Ostatnia szansa Messiego? W piątek rozpocznie się turniej Copa America

/ Кирилл Венедиктов [CC BY-SA 3.0 GFDL]

  

Rozpoczynający się w nocy z piątku na sobotę w Brazylii turniej Copa America może być ostatnią szansą jednego z najlepszych piłkarzy w historii Argentyńczyka Lionela Messiego na zdobycie trofeum z drużyną narodową. Impreza potrwa do 7 lipca.

W Copa America weźmie udział 12 drużyn, podzielonych na trzy grupy po cztery. Ponieważ w strefie CONMEBOL jest 10 zespołów, na turniej zaproszono Japonię oraz mistrza Azji i gospodarza mistrzostw świata w 2022 roku - Katar. Do ćwierćfinałów awansują ekipy z dwóch pierwszych miejsc każdej z grup oraz dwie najlepsze z trzecich lokat.

Argentyna zagra w grupie B z Kolumbią, Paragwajem i Katarem. Messi, który 24 czerwca skończy 32 lata, przyznał niedawno, że nie jest pewien, czy weźmie udział w mistrzostwach świata w 2022 roku. To sprawia, że turniej w Brazylii może być dla niego ostatnim w reprezentacji.

Argentyńczyk wywalczył dziesiątki trofeów w młodzieżowej drużynie narodowej oraz ze swoim klubem - Barceloną. Ale w seniorskich zmaganiach "Albicelestes" pozostaje bez zdobyczy, mimo że czterokrotnie grał w finałach ważnych imprez. W 2014 sięgnął po srebrny medal mistrzostw świata w Brazylii, trzykrotnie był też pokonany w finałach Copa America - w 2007, 2015 i 2016 roku.

Ze składu, który rywalizował na mundialu w 2014, pozostali tylko Messi, Sergio Aguero i Angel Di Maria. Piłkarz Barcelony mówił niedawno:

To logiczna zmiana. To była ważna faza, z ważnymi piłkarzami, którzy dokonali wielkich rzeczy, choć nie zdobyli żadnego trofeum. Dzisiaj widzę bardzo zjednoczoną grupę z marzeniami i determinacją.

Takie trio może zapewnić Argentynie triumf w turnieju

31-letni Aguero zwykle podczas ważnych turniejów albo był kontuzjowany, albo przegrywał rywalizację z Gonzalo Higuainem i musiał pogodzić się z rolą rezerwowego. W wyjściowym składzie znalazł się tylko 14 razy. To niewiele, biorąc pod uwagę, że jego kariera w seniorskiej reprezentacji rozpoczęła się w 2006 roku.

Chciałbym wygrać bardziej dla Leo niż dla siebie. On gra od tak dawna i tak wiele wycierpiał. Gdy z nim rozmawiam, często mówi: "Módl się, żeby pewnego dnia i nam się udało". To jest to, czego on chce najbardziej, podobnie zresztą jak każdy z nas

- powiedział Aguero w wywiadzie dla telewizji "Fox Sports".

Messi popija yerbę przed Copa America, a Aguero zbiera siły

Argentyna rozpocznie rywalizację w mieście Salvador, gdzie o północy z soboty na niedzielę zmierzy się z Kolumbią. Pierwszy mecz turnieju zaplanowano na 2.30 w nocy z piątku na sobotę. Wówczas gospodarze zagrają w Sao Paulo z Boliwią w grupie A, do której trafiły także Wenezuela i Peru. Grupę C tworzą Urugwaj, Ekwador, Japonia oraz broniące tytułu Chile.

Brazylia, jak zwykle jeden z najpoważniejszych kandydatów do końcowego triumfu, będzie musiała radzić sobie bez swojej największej gwiazdy - Neymara. Nad zawodnikiem Paris Saint-Germain ostatnio zebrały się czarne chmury. 27-letni napastnik najpierw uderzył jednego z kibiców PSG, później stał się podejrzanym o gwałt, a wreszcie 5 czerwca w towarzyskim spotkaniu z Katarem doznał kontuzji łydki.

Brazylia tradycyjnie należy do faworytów najstarszego turnieju w reprezentacyjnej piłce

Copa America to najstarszy turniej reprezentacji narodowych na świecie. Pierwsza edycja odbyła się w 1916 roku w Argentynie. Wówczas impreza miała inną nazwę, a wystąpiły w niej tylko cztery zespoły. Triumfował Urugwaj, który łącznie sięgnął po trofeum 15 razy i jest pod tym względem rekordzistą. Druga jest Argentyna - 14.

Brazylia już po raz piąty będzie gospodarzem turnieju - poprzednio w 1989 roku. Do tej pory piłkarze tego kraju na własnym terenie zawsze triumfowali; z kolei ostatnie zwycięstwo zanotowali w 2007 roku na boiskach Wenezueli.

W tegorocznej edycji Copa America będzie okazja zaobserwować niektóre nowe przepisy, uchwalone 1 czerwca. Wówczas zdecydowano m.in., że zmieniany piłkarz ma opuścić boisko przy najbliższej linii, a niekoniecznie tam, gdzie czeka zmiennik; przy rzucie wolnym zawodnicy atakujący nie mogą być częścią muru ani zbliżyć się do niego na mniej niż metr; w przypadku wysokiej temperatury i wilgotności sędzia może przerwać mecz na 90 do 180 sekund, aby piłkarze mogli się ochłodzić, przy czym jest to niezależne od najwyżej 60-sekundowych odpoczynków w celu uzupełnienia płynów. Ponadto zdefiniowano bardziej szczegółowo, w jakich sytuacjach dotknięcie piłki ręką kwalifikuje się jako przewinienie, a w jakich sędzia nie powinien przerywać gry.

Podział na grupy:

Grupa A: Brazylia, Boliwia, Peru, Wenezuela
Grupa B: Argentyna, Katar, Kolumbia, Paragwaj
Grupa C: Chile, Ekwador, Japonia, Urugwaj

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Karnowskiemu puściły nerwy. Prezydent Sopotu nie wytrzymał po niewygodnym pytaniu od mieszkańca!

Zdjęcie ilustracyjne / screen z materiału wideo

  

Spotkanie prezydenta Jacka Karnowskiego z mieszkańcami Sopotu przerodziło się w słowną awanturę. Kiedy Karnowski usłyszał niewygodne pytanie o sprzedaż atrakcyjnych działek, ruszył do ataku na swojego rozmówcę. Padło nawet powiązanie... z zabójstwem Pawła Adamowicza.

W Ergo Arenie odbyło się spotkanie dotyczące tworzonych planów zagospodarowania terenów wokół hali widowiskowo-sportowej, która stoi na granicy dwóch miast. Kiedy do głosu dopuszczono przybyłych na nie mieszkańców, głos zabrał Jakub Świderski, współpracownik Telewizji Polskiej. Zaczął pytać o szczegóły sprzedaży niezwykle atrakcyjnej działki. To rozjuszyło włodarza Sopotu.

- Ja się do telewizji Kurskiego nie będę wypowiadał, jak pan wyłączy kamerę, do mieszkańców się wypowiem. Pan kłamie na co dzień w telewizji, oszukuje pan mieszkańców

- grzmiał prezydent Jacek Karnowski.

- Wie pan, że to kwalifikuje się do pozwu? Nie odpowie pan na pytanie, boi się pan?

- dopytywał Świderski.

- Bardzo państwa przepraszam za moją reakcję, ale dzięki telewizji publicznej i kłamstwom oraz napadom na Pawła Adamowicza stało się to, co się stało w Gdańsku. To we mnie ciągle siedzi…

- wypalił Karnowski.

- Znaczy, zabiłem Pawła Adamowicza, to pan sugeruje? To już jest bełkot

- skwitował Świderski.

Całe zajście zostało nagrane i upublicznione w sieci. Samorządowcy z Sopotu nie kryją oburzenia.

- Był to pokaz wybitnej arogancji, buty pana prezydenta. Na pytanie, które zadał mieszkaniec, nie padła jakakolwiek odpowiedź. Usłyszał natomiast inwektywy i insynuacje mające go wiązać z tragedią, do której doszło w Gdańsku (...) Pan prezydent niejednokrotnie mówił o mowie nienawiści, o tym, że powinniśmy w Sopocie znaleźć nowy język debaty publicznej. Takim stosunkiem do mieszkańca Sopotu dał wyraz temu, że idzie kompletnie w drugą stronę. Poziom, który zaprezentował jest absolutnie niedopuszczalny wobec stanowiska, które piastuje

- skomentował w Radiu Gdańsk Paweł Petkowski, sopocki radny Prawa i Sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Radio Gdańsk, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl