"Lotna czytelnia" znów rusza na Planty

Zdjęcie ilustracyjne / facebook.com/lotnaczytelnia/

  

"Lotna czytelnia", w której wprost z roweru można latem wypożyczać książki, rozpoczyna siódmy sezon działalności w Krakowie. Od środy po Plantach krążyć będzie charakterystyczny, biały rower cargo.

Żeby wypożyczyć coś do czytania z "Lotnej czytelni", nie trzeba mieć karty bibliotecznej, nie ma też terminu zwrotu. Wystarczy wziąć książkę i po przeczytaniu oddać ją do Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie lub do mobilnej czytelni, która będzie działała do końca września w każdą środę w godz. 14 - 17.

W poprzednich sześciu sezonach rower "Lotnej Czytelni" wyruszał w drogę ponad 200 razy, za każdym razem wioząc ok. 90 książek.

"Zazwyczaj połowa z nich jest wypożyczana. Czytelnicy sumiennie oddają książki i przekazują nam kolejne. Do tej pory zebraliśmy ok. 50 tys. pozycji, które po wstępnej selekcji trafiają do roweru. Dzięki temu nasz projekt może się rozwijać"

– mówiła rzeczniczka Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej Agnieszka Będkowska. Dodała, że szczególną popularnością cieszą się kryminały, w rowerze jest też zawsze pula książek dla dzieci. "Dostajemy i wozimy także książki wydane w językach obcych – angielskim, niemieckim, francuskim oraz coraz częściej rosyjskim" – dodała.

"Lotna czytelnia" dorobiła się już swoich stałych czytelników, którzy czekają na przejazd roweru. Żeby nie było nudno, kolejne wyjazdy są poświęcone innym gatunkom literackim: kryminałom, biografiom, romansom, komiksowi, fantastyce, a we wrześniu lekturom.

"Lotna czytelnia" to projekt, który wystartował w sierpniu 2013 r. dzięki współpracy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie i Stowarzyszenia Kraków Miastem Rowerów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Prostszy handel ziemią

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Obrót gruntami rolnymi będzie łatwiejszy, ale na pełną swobodę nie ma co liczyć - informuje dzisiejsza "Rzeczpospolita".

Jak przypomina gazeta, od dziś zmieniają się zasady handlu ziemią rolną. Do tej pory prawo do tego mieli tylko rolnicy indywidualni. Swobodnie można było sprzedać lub kupić do 30 arów. Teraz łatwiej będzie kupić do hektara ziemi. Przepisy zawierają też ograniczenia.

"Zezwalają każdemu na zakup gruntu do 1 ha na wsi i w mieście bez zgody Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, ale na wsi nabywca przez pięć lat nie będzie mógł go zbywać ani oddawać w posiadanie innym osobom"

- wyjaśnił w rozmowie z gazetą notariusz Mirosław Kupis.

W miastach będzie łatwiej kupić ziemię rolną (jest tam i taka), bo ograniczenia pięcioletniego nie będzie. Przepisy przewidują prawo pierwokupu takich działek dla dyrektora generalnego KOWR. Ma to być wentyl bezpieczeństwa w razie spekulacji.

Łatwiej też będzie spółkom - właścicielom gruntu rolnego. Obecnie, jeżeli chcą sprzedać swoje akcje lub udziały, muszą się liczyć z prawem pierwokupu KOWR. Teraz przywilej ten będzie przysługiwał KOWR, dopiero gdy łączna powierzchnia nieruchomości przekroczy 5 ha.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl