Przesłuchanie przed komisją śledczą ds. VAT

Maciej Berek / twitter.com/KancelariaSejmu

  

Sejmowa komisja śledcza ds. VAT rozpoczęła dziś przesłuchanie byłego prezesa Rządowego Centrum Legislacji, b. sekretarza Rady Ministrów Macieja Berka. Po nim w czwartek przed komisją ma stanąć była wiceprezes spółki Sygnity Magdalena Taczanowska.

Dotąd komisja śledcza ds. VAT przesłuchała kilkudziesięciu świadków. Jako pierwszy, we wrześniu ub. roku, zeznawał były wiceminister finansów w latach 1992-96 Witold Modzelewski, ostatnimi byli - we wtorek - były zastępca przewodniczącego zespołu problemowego ds. podatków pośrednich Rady Konsultacyjnej Prawa Podatkowego przy Ministerstwie Finansów Roman Namysłowski oraz były dyrektor departamentu informatyki Ministerstwa Finansów Paweł Oracz.

W środę miał być przesłuchiwany były dyrektor departamentu administracji podatkowej w Ministerstwie Finansów Maciej Młodzikowski, ale nie stawił się przed komisją. W czwartek komisja przyjęła w głosowaniu wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie o ukaranie grzywną w wysokości 3 tys. zł Macieja Młodzikowskiego za nieusprawiedliwioną nieobecność.

Komisja śledcza ds. VAT została powołana na początku lipca 2018 roku. Ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Bada okres od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. Zgodnie z uchwałą Sejmu powołującą komisję, jej prace mają odnosić się w szczególności do działań, zaniedbań i zaniechań m.in. członków rządu, "w szczególności ministra właściwego do spraw budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych, i podległych im funkcjonariuszy publicznych".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pomogła Rosji w Radzie Europy. Wcześniej... atakowała Polskę i broniła Ludmiły Kozłowskiej

Petra de Sutter / By Sparrow (麻雀) - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=74293322

  

W nocnym głosowaniu Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przegłosowało rezolucję, przywracającą rosyjskiej delegacji pełne prawo głosu w tym gremium. Projekt rezolucji opracowała związana z Zielonymi belgijska polityk Petra de Sutter. W nieodległej przeszłości ta sama de Sutter "wsparła debatę organizowaną przez Fundację Otwarty Dialog" dotyczącą rządów prawa w Polsce. Sytuację w naszym kraju - w podyskusyjnych komentarzach - określała jako "niedopuszczalną".

Rosja ponownie otrzymała pełne prawo głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. Tak zdecydowało to gremium w głosowaniu, które w nocy z poniedziałku na wtorek odbyło się w Strasburgu. Głos rosyjskiej delegacji na Zgromadzeniu został zawieszony w 2014 r. w związku z inwazją na Krym.  

Głosowanie było efektem przyjęcia przez Komitet Ministrów Rady Europy 17 maja w Helsinkach deklaracji, w której stwierdzono, że wszystkie państwa członkowskie mają prawo do uczestnictwa na równych prawach w pracach Komitetu Ministrów i Zgromadzenia Parlamentarnego, dwóch organów statutowych RE. Za przyjęciem deklaracji głosowało 118 parlamentarzystów z krajów członkowskich, 62 było przeciw, 10 wstrzymało się od głosu. Przeciwna deklaracji była Ukraina, według której jest to nieuzasadnione ustępstwo wobec Rosji.

Rezolucję o przywróceniu pełnego głosu delegacji rosyjskiej opracowała belgijska polityk związana z partią Zielonych, Petra de Sutter. Będąca od 2014 r. członkinią Zgromadzenia Parlamentarnego RE Petra de Sutter zasiada m.in. w komisjach Regulaminu Wewnętrznego, Immunitetów i Spraw Instytucjonalnych; Migracji, Uchodźców i Osób Wysiedlonych. Jako osoba "transpłciowa" Petra de Sutter podnosi również często kwestie związane ze społecznością LGBT. 

Jak się okazuje, de Sutter zainteresowana jest również sytuacją w Polsce. W styczniu 2018 - co odnotowuje na swoich stronach Fundacja Otwarty Dialog Ludmiły Kozłowskiej - wzięła udział w organizowanej przez FOD debacie "poświęconej sytuacji rządów prawa i społeczeństwa obywatelskiego w Polsce".

W późniejszych refleksjach zamieszczonych na swojej stronie internetowej de Sutter napisała:

"Aktywiści i prawnicy zademonstrowali, jak czasami źle się dzieje: ludzie są prześladowani i bici przez policję, gdy pokojowo walczą o prawa człowieka i demokrację. To niedopuszczalne. Z Rady Europy nadal monitorujemy sytuację i wykorzystujemy nasz głos, aby rozpowszechniać przekaz: prawa wielu obywateli UE są w Polsce pod presją".

Co więcej, Petra de Sutter była też sygnatariuszką apelu, w którym domagano się nadania szefowej Fundacji Otwarty Dialog, Ludmile Kozłowskiej, obywatelstwa UE po tym, jak na wniosek polskich służb jej nazwisko wpisano do systemu informacyjnego Schengen. 

"Wzywamy polityków oraz rządy państw członkowskich UE do podjęcia działań w celu powstrzymania dalszych nadużyć władzy za pomocą układu z Schengen - przywileju danego nam przez Unię Europejską - do prześladowań politycznych"

- czytmay we fragmencie podpisanego m.in. przez de Sutter apelu.

Petra de Sutter w minionych wyborach do Parlamentu Europejskiego uzyskała mandat eurodeputowanej z ramienia flamandzkiej partii Groen.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, odfoundation.eu, petradesutter.be

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl