Polski Kościół gotowy na walkę z pedofilią. Abp Scicluna o dokumencie KEP: "wzorzec dla episkopatów"

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

To jednoznaczna deklaracja ze strony papieskiego wysłannika i eksperta do spraw walki z pedofilią w Kościele. Arcybiskup Charles Scicluna gości w Polsce i dziś powiedział wprost - dokument, jaki przygotowała Konferencja Episkopatu Polski, może być traktowany jako wzór, jeżeli chodzi o ochronę dzieci i młodzieży przed niegodnymi czynami. Arcybiskup Scicluna zauważył jednak, że "sam dokument nie wystarczy".

Metropolita Malty i drugi sekretarz Kongregacji Nauki Wiary abp Charles Scicluna uczestniczył dziś w drugim dniu obrad 383. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Wałbrzychu. Hierarchę zaprosiła Konferencja Episkopatu Polski w czerwcu ubiegłego roku, by podzielił się wiedzą na temat kwestii wykorzystywania seksualnego małoletnich przez niektórych duchownych i przeprowadził dzień studyjny.

Podczas konferencji prasowej arcybiskup dziękował polskim biskupom za zaproszenie. Przypomniał także zapisy dokumentu motu proprio papieża Franciszka "Vos estis lux mundi". Dokument ten ustanawia nowe normy w sprawie zgłaszania przypadków nadużyć oraz pociągania biskupów do odpowiedzialności.

Abp Scicluna dziękował polskim biskupom za to, że udostępnili mu tłumaczenie wytycznych, które Konferencja Episkopatu Polski przygotowała w sprawie ochrony dzieci i młodzieży. Jak zauważył, polscy hierarchowie są dobrze przygotowani do tego, by chronić dzieci i młodzież.

"Dziś rano zapewniałem biskupów, że jest to bardzo dobry dokument i jako taki może być traktowany jako dobry wzorzec także dla innych konferencji episkopatów"

- ocenił abp Scicluna.

Pytany, czy uważa, że wytyczne Konferencji Episkopatu Polski dotyczące ochrony małoletnich w Kościele rozwiążą problem nadużyć seksualnych ocenił, że "sam dokument to za mało".

"Zgadzam się z tym, że same dokumenty nie wystarczą i choć - powtarzam po raz kolejny, jestem pod dużym wrażeniem jakości tego dokumentu, tych wytycznych, które powstały w Konferencji Episkopatu Polski, to jako pierwszy powiedziałem, że sam dokument to za mało. Trzeba od papieru, od dokumentu przejść do czynów, do wdrażania tego co jest tam zapisane"

- zaznaczył abp Scicluna.

Jak dodał, ludzie muszą wiedzieć, gdzie zgłaszać się w przypadku nieprawidłowości. Taka zaufana osoba powinna być w każdym środowisku. Potępiane jest też tuszowanie

"W każdej diecezji, w każdej parafii ludzie, wierni muszą wiedzieć do kogo mogą się zwrócić, jeżeli mają jakieś zgłoszenia. W przypadku, jeśli chodzi o tuszowanie takich spraw, to dokument bardzo mocno stygmatyzuje i potępia takie praktyki i nakłada obowiązek na każdego księdza, na każdą osobę zakonną, którą wie o jakikolwiek przypadku nadużyć, zgłaszania tych sytuacji swojemu przełożonemu"

- podkreślił.

"Sprawa ochrony dzieci w Kościele ma naczelne znaczenie, absolutnie podstawowe. Możemy zaniechać wszelkich innych planów, wszystkiego tego, co jest na tzw. agendzie, natomiast musi w tym pozostać na naczelnym miejscu ochrona dzieci"

- zakończył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Włoska wirusolog ostrzega: "Wirus jest kruchy, ale z łatwością się przenosi. Ma epokowy zasięg"

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Koronawirus nie minie latem, ale "to nie jest tunel bez końca, wyjdziemy z niego"- powiedziała w piątek włoska wirusolog Ilaria Capua. Jej zdaniem obecna pandemia to zjawisko o "epokowym zasięgu".

Włoska uczona - wirusolog i weterynarz, pracująca obecnie na Uniwersytecie Florydy, cytowana przez Ansę, stwierdziła, że istnieje "zerowa możliwość" tego, że wirus zniknie latem.

[polecam:https://niezalezna.pl/320907-to-kobiety-sa-na-pierwszej-linii-walki-z-pandemia-dotkliwiej-odczuwaja-tez-jej-skutki]

Wyjaśniła, że poprzedni wirus SARS "zniknął latem, ale nie z powodu gorąca". "Został zatrzymany dzięki ograniczeniu szerzenia się"- stwierdziła.

Włoska ekspertka, ciesząca się wielkim międzynarodowym uznaniem, wśród przyczyn szerzenia się koronawirusa wymieniła globalizację i możliwość błyskawicznego przemieszczania się.

Tzw. hiszpanka na początku XX wieku "potrzebowała dwóch lat, aby ogarnąć świat, bo poruszała się na piechotę

- powiedziała Capua.

[polecam:https://niezalezna.pl/320904-polskie-laboratoria-w-posiadaniu-150-tys-testoacutew-szumowski-wykonujemy-ok-6-tys-na-dobe]

Wyraziła opinię, że koronawirus nie jest "super-wytrzymały".

Jest kruchy, ale przenosi się z wielką łatwością

- zaznaczyła.

Uczona dodała, że po wyjściu z tego kryzysu "wszyscy będą inni".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts