Macierewicz: Trump docenia wolę Polski do obrony i walki o własną niepodległość

  

Donald Trump ma świetne rozeznanie. Wie, że państwa takie jak Niemcy raczej są nastawione na przyjaźń z Federacją Rosyjską, nawet są gotowe finansować pewne działania. Zwłaszcza energetyczne w relacjach z Rosją – mówił były szef MON Antoni Macierewicz, gość redaktor Katarzyny Gójskiej w programie „W punkt” w Telewizji Republika. Polityk podkreślił również, że Waszyngton docenia polską „wolę obrony i walki o własną niepodległość”. - Ta wola jest dla niego niesłychanie ważnym elementem, który jest podkreślany i przywoływany – dodał.

W studio komentowano wystąpienie prezydentów Polski i USA, Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa, po podpisaniu porozumienia ws. obecności wojsk USA w Polsce.

- Przez dziesięciolecia Stany Zjednoczone finansowały obronę krajów Zachodniej Europy, niestety nie zyskując nawet wdzięczności, już nie mówiąc o politycznych zachowaniach. I nie mówiąc także o finansowych. Raczej było wręcz odwrotnie 

– komentował polityk.

- Ale chodzi tu o coś jeszcze więcej. Tu chodzi o to, że Polska po 2015 r. pokazała, że jest gotowa zrobić bardzo wiele, wielki wysiłek podjąć, żeby sama siebie bronić. Żeby w jak największym stopniu zużyć własny potencjał dla obrony. Pan prezydent Donald Trump ma świetne rozeznanie. Wie, że państwa takie jak Niemcy raczej są nastawione na przyjaźń z Federacją Rosyjską, nawet są gotowe finansować pewne działania. Zwłaszcza energetyczne w relacjach z Rosją. W związku z tym wola obrony, wola walki o własną niepodległość, wola utrzymywania siły zbrojnej... często amerykańscy analitycy mówią w tym kontekście o obronie terytorialnej,  jako bardzo ważnym etapie wzmocnienia polskiej obronności. Więc ta wola jest dla niego niesłychanie ważnym elementem, który jest podkreślany i przywoływany

- stwierdził.

- Bardzo ważną sprawą jest także to, co powiedział o tym, że USA jednak są zdecydowane pozytywnie rozważyć sprzedaż Polsce F-35. To padło i trzeba to przywołać. Mam głęboką nadzieję, że zostanie wynegocjowany offset. Tak żeby skorzystał na tym nie tylko polski przemysł, ale także możliwość operacyjnego wykorzystania F-35 jako suwerennego narzędzia obrony Polski. To bardzo ważny element, żeby nie było tak, że my np. zrezygnujemy z projektu Patriot na rzecz F-35. To są dwa projekty, które muszą być równolegle realizowane. Bo obrona antyrakietowa jest suwerennym i niezależnym od F-35 programem. Bardzo istotnym, który przede wszystkim Rosjanie postrzegają jako zagrożenie

- zaznaczył.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef Boeinga przyznaje się do błędu

Zdjęcie ilustracyjne / By Crashy - Fotografia własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=14187225

  

Szef Boeinga Dennis Muilenburg przyznał, że jego firma "popełniła błąd" przy wdrażaniu w samolotach Boeing 737 MAX systemu automatycznie zapobiegającemu przeciągnięciu. Zapowiedział dążenie do odzyskania zaufania klientów.

Kłopoty z tym systemem są prawdopodobną przyczyną dwóch katastrof tych maszyn - w Indonezji i w Etiopii - w których zginęło łącznie 346 ludzi.

Muilenburg powiedział dziennikarzom w Paryżu przed rozpoczynającym się tam w poniedziałek Międzynarodowym Salonem Lotniczym, że komunikacja Boeinga "nie była spójna" i że jest to "nie do przyjęcia". Zarazem brał w obronę generalne podejście inżynieryjne do opracowania systemu MCAS zapobiegającego przeciągnięciu.

AP odnotowuje, że amerykańska Federalna Agencja Lotnictwa (FAA) zarzuciła Boeingowi, iż przez ponad rok nie informował o wadliwym wskaźniku bezpieczeństwa w kokpicie 737 Max.

Muilenburg, zapytany, jak to możliwe, że procedury nie wychwyciły oczywistych wad w oprogramowaniu systemu MCAS i w budowie czujników, odpowiedział: "To jasne, że możemy wprowadzać poprawki, rozumiemy to i będziemy je wprowadzać".

Wyraził przekonanie, że samoloty Boeing 737 Max, uziemione po wypadkach w Indonezji i w Etiopii, powrócą do latania w tym roku, po zaakceptowaniu przez organy sprawujące nadzór nad bezpieczeństwem lotnictwa. Przyznał zarazem, że odzyskanie zaufania klientów będzie wymagało czasu. Wyrażał przekonanie, że poprawione oprogramowanie systemu MCAS nie dopuści do takich katastrof, jak w Indonezji i w Etiopii. Podkreślił, że poprawione oprogramowanie systemu MCAS bęzie korzystało z danych z dwóch czujników, a nie z jednego. Poinformował, że 90 proc. linii lotniczych mających boeingi 737 Max korzysta już z symulatora lotów z aktualnym oprogramowaniem.

Agencja dpa zwraca uwagę, że planowane modyfikacje systemu MCAS w samolotach Boeing 737 Max są analizowane przez różne organy nadzorcze, w tym przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA). Dpa wskazuje, że dotychczas zdawano się przede wszystkim na ekspertyzy FAA, ale amerykańska agencja jest krytykowana w związku z dopuszczeniem maszyn 737 Max do lotów.

Boeingi 737 Max uziemiono w rezultacie dwóch katastrof - w Indonezji w październiku ub.r. i w Etiopii w marcu br. - w których łącznie zginęło 346 ludzi. Przyczyną tych katastrof było najprawdopodobniej oprogramowanie kontrolujące system MCAS automatycznie zapobiegający przeciągnięciu (utracie siły nośnej). Wszystkie samoloty 737 Max, będące w posiadaniu linii lotniczych na całym świecie, zostały wycofane z eksploatacji do czasu uzyskania nowego certyfikatu dopuszczającego je do lotów z pasażerami.

Boeing poinformował w zeszłym miesiącu, że zakończył pracę nad aktualizacją tego oprogramowania. Wprowadzono też poprawki w oprogramowaniu symulatora lotów dla maszyn 737 Max.

Na początku maja FAA zapowiadała, że proces certyfikacji oprogramowania systemu MCAS może potrwać kilka miesięcy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl