Obóz koncentracyjny w Warszawie

Tablica z ostrzegawczymi napisami w czterech językach, ustawiona w pobliżu bramy głównej

  

11 czerwca 1943 r. Reichsfuehrer SS Heinrich Himmler wydał rozkaz o utworzeniu na terenie ruin getta warszawskiego obozu koncentracyjnego Konzentrationslager Warschau. Powstał on na terenie dzisiejszego osiedla Muranów, wzdłuż ul. Gęsiej od Zamenhofa do Okopowej. Potocznie nazywany był przez warszawiaków Gęsiówką. Pierwsi więźniowie zjawili się w nim 19 lipca 1943 r. i byli to przywiezieni z Buchenwaldu kryminaliści. Pełnili potem funkcje kapo.

Do Gęsiówki przywożeni byli Żydzi z innych obozów oraz z krajów okupowanej Europy. Od 31 sierpnia do 27 listopada 1943 r. przyjechały cztery transporty Żydów z Auschwitz, łącznie blisko 3,7 tys. więźniów.

W celu utrudnienia ich ewentualnych kontaktów z mieszkańcami Warszawy do obozu kierowano przede wszystkim Żydów pochodzących z Grecji, Francji, Niemiec, Austrii, Belgii i Holandii, przywieziono też liczną grupę z Węgier. Więźniowie zajmowali się głównie wyburzaniem getta, sortowaniem gruzu, wydobywaniem wszelkiego rodzaju surowców wtórnych, ale również poszukiwaniem kosztowności i innych cennych przedmiotów. Wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość, wywożono do III Rzeszy. Niejednokrotnie w gruzach odnajdywano też Żydów, którzy ukrywali się tam od czasów powstania. Byli rozstrzeliwani na miejscu.

Pod koniec lipca 1944 r. zaczęto plan ewakuacji obozu. Ok. 400 osób niezdolnych do marszu i chorych rozstrzelano. Pozostali więźniowie zostali wywiezieni do Dachau, wcześniej musieli na piechotę dotrzeć do Kutna. Podczas marszu śmierci zginęło ok. 2 tysięcy osób. 

5 sierpnia 1944 r. żołnierze batalionu AK "Zośka" po brawurowej akcji zdobyli obóz. Dowódca powstańców Ryszard Białous ps. Jerzy, tak wspominał ten moment:

Z budynków i wież pryskają Niemcy bezładnymi grupkami, uciekając w ruiny Starówki, drzwi [baraków] rozwierają się pod naporem, a całe przedpole zapełnia się masą pasiastych postaci biegnących w naszą stronę z niebywałym krzykiem i wymachiwaniem rąk. Przez moment poczułem, jak gardło moje ściska skurcz radości – zdążyliśmy na czas.

Według danych dowództwa AK wyzwolono prawie 350 więźniów, w tym 24 kobiety. Większość uwolnionych Żydów przyłączyła się do powstania warszawskiego.

Od stycznia do maja 1945 r. Gęsiówka ponownie stała się więzieniem i obozem pracy, tym razem nadzorowanym przez NKWD. Na jej terenie w bardzo ciężkich warunkach przetrzymywano m.in. żołnierzy AK i członków podziemia niepodległościowego. W 1956 r. komunistyczny obóz zlikwidowano. W obozie tym poniosło śmierć ok. 1,8 tys. osób. Nie wiemy dokładnie, gdzie zostały pochowane, być może na jednym z podwórzy Gęsiówki

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

"Tylko rodzina naród utrzyma". Tłumy na krakowskim Marszu dla Życia i Rodziny! WIDEO

Zdjęcie ilustracyjne / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Prawdziwe tłumy – w tym wiele rodzin – przeszło dziś ulicami Krakowa w siódmym Marszu dla Życia i Rodziny. W tym roku uczestnicy chcieli zwrócić szczególną uwagę na sprawy związane z edukacją seksualną dzieci.

Siódmy w Krakowie Marsz dla Życia i Rodziny wyruszył z pl. Matejki, następnie przeszedł ul. Floriańską na Rynek Główny, stamtąd Grodzką, Franciszkańską, Straszewskiego i Piłsudskiego dotarł na al. 3 Maja, w pobliżu której – w parku Jordana – po zakończeniu pochodu zaplanowano piknik rodzinny.

Czoło marszu stanowiła grupa nastolatek, trzymająca baner z kolorowym napisem: „Marsz dla Życia i Rodziny”. Za nimi maszerowała orkiestra Częstochowa Pipes and Drums, grająca na dudach szkocką muzykę. Dalej w pochodzie szły rodziny z dziećmi w tym z małymi – w wózkach. W pochodzie dało się zauważyć także m.in. siostry zakonne. W krakowskim marszu wzięło udział około 1700 osób.

Uczestnicy Marszu mieli ze sobą biało-czerwone flagi i transparenty z napisami: „Małżeństwo tylko między mężczyzną i kobietą”, „Prawo do narodzin dla każdego dziecka”, „Stop homo propagandzie”. Uczestnicy skandowali też m.in. „Stop aborcji, stop gender”, „Tylko rodzina naród utrzyma”.

Pani Małgorzata każdego roku, wraz z przyjaciółmi, bierze udział w marszu.

„Jestem tu, by powiedzieć, że chcemy normalnej rodziny”

– powiedziała . Obwiniła też rząd Platformy Obywatelskiej o to, że pozwolił by „mniejszości brały górę nad większością wierzących katolików”.

„Hasła tych mniejszości są nie do przyjęcia”

– mówiła pani Małgorzata.

Podkreśliła także, że sprzeciwia się edukacji seksualnej dla najmłodszych: "Dzieci są aseksualne i nie powinno się im niszczyć psychiki i duszy od najmłodszych lat” - wyjaśniła.

„Powiedzmy stop ideologii gender, seksedukatorom, którzy agresywnie wchodzą do szkół, żeby uczyć albo raczej antywychowywać. Powiedzmy nie dla seksedukatorów, a tak dla normalnej rodziny”

– przekonywał krakowski obrońca życia dr Bawer Aondo Akaa.

Pierwszy Marsz dla Życia i Rodziny odbył się w 2006 r. w Warszawie. W ciągu 13 lat marsze organizowane były w 150 miastach i mniejszych miejscowościach. Koordynatorem wydarzenia jest fundacja Centrum Życia i Rodziny. Marsze niosą przesłanie dotyczące aktualnych spraw związanych z ochroną ludzkiego życia i praw rodziny. Tegoroczne marsze, które przeszły już w ok. 130 miastach, były poświęcone problemowi edukacji seksualnej. W Krakowie w tym roku marsz odbył się po raz siódmy. Według Konferencji Episkopatu Polski, w tegorocznych pochodach w całym kraju wzięło udział ponad 200 tys. osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl