonstranci.

Zgodnie z wcześniejszym planem ostateczne głosowanie nad uchwaleniem nowelizacji w lokalnym parlamencie miało się odbyć 20 czerwca.

Proponowana przez rząd nowelizacja umożliwiłaby ekstradycję z Hongkongu do krajów i regionów, z którymi nie ma on obecnie umowy ekstradycyjnej, w tym do Chin kontynentalnych. Dotyczyłoby to rezydentów Hongkongu, jak również obywateli Chin i obcokrajowców.

Wielu Hongkończyków obawiało się, że możliwość ekstradycji do Chin kontynentalnych podważy praworządność Hongkongu, na której opiera się pozycja tego miasta jako międzynarodowego centrum finansowego.

Na konferencji prasowej Lam powtórzyła stanowisko hongkońskiego rządu, że zmiana przepisów jest konieczna, by załatać luki prawne, umożliwiające zbiegłym kryminalistom ukrywanie się w Hongkongu.

Wróciła również do sprawy morderstwa popełnionego na Tajwanie przez rezydenta Hongkongu, który w ramach obecnych przepisów nie może być odesłany na wyspę i tam osądzony. Rząd uzasadniał tą sprawą konieczność nowelizacji prawa.

Władze Tajwanu zadeklarowały jednak, że nie przyjmą oskarżonego o to morderstwo Hongkończyka, jeśli będzie to związane z uchwaleniem nowelizacji, która grozi również ekstradycją do Chin kontynentalnych mieszkających lub przebywających w Hongkongu Tajwańczyków.

O planach „zawieszenia” prac nad ustawą informowały wcześniej w sobotę hongkońskie media. Mimo tych doniesień przeciwnicy nowelizacji zapowiedzieli, że kolejny marsz protestu przejdzie w niedzielę zgodnie z planem. Domagają się oni całkowitego wycofania projektu.

„Obawiamy się, że to tylko strategia, by złagodzić presję, a nie oznaka, że są skłonni nas wysłuchać (…). Dlatego wzywamy wszystkich ludzi, by dołączyli jutro do marszu”

- powiedziała rozgłośni RTHK przedstawicielka organizatora manifestacji, Cywilnego Frontu Praw Człowieka (CHRF), Bonnie Leung.

Propekiński dziennik „Sing Tao” podał, że w piątek wieczorem Lam spotkała się w Shenzhen po drugiej stronie granicy administracyjnej z wicepremierem ChRL Han Zhengiem, który jest również członkiem Stałego Komitetu Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin (KPCh), odpowiedzialnym za sprawy hongkońskie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Przechwycona transza narkotyków pozwoliła zdemaskować zorganizowaną grupę przestępczą

/ cbsp.policja.pl

  

Policjanci warszawskiego CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie są podejrzani o produkcję, przemyt oraz wprowadzanie do obrotu znacznych ilości narkotyków – przekazała dziś rzecznik CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz. Łącznie zatrzymano już 22 osoby, w tym szefa grupy Krzysztofa B. ps. "Trapez".

Według śledczych, grupa "Trapeza" mogła działać na terenie Warszawy i jej okolic od maja 2016 roku. "W tym czasie wprowadzili na rynek ogromne ilości środków odurzających i substancji psychotropowych" - powiedziała komisarz.

Z zebranego materiału dowodowego wynika, że z Holandii przemycano za pośrednictwem zaufanych kurierów marihuanę i płynną amfetaminę, którą na miejscu wytrącano i w sproszkowanej formie wprowadzano do obrotu

- tłumaczyła policjantka.

Jak powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński do pierwszych zatrzymań doszło w czerwcu 2019 roku. "Zatrzymano wtedy dziewięć osób zaangażowanych w przestępczy proceder, w tym kierującego grupą 34-letniego Krzysztofa B. ps. „Trapez”" - podkreślił Łapczyński.

Prokurator dodał, że podczas czerwcowych zatrzymań zlikwidowano magazyn narkotyków, w którym podejrzani przechowywali środki odurzające. Łącznie zabezpieczono wtedy ponad 30 kg różnego rodzaju narkotyków.

Kolejne zatrzymania czterech osób podejrzanych o udział w grupie Krzysztofa B. miały miejsce w listopadzie na przejściu granicznym w Świecku podczas przemytu środków odurzających z Holandii. Według śledczych przemycane narkotyki miały trafić do Warszawy.

To również nie spowodowało zaprzestania przestępczej działalności, więc z początkiem grudnia zadano kolejny cios rozbijając zorganizowaną grupę przestępczą

- podkreśliła komisarz Jurkiewicz.

W trakcie grudniowej akcji funkcjonariusze zatrzymali 10 podejrzanych oraz jedną osobę współpracującą z grupą.

Zatrzymani po doprowadzeniu do Prokuratury Okręgowej w Warszawie usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, produkcji narkotyków oraz wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych, z czego uczynili sobie stałe źródło dochodów

- wyliczył prokurator Łapczyński.

Dodał, że na poczet grożących im kar zabezpieczono mienie o wartości ponad 400 tys. zł.

Wskazał także, że w tej sprawie status podejrzanych posiadają 22 osoby. Dwunastu z nich zostało tymczasowo aresztowanych, natomiast wobec pozostałych podejrzanych zastosowano dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.

Za zarzucane im czyny może grozić nawet do 12 lat więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl