Rosyjskie fake newsy przed wyborami

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Free-Photos

  

Rosjanie i niektórzy obywatele UE stosowali dezinformację przed wyborami do PE, próbując wpływać na ich wyniki, nie było jednak poważnych incydentów na miarę skandalu z udziałem Facebooka i Cambridge Analytica - wynika z informacji przedstawionych przez KE.

Komisja Europejska przedstawiła sprawozdanie o postępach Unii Europejskiej w walce z dezinformacją w ostatnich miesiącach. Jednym z przykładów takich działań dezinformacyjnych, o których opowiadał w piątek na konferencji prasowej w Brukseli komisarz ds. unii bezpieczeństwa Julian King, były artykuły na rosyjskim portalu propagandowym Sputnik, w których informowano, że w efekcie przystąpienia do UE Polska stała się biedniejsza niż w czasach komunistycznych. King nazwał Sputnik "prokremlowskim medium".

Inny przykład, o którym mówił, to prorosyjska grupa na Facebooku, która przekonywała na swoim profilu, że korzenie UE sięgają nazizmu. Te informacje były - jak mówił - szeroko kolportowane w sieci przed wyborami.

Pytany, czy zidentyfikowana przez KE dezinformacja jest bezpośrednio powiązana z Kremlem, King podkreślił, że Komisja nie jest agencją wywiadu, wskazał jednak, że można mówić o "prokremlowskiej narracji".

"Faktem, jest, że ponad 600 grup i profili na Facebooka, które działały we Francji, Niemczech, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Polsce i Hiszpanii, rozpowszechniało dezinformację i mowę nienawiści albo wykorzystywało fałszywe konta, by sztucznie wspierać treści (różnych) partii"

- mówił. Przekonywał, że choć niekoniecznie w każdym przypadku dochodziło do złamania prawa, to były to próby wprowadzania w błąd obywateli UE.

W konferencji wzięła też udział unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viera Jourova, która poinformowała, że KE obserwuje rosnącą liczbę przypadków dezinformacji ze strony Rosji. Jak mówiła, w niektórych przypadkach podejrzewa się, że dezinformacja była inspirowana na Rosję, ale nie można tego udowodnić. W rozprzestrzeniania dezinformacji aktywnie wykorzystuje się konta na portalach społecznościowych - dodała.

"Źródła rosyjskie były nadal aktywne. Od stycznia bieżącego roku stwierdzono 1000 przypadków (dezinformacji)" - powiedziała komisarz.

Zaznaczyła, że mimo to majowe wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się bez żadnego większego skandalu. "Nie było afery na miarę Facebooka i Cambridge Analytica" - zaznaczyła. Również King podkreślał, że nie doszło do dużego wycieku danych czy ogromnego ataku hakerskiego, do jakich dochodziło w przeszłości w innych krajach. Zastrzegł jednak, że nie można mówić o sukcesie, biorąc pod uwagę rozpowszechnianie się dezinformacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Wiceminister Wójcik o podważających się nawzajem sędziach: To podważenie nas wszystkich, całego narodu

Michał Wójcik / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Organizacja wymiaru sprawiedliwości, określenie zasad jego funkcjonowania jest wyłączną właściwością państwa członkowskiego Unii Europejskiej - ocenił dziś wiceszef resortu sprawiedliwości Michał Wójcik. Jak dodał, podważający własny status sędziowie, to "podważenie nas wszystkich, całego narodu".

Dziś w Warszawie unijna komisarz ds. wartości Viera Jourova spotyka się m.in. z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim, wiceszefem MSZ Pawłem Jabłońskim oraz I prezes Sądu Najwyższego Małgorzatą Gersdorf oraz rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, który wziął udział w konferencji prasowej Solidarnej Polski przed Sądem Okręgowym w Katowicach odnosząc się do wizyty Jourovej w Polsce zaznaczył, że jest to "znakomita okazja, aby przedstawić nasze racje, nasze argumenty, żeby rzeczywiście pokazać na czym polega ta ustawa, że nie jest to żadna ustawa kagańcowa". 

Dodał, że nowe przepisy dotyczące Sądu Najwyższego i sądów powszechnych to skonkretyzowanie tych wszystkich spraw, które już dzisiaj w prawie są.

- Nie może być tak, że sędzia podważa status innego sędziego, podważenie statusu innego sędziego to podważenie nas wszystkich, całego narodu

 - podkreślił.

Dodał, że resort sprawiedliwości jest otwarty na dialog.

- Chcemy przedstawiać nasze racje. Pierwsza podstawowa jest taka, ze organizacja wymiaru sprawiedliwości, określenie zasad jego funkcjonowania to jest wyłączna właściwość państwa członkowskiego Unii Europejskiej

 - ocenił.

Wójcik zaznaczył zmiany dotyczące Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, a także kwestii postępowań dyscyplinarnych są jednymi z najbardziej istotnych, jakie zostały przeprowadzone.

- To jest to, co obiecaliśmy tak naprawdę społeczeństwu 4 lata temu, że będziemy naprawiali wymiar sprawiedliwości

 - powiedział.

Zaznaczył ze tylko w 2019 roku Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego przeprowadziła 260 postępowań dyscyplinarnych, z czego 90 dotyczyło sędziów.

- Jest manipulacją ze strony opozycji, to że w ciągu ostatnich czterech lat wyłącznie chodzi o zmiany instytucjonalne w wymiarze sprawiedliwości. Przypomnę, że my przygotowaliśmy jako Zjednoczona Prawica po pierwsze ustawę dotyczącą zakazu odbierania dzieci wyłącznie z powodu biedy. Przypomnę, że to my przygotowaliśmy całe zmiany dotyczące procedury cywilnej, całe zmiany dotyczące procedury karnej. To my tak naprawdę rozpoczęliśmy walkę z mafiami vatowskimi

 - wymieniał. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts