Polsko-amerykańskie memorandum jądrowe

/ geralt

  

Sekretarz energii USA Rick Perry i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski podpisali w Waszyngtonie memorandum o współpracy w dziedzinie cywilnego wykorzystania energii jądrowej - poinformowała polska ambasada w USA.

Memorandum podpisano przy okazji wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA. Jak poinformowała na twitterze polska ambasada w Waszyngtonie, dokument - (MoU - Memorandum of Understanding) to konkretny krok wprowadzający strategiczny dialog w dziedzinie energii między Polską a USA.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski ocenił w Warszawie, że "jest spora wola Stanów Zjednoczonych, żeby współpracować z Polską w zakresie programu jądrowego". 

"My w tej dziedzinie jesteśmy dosyć otwarci. Ja informowałem na spotkaniach ministrów energii o tym, że Polska poszukuje nie tylko technologii, ale i partnerów" - dodał Tchórzewski w kontekście polskiego programu energetyki jądrowej.

"Chcemy technologię wraz z partnerem, który by zechciał uczestniczyć do 49 proc. w takim przedsięwzięciu jądrowym, ale w przedsięwzięciu nie jednego bloku, tylko docelowym na 20 lat, w budowie od 6 do 9 bloków jądrowych"

- poinformował Tchórzewski. "Te rozmowy dotyczą szerszego grona, ale największe zainteresowanie w tej sprawie jest ze strony Stanów Zjednoczonych" - dodał. Minister podkreślił, że "różnego rodzaju misje gospodarcze przyjeżdżają i sprawdzają, w jaki sposób to może być u nas realizowane".

"Umowa ta poprawi bezpieczeństwo energetyczne Polski i zacieśni nasze więzi handlowe" - ocenił na konferencji Donald Trump.

"Dziękuję za tę umowę, dotyczącą współpracy w zakresie energii nuklearnej, wykorzystywanej do celów cywilnych. Mam nadzieję, że uda nam się wspólnie ten program zrealizować z pożytkiem dla ochrony środowiska, z pożytkiem dla ochrony klimatu na świecie i dla bezpieczeństwa mojej ojczyzny"

- powiedział w czasie konferencji prasowej prezydent Duda.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Pomogła Rosji w Radzie Europy. Wcześniej... atakowała Polskę i broniła Ludmiły Kozłowskiej

Petra de Sutter / By Sparrow (麻雀) - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=74293322

  

W nocnym głosowaniu Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przegłosowało rezolucję, przywracającą rosyjskiej delegacji pełne prawo głosu w tym gremium. Projekt rezolucji opracowała związana z Zielonymi belgijska polityk Petra de Sutter. W nieodległej przeszłości ta sama de Sutter "wsparła debatę organizowaną przez Fundację Otwarty Dialog" dotyczącą rządów prawa w Polsce. Sytuację w naszym kraju - w podyskusyjnych komentarzach - określała jako "niedopuszczalną".

Rosja ponownie otrzymała pełne prawo głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. Tak zdecydowało to gremium w głosowaniu, które w nocy z poniedziałku na wtorek odbyło się w Strasburgu. Głos rosyjskiej delegacji na Zgromadzeniu został zawieszony w 2014 r. w związku z inwazją na Krym.  

Głosowanie było efektem przyjęcia przez Komitet Ministrów Rady Europy 17 maja w Helsinkach deklaracji, w której stwierdzono, że wszystkie państwa członkowskie mają prawo do uczestnictwa na równych prawach w pracach Komitetu Ministrów i Zgromadzenia Parlamentarnego, dwóch organów statutowych RE. Za przyjęciem deklaracji głosowało 118 parlamentarzystów z krajów członkowskich, 62 było przeciw, 10 wstrzymało się od głosu. Przeciwna deklaracji była Ukraina, według której jest to nieuzasadnione ustępstwo wobec Rosji.

Rezolucję o przywróceniu pełnego głosu delegacji rosyjskiej opracowała belgijska polityk związana z partią Zielonych, Petra de Sutter. Będąca od 2014 r. członkinią Zgromadzenia Parlamentarnego RE Petra de Sutter zasiada m.in. w komisjach Regulaminu Wewnętrznego, Immunitetów i Spraw Instytucjonalnych; Migracji, Uchodźców i Osób Wysiedlonych. Jako osoba "transpłciowa" Petra de Sutter podnosi również często kwestie związane ze społecznością LGBT. 

Jak się okazuje, de Sutter zainteresowana jest również sytuacją w Polsce. W styczniu 2018 - co odnotowuje na swoich stronach Fundacja Otwarty Dialog Ludmiły Kozłowskiej - wzięła udział w organizowanej przez FOD debacie "poświęconej sytuacji rządów prawa i społeczeństwa obywatelskiego w Polsce".

W późniejszych refleksjach zamieszczonych na swojej stronie internetowej de Sutter napisała:

"Aktywiści i prawnicy zademonstrowali, jak czasami źle się dzieje: ludzie są prześladowani i bici przez policję, gdy pokojowo walczą o prawa człowieka i demokrację. To niedopuszczalne. Z Rady Europy nadal monitorujemy sytuację i wykorzystujemy nasz głos, aby rozpowszechniać przekaz: prawa wielu obywateli UE są w Polsce pod presją".

Co więcej, Petra de Sutter była też sygnatariuszką apelu, w którym domagano się nadania szefowej Fundacji Otwarty Dialog, Ludmile Kozłowskiej, obywatelstwa UE po tym, jak na wniosek polskich służb jej nazwisko wpisano do systemu informacyjnego Schengen. 

"Wzywamy polityków oraz rządy państw członkowskich UE do podjęcia działań w celu powstrzymania dalszych nadużyć władzy za pomocą układu z Schengen - przywileju danego nam przez Unię Europejską - do prześladowań politycznych"

- czytmay we fragmencie podpisanego m.in. przez de Sutter apelu.

Petra de Sutter w minionych wyborach do Parlamentu Europejskiego uzyskała mandat eurodeputowanej z ramienia flamandzkiej partii Groen.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, odfoundation.eu, petradesutter.be

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl