Generalnie te działania, które podejmuje prezes (PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz), które podejmuje kierownictwo Polskiego Stronnictwa Ludowego w zakresie budowania Koalicji Polskiej, posuwają nas codziennie o kolejny krok do przodu. W tej chwili, ja przynajmniej, nie bardzo wyobrażam sobie ewentualny powrót do Koalicji Europejskiej. Współpraca - tak, natomiast wspólne listy - nie. I tu jesteśmy już i zdeterminowani - z jednej strony osobowo, z drugiej strony także programowo - do tego, żeby właśnie w oparciu o te wartości, o których mówi prezes, a więc ludowo-konserwatywne, ludowo-chadeckie, z drugiej strony dobry program, przede wszystkim program dla przedsiębiorców - małych, średnich, dla rzemiosła.
- mówił poseł Marek Sawicki.

Na pytanie, czy gdyby szefowi PO Grzegorzowi Schetynie bardzo zależało i powiedział: „tak, postawcie jakieś warunki, a my je spełnimy”, to jakie by były te kluczowe warunki, czy np. aby w Koalicji Europejskiej nie było SLD, czy żeby nie brać tam Roberta Biedronia, polityk odparł: „nie ma takich warunków”.

Bo żadnych warunków w Koalicji Polskiej nie stawiamy komukolwiek.
- zaznaczył.

Dodał, że ewentualna propozycja ze strony Schetyny, to nie jest problem, którym się w tej chwili zajmuje PSL.

My mamy co robić. Budujemy projekt Koalicji Polskiej, w związku z tym dywagacje o tym, co byśmy zrobiliśmy, gdyby „ktoś-coś”, są bezprzedmiotowe.
- podkreślił.

Pytany, z kim trwają rozmowy, i czy rzeczywiście z ruchem Kukiz'15, czy z samym Pawłem Kukizem, Sawicki powiedział, że „z samym Pawłem Kukizem, bo on jest emanacją ruchu Kukiz'15”.

Ale też trzeba sobie zdawać sprawę, że wewnątrz Kukiz'15 są też różne opcje, bo są chętni do współpracy z PiS, jeszcze inni chcą współpracy z Konfederacją. Więc musi to określić sam Kukiz. My ofertę złożyliśmy, natomiast jaka będzie odpowiedź – czekamy.
- powiedział polityk PSL.

Jak zauważył, „są inne, także mniejsze środowiska polityczne, dziś pozaparlamentarne, które są gotowe do współpracy z nami”.

Myślę, że pod koniec przyszłego tygodnia prezes (Kosiniak-Kamysz) będzie już ogłaszał, z kim się porozumiał, i na jakich warunkach.
- zapowiedział Sawicki.

Na uwagę, że niektóre z pozaparlamentarnych ugrupowań wcale nie są takie słabe, bo na przykład Bezpartyjni Samorządowcy osiągnęli całkiem niezły wynik w wielu województwach i współtworzą tam koalicje sejmikowe, Sawicki przyznał, że „to jest partner, z którym PSL teraz rozmawia”.

Tam jest kilka grup samorządowców, zresztą różnego szczebla, bo nieco inaczej rozmawia się z prezydentami, nieco inaczej z burmistrzami, czy starostami, to są środowiska zróżnicowane. Prawica Rzeczypospolitej Marka Jurka także złożyła ofertę współpracy, i my oczywiście z tej oferty jesteśmy zadowoleni.
- powiedział Sawicki.

Pytany, czy jest możliwa koalicja PSL-PiS, polityk stwierdził: „o koalicjach rozmawia się po wyborach, a nie przed wyborami”.

Wyborcom trzeba dać jasny i czytelny sygnał, jaki ma się program i z czym się idzie do nich do wyborów, co chcemy w Polsce zmienić. A w Polsce trzeba zmienić wiele, między nim także system zarządzania państwem. Tu jesteśmy także gotowi i otwarci na rozpoczęcie dyskusji o zmianie Konstytucji, o weryfikacji podziału kompetencji pomiędzy samorządem, a rządem, o kwestiach związanych z kosztami funkcjonowania administracji w Polsce. Więc jest wiele tematów, które są potrzebne do przedyskutowania, i do tego będziemy budować większość.
- oświadczył polityk PSL.