Fort Trump coraz bliżej. Dlaczego budzi tak duży opór Niemców?

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

- Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w USA na olbrzymie znaczenie i jesteśmy w trakcie wielkiego przewartościowania geopolitycznego - ocenił w Polskim Radiu 24 były szef MON, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, Antoni Macierewicz.

Prezydent Andrzej Duda udaje się dzisiaj po południu do USA, gdzie w środę rozpocznie kilkudniową wizytę. W Białym Domu będzie rozmawiał z prezydentem Donaldem Trumpem m.in. o zwiększeniu obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Planowane jest podpisanie porozumienia politycznego w tej sprawie.

Realizacja, która ma oficjalnie być skonsumowana w czasie rozmowy prezydenta Dudy i Donalda Trumpa jest zamknięciem stałej obecności wojsk sojuszniczych w Polsce

- ocenił w Polskim Radiu 24 Antoni Macierewicz.

Były szef MON podkreślił, że "musimy odbudować siłę militarną Polski".

Na to potrzebujemy czasu i ciężkiej pracy

- wskazał.

Antoni Macierewicz zaznaczył, że "być może uda się podpisać porozumienie polityczne z USA, czyli sojusz strategiczny".

To kluczowy element dla rozwoju gospodarczego Polski i dla dostępu do najnowocześniejszych technologii

- dodał.

Były minister obrony narodowej wskazał, że "budowa Fort Trump będzie zmianą sytuacji geopolitycznej Polski w Europie".

Stąd tak duży opór Niemców. Obawiają się oni, że zejdą na drugi plan, a Polska nie będzie już młodszym bratem, jak było za rządów PO-PSL

- mówił.

Macierewicz zauważył, że "państwa Europy zachodniej nie są w stanie zbudować siły militarnej, która byłaby przeciwwagą dla imperializmu rosyjskiego".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: polskieradio24.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kandydat Węgier do KE zatwierdzony

zdjęcie ilustracyjne / Kat Dodd CC BY 2.0

  

Węgierski kandydat na komisarza Oliver Varhelyi dostał dziś zielone światło od koordynatorów komisji spraw zagranicznych do zasiadania w Komisji Europejskiej - podało Polskiej Agencji Prasowej źródło z Parlamentu Europejskiego.

Czwartkowe przesłuchanie Węgra nie wystarczyło, by przekonać eurodeputowanych dlatego musiał on odpowiedzieć na dodatkowe pytania.

Zapewnił w nich, że jako komisarz ds. sąsiedztwa i rozszerzenia nie będzie zależny od rządu swojego kraju. Podkreślił, że praworządność jest podstawową zasadą zarówno dla państw UE, jak i krajów kandydujących.

„Nie będę związany ani (działał) pod wpływem jakiegokolwiek stanowiska dowolnego premiera dowolnego kraju czy innych przedstawicieli jakiegokolwiek rządu”

- napisał Varhelyi.

Węgierski kandydat, obecny stały przedstawiciel rządu Viktora Orbana przy UE, niejednokrotnie musiał bronić stanowiska Budapesztu w Brukseli, w tym w sprawach dotyczących poszanowania rządów prawa. Cześć grup politycznych wolałby, żeby sąsiedztwem i rozszerzeniem zajmował się przedstawiciel innego kraju, ale przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nie zmieniła podziału tek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl