Agitacja zamiast nauki

  

Podręcznik do nauki historii w pierwszej klasie szkół ponadgimnazjalnych  „Ku współczesności" prezentuje dzieje „poprawnie polityczne". Nie ma w nim miejsca na obiektywne przedstawienie faktów. To Polska widziana z perspektywy „Gazety Wyborczej" i obecnie sprawujących władzę.

Oto, jaki obraz dziejów wyłania się z książki, z której młodzież ma poznać dzieje ojczyzny.

Wojciech Jaruzelski jest działaczem komunistycznym, ministrem obrony, pierwszym sekretarzem PZPR, prezydentem. Choć wprowadził stan wojenny w Polsce, to jednak uczeń nie dowie się o jego odpowiedzialności za zbrodnie popełnione na opozycjonistach.

Po stanie wojennym dobry rząd chciał wprowadzić reformy, a sytuacja kraju pogarszała się na skutek sankcji wprowadzonych przez „zły" Zachód. Społeczeństwo było apatyczne, nie zwracało uwagi na próby reformatorskich działań rządu.

Na szczęście w 1986 r. „Lech Wałęsa powołał jawne – choć nadal nielegalne – struktury Solidarności".

Prawdziwym architektem Okrągłego Stołu był szef MSW gen. Czesław Kiszczak. Można odnieść wrażenie, że chodziło mu o demokratyzację kraju, a nie zachowanie władzy, która w wyniku zmian w ZSRS traciła grunt pod nogami. Poza obradami przy Okrągłym Stole toczyły się rozmowy władz i opozycji w Magdalence, ale jedynym niekorzystnym ich skutkiem był „negatywny wizerunek opozycjonistów, którym zarzucano bratanie się z władzą komunistyczną". Po wyborach do Sejmu w 1989 r.prezydentem został Jaruzelski, ale nie wiadomo, w jaki sposób go wybrano. Nie napisano, że wybrał go parlament.

Za to w tym kontekście dowie się o roli, którą odegrała „Gazeta Wyborcza" i jej redaktor naczelny Adam Michnik w montowaniu „szerokiej koalicji rządowej, obejmującej wszystkie ugrupowania" z komunistami w resortach siłowych.

„Wyborcza" zajmuje w podręczniku wyjątkowe miejsce. Autorzy chwalą ją za „nowoczesną formułę edytorską" i „atrakcyjność dla szerokiej publiczności".

Przemiany gospodarcze to oczywiście prywatyzacja i zamykanie nierentownych zakładów. Ani słowa o uwłaszczeniu. „Nowi, prywatni właściciele (często byli dyrektorzy) oczekiwali zysków i nie mogli sobie pozwolić na niepotrzebne koszty, co oznaczało likwidację zbędnych etatów".

Rząd Jana Olszewskiego zasłużył w podręczniku tylko na jedno zdanie: „został odwołany w 1992 r., w konsekwencji wojny na teczki". Uczeń przeczyta za to, że lustracja, szczególnie w wykonaniu ministra spraw wewnętrznych Antoniego Macierewicza „wywołała skandal". A kolejna próba rozliczenia się z przeszłością przez Bronisława Wildsteina, który opublikował słynną listę z katalogów IPN, „wywołała wielką wrzawę w mediach i krytykę społeczną".

Czas rządów lewicy jawi się w podręczniku jako niemal najszczęśliwszy okres w najnowszych dziejach Polski. „W okresie rządów koalicji SLD-PSL – czytamy w książce – nastąpiła wyraźna poprawa sytuacji gospodarczej w Polsce. Odczuwalnie podniosła się stopa życiowa obywateli, spadło bezrobocie (…) powstrzymano galopującą inflację, dzięki czemu możliwe było przeprowadzenie reformy finansowej i denominacji złotego". Żadna ekipa sprawująca władzę nie otrzymała tak wspaniałej cenzurki jak postkomunistyczna.

Można odnieść wrażenie, że najważniejszym wydarzeniem za rządów PiS było zawiązanie koalicji z LPR i uczynienie wicepremierem Andrzeja Leppera, „który jeszcze niedawno blokował drogi".

Prezydent Lech Kaczyński pojawia się incydentalnie, w niewielkiej notce z adnotacją, że zginął w katastrofie pod Smoleńskiem.


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Służba Bezpieczeństwa wkroczyła do huty. Przyczyną - ochrona środowiska

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/MALCOLUMBUS

  

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadziła dzisiaj rewizje w koncernie hutniczym ArcelorMittal w Krzywym Rogu na wschodzie kraju. Prezydent Wołodymyr Zełenski, który stamtąd pochodzi, skrytykował wcześniej koncern za brak działań na rzecz ochrony środowiska.

SBU wkroczyła do jednego z zakładów ArcelorMittal tuż przed wcześniejszymi wyborami parlamentarnymi na Ukrainie, które odbędą się w niedzielę. Startuje w nich partia prezydenta Sługa Narodu, która mimo wysokiego poparcia w sondażach najprawdopodobniej nie zdoła zdobyć samodzielnej większości w Radzie Najwyższej.

„Przedstawiciele SBU przyszli na rewizję do nowoczesnego, dopiero co zbudowanego obiektu, trzeciej maszyny do ciągłego odlewania stali. Skopiowali dokumenty tego sprzętu i rozpoczęli kontrolę promieniowania jonizującego”

- oświadczył p.o. dyrektora generalnego przedsiębiorstwa Ołeksandr Iwanow.

Poinformował, że zawiadomił o zaistniałej sytuacji m.in. ambasady krajów G7 i zapewnił, że ArcelorMittal Krzywy Róg działa otwarcie i nie ma niczego do ukrycia.

„Ostatnie wydarzenia grożą rozwojowi i dalszej przyszłości przedsiębiorstwa i jego zespołu. Nikogo nie oskarżamy, chcemy jednak mieć przekonanie, że wszystkie działania będą prowadzone wyłącznie w zgodzie z prawem”

- podkreślił Iwanow.

Tydzień temu, podczas wizyty w Krzywym Rogu prezydent Zełenski zaatakował władze ArcelorMittal za niezrealizowane zobowiązania koncernu, dotyczące poprawy sytuacji ekologicznej. Oświadczył, że w ciągu ostatnich pięciu lat na raka zachorowało ok. 25 tysięcy mieszkańców tego ponad 650-tysięcznego miasta.

„Jeśli ten program (poprawy sytuacji ekologicznej) został przeniesiony o pięć lat i nie było to uzgodnione z mieszkańcami, to chciałbym zapytać, czy możecie rozpatrzyć jakieś odszkodowania finansowe dla ludzi, którzy ucierpieli w ciągu tych pięciu lat, pomóc im w leczeniu? Sądzę, że władze miasta pomogą ustalić listę ludzi, którzy w tym czasie przeszli przez choroby onkologiczne”

- oświadczył prezydent, zwracając się do władz koncernu.

Po wizycie Zełenskiego w Krzywym Rogu SBU wszczęła śledztwo w związku z naruszaniem przez ArcelorMittal norm ekologicznych. Koncern oświadczył w odpowiedzi, że od nabycia kombinatu w 2005 r. zainwestował na Ukrainie ponad 9 mld USD, a jego inwestycje w ochronę środowiska wyniosły równowartość ponad 230 mln USD.

„Mamy nadzieję, że zwiększona uwaga wobec naszego przedsiębiorstwa ze strony organów władzy, różnych partii i wszczęcie przez SBU śledztwa (…) jest przypadkowym zbiegiem okoliczności w okresie przed wyborami i nie świadczy o wywieraniu nacisków na biznes” - oświadczył ArcelorMittal.

Arcelor Mittal Krzywy Róg jest jednym z największych producentów stali na Ukrainie. Przedsiębiorstwo zatrudnia ponad 21 tys. osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl