Nowy prezydent Kazachstanu zaprzysiężony

Kasym-Żomart Tokajew / www.facebook.com/AkordaPress/

  

Kasym-Żomart Tokajew, wybrany w niedzielę na prezydenta Kazachstanu, został dziś zaprzysiężony na ten urząd. Nowy szef państwa zapowiedział utrzymanie kursu poprzednika, rządzącego przez niemal 30 lat Nursułtana Nazarbajewa.

Według centralnej komisji wyborczej na Tokajewa zagłosowało ok. 71 proc. wyborców, a frekwencja wyniosła 77 proc.

- Należy uznać, że w wyborach obywatele zagłosowali za kontynuacją kursu Ełbasy - oświadczył Tokajew. „Ełbasy” („Ojciec Narodu”) to tytuł, który przysługuje Nazarbajewowi.

„Konieczny jest dialog między władzami i narodem”, który „musi opierać się o uznanie wielości opinii” - mówił podczas wystąpienia inauguracyjnego nowy prezydent. Zapowiedział, że w szczególności skoncentruje się na polityce socjalnej i pomocy „najbardziej potrzebującym”. Obiecał również wsparcie dla przedsiębiorców, przyciąganie inwestycji i powiększenie klasy średniej.

Ceremonia inauguracyjna miała miejsce w Pałacu Niepodległości w stołecznym Nur-Sułtanie (daw. Astana). Po zaprzysiężeniu odbyła się uroczysta defilada wojskowa, w której wziął udział Nazarbajew. „Ojciec Narodu”, który rządził Kazachstanem przez niemal 30 lat, pozostaje najważniejszą osobą w państwie - jest szefem rządzącej partii Nur Otan, a także kieruje Radą Bezpieczeństwa, instytucją przy urzędzie prezydenta, która koordynuje działania w sferze bezpieczeństwa i polityki zagranicznej - zwracają uwagę analitycy.

W dzień wyborów i w poniedziałek w dwóch największych miastach kraju - Ałma Acie i Nur-Sułtanie - zatrzymano ok. 700 osób protestujących przeciwko wyborom i ich wynikom. Były to największe demonstracje w tym kraju od 2016 roku. Wśród zatrzymanych byli miejscowi i zagraniczni dziennikarze.

Prokuratura Generalna ostrzegła przed kontynuacją protestów i zapowiedziała, że ich uczestnicy mogą być pociągnięci do odpowiedzialności administracyjnej.

Uczestnicy demonstracji podkreślali, że wybory prezydenckie były nieuczciwe i miały na celu jedynie zatwierdzenie na urzędzie prezydenta wyznaczonego przez Nazarbajewa następcę. Akcje odbywały się pod hasłem „Tokajew nie jest moim prezydentem”.

We wtorek 66-letni Tokajew wystąpił na pierwszej konferencji prasowej po wyborach. Zaznaczył, że uważa siebie za prezydenta „z krwi i kości’, a nie przechodniego szefa państwa - podało Radio Swoboda.

Tokajew, były przewodniczący Senatu, po rezygnacji w marcu Nazarbajewa tymczasowo przejął jego obowiązki. Wcześniej był premierem i wicepremierem Kazachstanu, przez wiele lat pełnił funkcję szefa MSZ, był także zastępcą sekretarza generalnego ONZ.

Obserwatorzy OBWE ocenili, że podczas wyborów doszło do naruszenia podstawowych praw, m.in. tłumiono protesty i dopuszczano się nieprawidłowości w trakcie głosowania. Według OBWE żadne wybory w historii Kazachstanu nie spełniły dotąd standardów demokratycznych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Gliński: polityka jest ważna i konieczna

/ Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Polityka jest czyś ważnym i koniecznym, bo politycy podejmują decyzje, które dotyczą milionów ludzi – mówił w sobotę w Łodzi wicepremier Piotr Gliński, który wziął udział w V Forum Organizacji Młodzieżowych „Wspólnie Dla Przyszłości".

Podczas swojego wystąpienia wicepremier podkreślił, że polityka to jest bardzo specyficzny obszar. Jak zauważył, jest to obszar bardzo nisko oceniany w społeczeństwie, bo często jest w polityce bardzo dużo hipokryzji, dużo jest nieprawdy, a stosunkowo niewiele jest rzetelności i uczciwości. Dlatego – jego zdaniem - taki jest odbiór społeczny.

W tym kontekście minister przywołał sprawę awarii oczyszczalni ścieków "Czajka" w Warszawie.

Po prawie roku ukrywania tego dowiedzieliśmy się o odpadach wywożonych na pola. Jestem w szoku, widziałem w internecie zdjęcia. To rzecz niebywała, ludzie, którzy ze względów politycznych podnosili hasła ekologiczne, mówiąc, że to ważny temat. Jestem zdziwiony bezczelnością tych ludzi. Z jeden strony mówią o ekologii, z drugiej nie poinformowali mieszkańców miasta, że oczyszczalnia ścieków jest zepsuta od grudnia, że osady wywożone były ciężarówkami i były wyrzucane gdzieś na poligonie, gdzieś na Mazurach. I mieli problem z głowy. Mówię o tym, bo nie mogę uwierzyć

- dodał.

Jak zaznaczył to bardzo niedobrze, że polityka jest tak nisko oceniana, "bo jest ona czymś ważnym i koniecznym, bo politycy podejmują decyzje, które dotyczą milionów ludzi” – powiedział wicepremier. Według niego mamy do czynienia z dużym problemem, bo ktoś, kto jest jako polityko odpowiedzialną osobą, mimo to postrzegany jest w sposób negatywny.

Gliński podkreślił, że chce bronić polityki. Wicepremier, który jest socjologiem, profesorem nauk humanistycznych i nauczycielem akademickim, przypomniał, że siedem lat temu podjął decyzję o przejściu z pracy na uczelni do polityki. Przyznał, że idąc do polityki zadawał sobie pytanie - czy będąc w niej będzie tak się zachowywał, że nie będzie mógł spojrzeć w lustro, czy będzie potrafił stosować przyzwoite metody pracy, czy jednak wchłonie go ten system i stanie się taki, jak ten stereotyp polityka, który oszukuje, kradnie, itd.

Jak mówił, wychowany na Arystotelesie uważał, że można się obronić, że to nie jest czysty idealizm i naiwność, że można wejść do polityki i tę politykę uprawiać w sposób uczciwy. „Bo polityka – według Arystotelesa – to działanie na rzecz dobra publicznego” – podkreślił minister kultury.

Gliński uważa, że politykę można robić uczciwie, z podniesionym czołem i osiągać cel, choć czeka na polityka wiele zasadzek związanych z moralnością, etyką i wyborami. Jego zdaniem polityka wymaga jednak cierpliwości, ciężkiej pracy, waleczności. W polityce nie można się załamywać, należy wierzyć w to co się robi, szukać sojuszników, którzy myślą podobnie, bo najważniejsze jest dobro publiczne - podkreślił wicepremier.

To dobro publiczne przekuwane jest – jak mówił - w to, co nazywamy programem politycznym. Gliński przypomniał, że PiS taki program ma na kolejne lata, a jego celem jest budowa polskiej wersji państwa dobrobytu. „Chcemy budować państwo nowoczesne, ambitne, szybko się modernizujące a jednocześnie zachowujące swoją tożsamość” – dodał.

Mówiąc o programie zwrócił m.in. uwagę, że podstawą rozwoju Polski jest gospodarka. To rozwój rozumiany jako rozwój dla wszystkich, czyli rozwój zrównoważony - zaznaczył wicepremier. Państwo musi dbać także o byt polskich rodzin - podkreślił Gliński.

Podkreślił, że polski rozwój to przede wszystkim wielkie projekty inwestycyjne, to także wsparcie dla polskiego biznesu, dla polskich przedsiębiorców. To również nauka, innowacje i nowoczesność - zauważył. Elementem rozwoju jest także kultura; ważne są również wartości i zasady, którymi się kierujemy - dodał minister.

Piotr Gliński jest liderem listy Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu w okręgu łódzkim.

Organizatorami V Forum Organizacji Młodzieżowych „Wspólnie Dla Przyszłości” są: Fundacja Służba Niepodległej, Stowarzyszenie Młodzi dla Polski, Stowarzyszenie Studenci dla Rzeczypospolitej oraz Fundacja Sapere Aude. W tym roku w spotkaniu bierze udział ponad 100 osób. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl