Tak Warszawa "wspiera" sport. Skandaliczne żądania za turniej dla dzieci, problemem... Lech Kaczyński

Rafał Trzaskowski / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W najbliższą sobotę na kortach Legii w Warszawie ma zostać zorganizowany tenisowy Memoriał Marii i Lecha Kaczyńskich - to turniej dla młodych talentów tenisowych z całej Polski. Problemem jest cena, jaką miasto zażądało za wynajem kortów - to więcej niż za... miesięczny wynajem kortów. Czy problemem dla ekipy Trzaskowskiego są patroni tego turnieju?

Memoriał Marii i Lecha Kaczyńskich to jeden z najbardziej prestiżowych turniejów dla młodzieży w Polsce. W przeszłości jego zwyciężczynią była m.in. Iga Świątek - polska nadzieja tenisowa na dobrą przyszłość po zakończeniu kariery przez Agnieszkę Radwańską. Okazuje się jednak, że dla warszawskiego ratusza nie ma to znaczenia.

Wynajem sześciu kortów na cztery dni Memoriału ma kosztować około 20 tys. zł. To więcej, niż poprzedni dzierżawca płacił za cały miesiąc administrowania dziesięcioma kortami! Wtedy ta cena miała wynosić "tylko" 18 tys. zł.

"Zarabianie na dzieciach, na przedszkolakach, na najmłodszych? Ktoś tutaj pomylił ideę sportu z robieniem pieniędzy i biznesem. Jak mamy propagować sport wśród najmłodszych?"

- mówił Mirosław Skrzypczyński z Polskiego Związku Tenisowego w rozmowie z Kurierem Mazowieckim TVP 3.

Sprawą opłat dla organizatorów turnieju im. Marii i Lecha Kaczyńskich zainteresował się warszawski radny Sebastian Kaleta. Wydał on oficjalne stanowisko w tej sprawie.

"Jest to o tyle skandaliczne, że tego typu imprezy w całej Polsce są organizowane w taki sposób, że korty tenisowe dla dzieci są udostępniane bezpłatnie albo za symboliczną opłatą na pokrycie podstawowych kosztów. Warszawa odmawia najzdolniejszym polskim tenisistom tego rodzaju turnieju. Czy dzieje się to dlatego, że patronami tego turnieju są Lech i Maria Kaczyńscy? Ciężko w to uwierzyć, że ratusz torpeduje tak ciekawą inicjatywę sportową. Organizatorem tego turnieju jest m.in. Polski Związek Tenisowy. Oprawa tej imprezy powoduje, że przyjadą zawodnicy z całej Polski"

- mówi na filmie, który opublikował na Twitterze.

"Dlaczego miasto nie wspiera sportu? Już z Warszawy wyjechała Anita Włodarczyk, która nie zniosła skandalicznych warunków do treningu na warszawskiej Skrze. Rafał Trzaskowski wycofał się z tej obietnicy (remontu stadionu Skry - przyp. red.). Dziś widzimy, że memoriał tenisowy, który nosi imię Lecha i Marii Kaczyńskich, jest takim problemem dla miasta, że od organizatorów żądają normalnych rynkowych stawek, jakby przyszli na ten turniej dorośli profesjonaliści, a nie dzieciaki, w które warto inwestować"

- kontynuuje.

Na koniec, Kaleta zaapelował do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o to, by zwolnić z opłat organizatorów Memoriału Marii i Lecha Kaczyńskich.

"Sprawę tę będą bardzo mocno poruszał jutro na sesji rady miasta st. Warszawy. Małość tej decyzji rzutuje na warszawski sport, który jest w ruinie po rządach Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jak widać, Rafałowi Trzaskowskiemu ta dramatyczna sytuacja warszawskiego sportu nie przeszkadza. Apeluję do prezydenta, żeby nakazał zwolnienie z opłat organizatorów turnieju dla dzieci. Warszawa jest dla wszystkich, dla wszystkich młodych tenisistów"

- zakończył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemiecka polityk przyznaje: „Polska zapłaciła najwyższą cenę za pakt Ribbentrop-Mołotow”

/ By Mikhail Mikhaylovich Kalashnikov - http://mtdata.ru/u25/photo72FB/20634308905-0/original.jpg, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=77825023

  

23 sierpnia mija 80. rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Nawet niemiecka polityk Zielonych Marieluise Beck oświadczyła, że to Polska zapłaciła najwyższą cenę za ten pakt. Zdaniem ekspertki ds. Europy Wschodniej również dziś widać w polityce resztki ówczesnego myślenia. "Najwyższą cenę za wspólną zbrodnię dwóch totalitarnych państw zapłaciła Polska" - powiedziała była wieloletnia poseł Zielonych.

"Już w poprzednich wiekach carska Rosja, Prusy i Habsburgowie dzielili między siebie ten kraj. Pakt Hitler-Stalin (jak w RFN nazywa się pakt Ribbentrop-Mołotow) był czwartym lub nawet piątym rozbiorem Polski"

- mówiła polityk na antenie rozgłośni informacyjnej "Inforadio".

Beck, która jest obecnie dyrektorem organizacji pozarządowej Zentrum Liberale Moderne, zastrzegła, że współudział Stalina w żadnym wypadku nie zmniejsza winy Niemiec za napaść na Polskę.

"Ale marsz Wehrmachtu był możliwy również dlatego, że po 17 dniach otworzył się w Polsce drugi front za sprawą armii sowieckiej. Pakt Hitler-Stalin był największą historyczną i dyplomatyczną bombą, która kiedykolwiek w Europie eksplodowała"

- uważa była deputowana.

Zdaniem polityk w dzisiejszej polityce wciąż można dostrzec sposób myślenia, który doprowadził do zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow.

"Wojna na Ukrainie ożywia debatę na temat stref wpływów, które należałoby przyznać imperium (rosyjskiemu). Tym razem nie chodzi już o rozbiór Polski czy Rumunii. Pojawiają się głosy mówiące, że nie można się było spodziewać, że Rosja zaakceptuje otwarcie się Ukrainy na Unię Europejską. Ponieważ leży - rzekomo - w strefie jej wpływów"

- podsumowała Beck.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl