Królestwo za dzienniki Millera

  

Gdyby Leszek Miller prowadził szczery dziennik, wielką zyskałby cenę na księgarskim rynku. Za młodu przecież obracał się w kręgach najwyższych władz komunistycznych, które Zachód, a także EWG, postrzegały jako kapitalistyczno-imperialistyczne zło.

Jako premier Miller negocjował z Unią Europejską, ale ze Wschodem nie pozwalał do końca zerwać, a dziś jest w centrum „zachodniego zła” i być może będzie głosował za sankcjami na Rosję. Jeśli świat przewróci się w ciągu dekady jeszcze raz i Chińczycy będą dominować w świecie, kto wie, może były premier z SLD będzie zasiadał w jakiejś radzie w Pekinie? Dzienniki takiego zmieniającego fronty polityka byłyby skarbem, za który można oddać królestwo. Choć nie mam królestwa na zbyciu, to jednak nie jest ono potrzebne – eksczłonkowie PZPR nigdy po sobie szczerych dzienników nie zostawiają.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl