Warszawa pożegnała Macieja Parowskiego. "Z jego opinią liczyli się wszyscy"

Maciej Parowski / fot. Igor Smirnow/Gazeta Polska

  

We wtorek na cm. Bródnowskim pochowano Macieja Parowskiego. "Od wielu dekad był postacią-legendą, liderem i mentorem środowiska literatury science fiction" - napisał w liście prezydent Andrzej Duda. Pisarz został pośmiertnie uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Żegnamy dziś wybitnego pisarza, redaktora i krytyka literackiego, ogromnie zasłużonego dla polskiej kultury. Żegnamy myśliciela, który wnikliwie przyglądał się przemianom naszego świata i wypatrywał, jaki kształt może przybrać nadchodząca przyszłość. Żegnamy zarazem człowieka, który potrafił inspirować innych swoimi pasjami i wspierać ich w twórczym rozwoju

 - napisał w liście Andrzej Duda.

Prezydent przypomniał, że Parowski to nie tylko autor znakomitych fantastycznych opowiadań i powieści, ale też scenariuszy do popularnych komiksów "Funky Koval" i "Wiedźmin".

W wielkim stopniu to właśnie jemu zawdzięczamy, że ta dziedzina kultury – już wcześniej mająca licznych entuzjastów – jeszcze mocniej zaczęła fascynować twórców i odbiorców, stając się wręcz czymś w rodzaju polskiej specjalności. Jego wielką zasługą stało się spopularyzowanie polskiej fantastyki naukowej w świecie

 - podkreślił. 

Wśród dzieł, które rozsławiły Polskę, a których powstanie zawdzięczamy zaangażowaniu Parowskiego prezydent wymienił nominowaną do Oscara "Katedrę" Tomasza Bagińskiego.  Prezydent napisał również, że Parowski "uzmysłowił nam, jak ważną częścią kultury narodowej jest kultura popularna" oraz "że podziały na to, co w kulturze uznaje się za "wyższe" i "niższe", bywają sztuczne i mylące. Fantastyka naukowa jest tego znakomitym świadectwem".

Po odczytaniu listu doradca prezydenta RP Andrzej Waśko odczytał postanowienie, w którym Andrzej Duda pośmiertnie uhonorował Macieja Parowskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla kultury polskiej. Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński w swoim liście napisał, że "wspominamy wspaniałego człowieka i wielką postać polskiej literatury i kultury popularnej".  Podkreślił, że Parowski był nie tylko redaktorem "Fantastyki" (później przekształconej w "Nową Fantastykę"), ale też autorem znakomitych powieści. Zdobył również uznanie jako autor komiksów, wyjątkowe były jego prace krytyczne.

Minister zaznaczył, że "z jego opinią liczyli się wszyscy" oraz że "był wychowawcą całej rzeszy miłośników fantastyki". Gliński przypomniał autorów, którzy debiutowali dzięki Parowskiemu oraz pisarzy, których drukował w swojej gazecie. Wśród nich byli Jacek Dukaj, Szczepan Twardoch, Wojciech Kuczok, Łukasz Orbitowski. 

Był zawsze otwarty, chętnie rozmawiał z czytelnikami i pisarzami, inspirował. Jego opinie wyznaczały standardy tego, jak się w popkulturze myśli i pisze. Jego śmierć to wielka strata dla naszej kultury, pozostanie na zawsze w naszej pamięci

 - napisał Gliński.

Na pogrzebie, obok rodziny, przyjaciół i fanów twórczości Parowskiego było kilku twórców, którzy z nim współpracowali. Pisarze Łukasz Orbitowski, Jacek Dukaj, Rafał A. Ziemkiewicz i wspomniany reżyser Tomasz Bagiński, który obecnie pracuje na serialem Netfliksa "Wiedźmin". 

W czasie nabożeństwa ksiądz przypomniał, że pisarz miał charakterystyczny sposób powitania. Każdego witał słowem "pochwalony". Duchowny podkreślił, że sam stawiał swoje czytelnicze kroki dzięki "Fantastyce" i to zawarta w niej publicystyka współkształtowała jego sposób myślenia. Ksiądz przypomniał również, że w "Fantastyce" Parowski był żartobliwie nazywany "ojcem dyrektorem". 

Potrafił zjednywać do siebie ludzi, można mu nadać tytuł "budowniczego mostów", bo budował je między ludźmi

 - powiedział. 

Duchowny dodał też, że to dzięki Parowskiemu fantastyka wkroczyła dziś do kościoła i że on nie ma nic przeciwko temu, aby w każdym domu była zarówno Biblia, jak i literatura fantastyczna. 

Maciej samym przyjściem do nas dokonał pewnej istotnej dla środowiska pisarskiego rewolucji światopoglądowej. Fantastyka nie była wtedy literaturą właściwą, ale w parę tygodni - dzięki niemu - to się zmieniło

- powiedział podczas uroczystości wiceprezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich Piotr Müldner-Nieckowski.

Marcin Wolski stwierdził z kolei: "Maciej Parowski był moim przyjacielem i w pewnym sensie mentorem. Z podziwem czytałem jego przenikliwe recenzje filmowe w latach 70.". Wolski dodał, że Parowski był przede wszystkim świetnym redaktorem oraz człowiekiem "dobrym w najszlachetniejszym znaczeniu tego słowa, uczciwym, uczynnym. Nazywałem go papieżem fantastyki". Maciej Parowski został pochowany na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. Zmarł w niedzielę 2 czerwca po ciężkiej chorobie. Miał 72 lata.

Maciej Parowski (ur. 27 grudnia 1946 r. w Warszawie) był pisarzem, krytykiem i redaktorem fantastyki naukowej. Ukończył wydział elektryczny Politechniki Warszawskiej. Od 1974 r. pracował w tygodniku studenckim "Politechnik" – początkowo w charakterze felietonisty, następnie jako kierownik działu kulturalnego i sekretarz redakcji, a w końcu jako redaktor naczelny. Od 1977 r. był kierownikiem działu krytyki i nauki tygodnika "Razem". Dwa lata później, w 1979 r. został publicystą tego tytułu. Opowiadania i felietony publikował także m.in. w "Życiu Warszawy", "Kulturze", "Polityce", "Na Przełaj" i "Ekranie". W latach 1982-2013 kierował działem literatury polskiej w miesięczniku "Fantastyka" (później przekształconym w "Nową Fantastykę"), a od 1992 r. do 2003 r. był także redaktorem naczelnym pisma. Pełnił ponadto funkcję redaktora naczelnego "Czasu Fantastyki". W swoim dorobku Maciej Parowski ma m.in. książki "Twarzą ku ziemi" (1982 r.), "Sposób na kobiety" (1985 r.), "Burza. Ucieczka z Warszawy '40" (2010 r.), "Małpy Pana Boga. Słowa" (2011 r.), "Małpy Pana Boga. Obrazy" (2013 r.), "Z bandytą w windzie" (2015 r.) oraz "Kukułka na koniu trojańskim. Małpy Pana Boga 3. Retrospekcje" (2017 r.). Jest także autorem scenariuszy m.in. komiksów "Funky Koval", "Wiedźmin", "Planeta Robotów", "Burza" i "Naród wybrany". Za zasługi dla polskiego komiksu został doceniony w 2006 r. doktoratem humoris causa, czyli Nagrodą im. Papcia Chmiela przyznaną podczas Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Łodzi. W 2007 r. został uhonorowany srebrnym medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis. 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ostre słowa premiera: „I oni mają czelność nam coś wypominać?!”. Podał też twarde dane

Mateusz Morawiecki / TVP Info/print screen

  

– Każdy Polak powinien zadać sobie pytanie - czy żyje się lepiej teraz, czy 5 lat temu? – pytał premier Morawiecki dziś w Bydgoszczy podczas konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. Mówiąc o finansach publicznych nie szczędził mocnych słów. - Nie dajmy się wciągnąć w pułapkę negatywnych emocji. Nie dajmy się wciągnąć w tę spiralę – mówił.

Zdaniem szefa rządu, po czterech latach rządów PiS, każdy Polak powinien zadać sobie pytanie: czy teraz żyje się lepiej, czy żyło się lepiej cztery, pięć lat temu.

"Teraz jest dobry czas dla Polski, ale na to pytanie muszą odpowiedzieć sobie wszyscy rodacy" - dodał.

"Młodzież, która w okresie 2012-2013 musiała biedzić się ze znalezieniem pracy, bo bezrobocie sięgało 25 proc. wśród młodych ludzi. Dzisiaj jest to około 10 proc. i cały czas spada, bo przyciągamy wszystkich inwestorów z całego świata. To jest część planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, żeby ściągać inwestorów, bo to tworzy miejsca pracy i wypycha w górę wynagrodzenia, też dla młodych ludzi - to jest w rdzeniu naszego planu"

- podkreślił Morawiecki.

Premier powiedział, że seniorzy powinni zadać pytanie, kiedy była "emerytura plus", kiedy leki były za darmo.

Z kolei pracownicy - jak mówił Morawiecki - powinni odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy było łatwiej znaleźć pracę, kiedy bezrobocie było niższe. Dodał przy tym, że obecnie bezrobocie w Polsce wynosi 5,2-5,3 proc., a według Eurostatu wynosi 3,5 proc. "Osiągnęliśmy poziom praktycznie prawie pełnego zatrudnienia" - dodał.

"Albo kiedy dochód rozporządzalny był wyższy i jak to się kształtowało w poprzednich czterech latach i w naszych czterech latach?" - mówił premier.

Wskazywał, że dochód rozporządzalny przez cztery lata rządów PO-PSL wzrósł o 150 zł, a w czasie rządów PiS będzie to 400 do 450 zł.

"To są fundamentalne pytania, bardzo konkretne, bardzo mierzalne, nie wyłącznie emocjonalne. Bo pułapka, w jaką chcą wciągnąć nas przeciwnicy polityczni to pułapka negatywnych emocji, spirali negatywnych emocji. Nie dajmy się wciągnąć, drodzy rodacy, w tę pułapkę, tylko postarajmy się obiektywnie zmierzyć, określić i odpowiedzieć sobie na te fundamentalne pytania" - oświadczył Morawiecki.

Mogę podpowiedzieć, przez cztery lata naszych poprzedników wzrósł o 150 zł dowód rozporządzalny, w naszym przypadku będzie to 400-450 zł, ten rok jeszcze się nie zakończył, w związku z czym nie mogę precyzyjnie powiedzieć. A więc w tym samym interwale czasowym dochód ten wzrósł blisko 3 razy więcej, przy niskiej inflacji. Kolejne pytanie, kiedy budżet był zrównoważony, kiedy dług publiczny rósł najmocniej? Otóż w czasach naszych poprzedników, oni odziedziczyli dług wielkości 511 miliardów, do tego dołożyli swój dług 380 mld zł nowo wyemitowany, plus 160 mld zł z OFE, plus  60  mld z wyprzedawanych przedsiębiorstw, czyli łączenie zwiększyli dług o około 600 mld zł w ciągu ośmiu lat. Poprzednie 25 lat – doszliśmy do poziomu 511 mld zł – cały dług państwa. Oni przez te osiem lat zwiększyli go o 600 mld. Czasami ten czy ów ma czelność wypominać nam naszą politykę w finansach publicznych, a czołowe gazety niemieckie nie mogą wyjść ze zdumienia, nazywają nasz wzrost gospodarczy małym cudem gospodarczym. Nazywają nasz model gospodarczy modelem zrównoważonych finansów i to jest rzeczywista odpowiedź. Właśnie na tak zadane pytania trzeba by każdy Polak je postawił i sobie odpowiedział, jak jest dzisiaj i jak było cztery lata temu

– mówił premier.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap, TVP Info

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl