Amerykanki krytykowane za... celebrowanie wygranej

/ Tech. Sgt. John Hughel [Public domain]

  

W świecie sportu nie brakuje absurdów. Reprezentacja USA została skrytykowana po meczu grupowym piłkarskich mistrzostw świata kobiet, w którym odniosła rekordowe zwycięstwo nad Tajlandią 13:0. Niektórzy uznali, że... zawodniczki nadmiernie cieszyły się z bramek i wygrały za wysoko.

Obrończynie tytułu w efektowny sposób rozpoczęły występ w odbywającym się we Francji mundialu. We wtorek odniosły najwyższe zwycięstwo w historii MŚ zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Pięć bramek strzeliła Alex Morgan. Nie wszystkim jednak spodobał się popis Amerykanek.

Były reprezentant Stanów Zjednoczonych Taylor Twellman skrytykował rodaczki za - jego zdaniem - nadmierną, a przez to nieodpowiednią, radość po kolejnych golach.

Świętowanie bramek w ten sposób pozostawia w moich ustach gorzki smak, tak jak w przypadku wielu z was. Ciekawe, czy ktoś za to przeprosi po spotkaniu.

Według niego nie było też potrzeby marnować sił czołowych zawodniczek na strzelecki popis w pojedynku ze znacznie słabszymi rywalkami.

Nie wiem dlaczego nasza drużyna "marnuje" czołowe postacie i ich energię, gdy zespół wygrywa już 3:0. Można pogrążyć przeciwnika, ale nie używać do tego czegoś, co może być potrzebne w przyszłości.

Zawodniczki cieszą się z wygranej, ale niektórym to przeszkadza

Piłkarki z USA otrzymały naganę za celebrowanie kolejnych bramek również przez byłe zawodniczki z Kanady Clare Rustad i Kaylyn Kyle. Druga z nich powiedziała, że była "oburzona i zawstydzona" zachowaniem Amerykanek. Kilka zawodniczek z Tajlandii pod koniec meczu miało łzy w oczach.

To nie jest problem dziewczyn, że zagrały ze słabym rywalem. Nasza drużyna nie pojechała tam, by być czyimś przyjacielem. Pojechała, by wygrać ten turniej

- zaznaczył były piłkarz Alexi Lalas.

Skrót meczu

Rodaczek broniła też była reprezentantka USA Abby Wambach, która zarzuciła krytykom stosowanie podwójnych standardów.

Powiedzielibyście męskiemu zespołowi, by nie zdobywał więcej goli lub się z nich nie cieszył? Dla niektórych z tych zawodniczek to była pierwsza bramka w MŚ. Powinny się tym ekscytować.

Trenerka ekipy Stanów Zjednoczonych Jill Ellis również stanęła po stronie swoich podopiecznych.

Rozmawiałam później z naszymi przeciwniczkami. Szacunek wobec rywali okazuje się dając z siebie wszystko w meczu z nimi. Poza tym w tej imprezie stosunek bramek jest jednym z kryteriów awansu z grupy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Tylko rodzina naród utrzyma". Tłumy na krakowskim Marszu dla Życia i Rodziny! WIDEO

Zdjęcie ilustracyjne / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Prawdziwe tłumy – w tym wiele rodzin – przeszło dziś ulicami Krakowa w siódmym Marszu dla Życia i Rodziny. W tym roku uczestnicy chcieli zwrócić szczególną uwagę na sprawy związane z edukacją seksualną dzieci.

Siódmy w Krakowie Marsz dla Życia i Rodziny wyruszył z pl. Matejki, następnie przeszedł ul. Floriańską na Rynek Główny, stamtąd Grodzką, Franciszkańską, Straszewskiego i Piłsudskiego dotarł na al. 3 Maja, w pobliżu której – w parku Jordana – po zakończeniu pochodu zaplanowano piknik rodzinny.

Czoło marszu stanowiła grupa nastolatek, trzymająca baner z kolorowym napisem: „Marsz dla Życia i Rodziny”. Za nimi maszerowała orkiestra Częstochowa Pipes and Drums, grająca na dudach szkocką muzykę. Dalej w pochodzie szły rodziny z dziećmi w tym z małymi – w wózkach. W pochodzie dało się zauważyć także m.in. siostry zakonne. W krakowskim marszu wzięło udział około 1700 osób.

Uczestnicy Marszu mieli ze sobą biało-czerwone flagi i transparenty z napisami: „Małżeństwo tylko między mężczyzną i kobietą”, „Prawo do narodzin dla każdego dziecka”, „Stop homo propagandzie”. Uczestnicy skandowali też m.in. „Stop aborcji, stop gender”, „Tylko rodzina naród utrzyma”.

Pani Małgorzata każdego roku, wraz z przyjaciółmi, bierze udział w marszu.

„Jestem tu, by powiedzieć, że chcemy normalnej rodziny”

– powiedziała . Obwiniła też rząd Platformy Obywatelskiej o to, że pozwolił by „mniejszości brały górę nad większością wierzących katolików”.

„Hasła tych mniejszości są nie do przyjęcia”

– mówiła pani Małgorzata.

Podkreśliła także, że sprzeciwia się edukacji seksualnej dla najmłodszych: "Dzieci są aseksualne i nie powinno się im niszczyć psychiki i duszy od najmłodszych lat” - wyjaśniła.

„Powiedzmy stop ideologii gender, seksedukatorom, którzy agresywnie wchodzą do szkół, żeby uczyć albo raczej antywychowywać. Powiedzmy nie dla seksedukatorów, a tak dla normalnej rodziny”

– przekonywał krakowski obrońca życia dr Bawer Aondo Akaa.

Pierwszy Marsz dla Życia i Rodziny odbył się w 2006 r. w Warszawie. W ciągu 13 lat marsze organizowane były w 150 miastach i mniejszych miejscowościach. Koordynatorem wydarzenia jest fundacja Centrum Życia i Rodziny. Marsze niosą przesłanie dotyczące aktualnych spraw związanych z ochroną ludzkiego życia i praw rodziny. Tegoroczne marsze, które przeszły już w ok. 130 miastach, były poświęcone problemowi edukacji seksualnej. W Krakowie w tym roku marsz odbył się po raz siódmy. Według Konferencji Episkopatu Polski, w tegorocznych pochodach w całym kraju wzięło udział ponad 200 tys. osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl