Spotkaliśmy się na gali najbardziej niepoprawnej politycznie „Gazety Polskiej Codziennie”, która obchodzi swoje 8-lecie. My działamy w długim dystansie. Są krótkodystansowcy, którzy pojawiają się i znikają. To zespół ludzi, którzy potrafi pracować, nie pytając o pieniądze, o nagrody. Inni potrafią się podobać, a my potrafimy być skuteczni. Dlaczego jesteśmy skuteczni? Bo nie zabiegamy o to, żeby na naszych salonach byli ci najbogatsi, czy ci co mają najwięcej władzy. Zabiegamy o to, żeby przede wszystkim mieć poparcie ludzi. Media telewizyjne, papierowe, nie odegrały takiej roli w tych wyborach, jak odegrał internet. Niezalezna.pl, portal TV Republika - wygrały. Mieliśmy większą siłę w internecie niż wspierane przez rosyjskie trolle portale. Bo połączyliśmy siłę technologii z siłą ludzi. Ona jest doceniona, gdy dzieje się coś bardzo złego. Sieć, którą stworzyliśmy, nie opiera się na technologiach. Opiera się przede wszystkim na ludziach, to jest sieć ludzi. Ona ogarnia wiele różnych środowisk. Ta sieć jest gigantyczna, ogromna i potrafi się jednoczyć. Jutro nasze kluby będą popierać budowę Fort Trump. Czy jest jakieś środowisko, które może z dnia na dzień skrzyknąć się i zrobić manifestację w Waszyngtonie? No nie jest w stanie, nie ma takiego środowiska.
- mówił redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz.

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej Codziennie” wspominał również początki wydawania dziennika:
 
„GPC” była bardzo trudnym naszym dzieckiem. Ludzie, którzy bardzo często niedocenieni, nie zawsze tak nagradzani, jak trzeba, potrafią przy niej trwać, ją redagować, być z nią. Najgłośniejsze czołówki, jakbyśmy spojrzeli na ostatnie 3-4 tygodnie, to była „GPC”. Sprawa rosyjskich konfederatów, sprawa pedofilii w PO - to wszystko czołówki z „GPC”. Co by było, gdyby nie było „GPC”? Jaki byłby ten wynik?  Często mnie pytają: „czy warto było?” W innych spółkach mam pieniądze, dochody, a tutaj...razem z Grzegorzem dźwigamy ten ciężar. Otóż warto było, dlatego, że Polska jest inna. To jest ten cel, któremu służymy. [...] To myśmy pomogli uciec z domu wariatów, który nam tworzył Donald Tusk i jego ekipa i daliśmy ten łyk wolności Polsce. Nie tylko my, ale daliśmy.
- mówił Tomasz Sakiewicz.
 
Do zebranych na gali list skierował premier Mateusz Morawiecki. W jego imieniu treść listu odczytał Marek Suski, sekretarz stanu w KPRM, szef gabinetu politycznego Prezesa Rady Ministrów.

„Gala stała się oczekiwanym wydarzeniem gospodarczym kalendarzu kraju. Cieszę się, ze już po raz czwarty mamy okazję docenić najlepszych z najlepszych - współtwórców polskiej gospodarki.
Nasi rodacy coraz wyżej podnoszą poprzeczkę w rynkowych rywalizacjach. Zyskuje na tym oczywiście nasza gospodarka i państwo. Pragnę podziękować i pogratulować wszystkim nominowanym. Swą aktywnością każdego dnia zmieniacie państwo Polskę na lepsze. W biznesie liczy się konkret, wiarygodność, efektywność i tak też my podchodzimy do realizacji naszych planów. Jesteśmy dumni, że w ciągu 3 lat rząd PiS wprowadził setki korzystnych zmian, których efekty widzimy już teraz. Rząd dokłada starań, żeby tworzyć lepsze warunki do prowadzenia biznesu. Pracujemy z przedsiębiorcami i dla przedsiębiorców. Wszystkich nas łączy troska o lepsze jutro kraju i jego obywateli”.

- napisał premier Mateusz Morawiecki.

Poniżej pełna treść listu: