Negocjacje ws. zwiększenia obecności wojsk USA w Polsce zakończone. Szczerski ujawnia szczegóły

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- Negocjacje w sprawie zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce zakończone. Decyzja teraz należy do prezydentów Polski i USA. Porozumienie zawiera przepis na Fort Trump. Ta obecność będzie zwiększona zarówno jakościowo, jak i ilościowo - poinformował szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski.

Podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA planowane jest podpisanie szeregu umów dwustronnych dotyczących: zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce, sektora energetyki, nowych technik medycznych, a także współpracy komercyjnej 

- mówił prezydencki minister.

Polska zabiegała o zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej, polegającej od kilku lat na rotacji bez przerw między kolejnymi zmianami. Pod koniec września 2018 roku w Waszyngtonie prezydent Andrzej Duda wyraził nadzieję na wspólną budowę bazy, która mogłaby nosić nazwę "Fort Trump".

Z kolei 12 czerwca oficjalną wizytę w Waszyngtonie złożą prezydent Andrzej Duda wraz z pierwszą damą Agatą Kornhauser-Dudą. Będzie to druga rozmowa w Białym Domu prezydentów Dudy i Trumpa. Poprzednie spotkanie odbyło się jesienią ubiegłego roku.

Etapem drugim będzie Teksas i rozmowy nt. porozumień energetycznych. Tam gospodarzem wizyty i partnerem pana prezydenta będzie sekretarz ds. energii Rick Perry" - poinformował Szczerski. "W Teksasie dojdzie też do spotkania, które otwiera nas na kolejny, trzeci etap (wizyty), czyli rozmów gospodarczych, dotyczący współpracy w zakresie leczenia raka, nowoczesnych technologii onkologicznych. Pan minister zdrowia podpisze umowę o współpracy w zakresie nowych technologii w leczeniu raka ze specjalistami ze Stanów Zjednoczonych

 - zapowiedział Szczerski.

Trzeci etap wizyty w Nevadzie i Kalifornii - jak mówił Szczerski - to etap biznesowy.

W Nevadzie pan prezydent będzie otwierał specjalnie zorganizowany polski tydzień biznesu i innowacji. Także w Nevadzie tematem ważnym będzie współpraca w zakresie lotnictwa, w tym dronów, nowoczesnych technologii lotniczych

 - zaznaczył.

San Francisco z kolei to kwestia nowoczesnej technologii w zakresie internetu, telekomunikacji, IT. Pan prezydent spotka się z szefami Google, YouTube i innych firm działających w sektorze IT, które także inwestują w Polsce

- podkreślił.

Zakończyliśmy rozmowy między Polską i USA na temat zwiększenia amerykańskiej obecności militarnej w Polsce

- oświadczył Szczerski, wskazując, że rozmowy były prowadzone głównie przez MON i Pentagon, przy współpracy ekspertów i przedstawicieli prezydentów obu krajów.

Te rozmowy uległy przyspieszeniu w wyniku woli politycznej obu prezydentów, żeby zakończyć te rozmowy szybko

- podkreślił.

Krzysztof Szczerski zaznaczył jednocześnie, że zakończenie rozmów nie oznacza zakończenia procesu decyzyjnego.

Mamy zakończone negocjacje prowadzone przez oba ministerstwa (obrony) przy współudziale ekspertów i przedstawicieli obu prezydentów. Natomiast teraz decyzja jest już naszych szefów, prezydentów obu państw, na temat tego, czy ten wynik negocjacji jest dla nich satysfakcjonujący

 - powiedział.

Minister dodał, że porozumienie zawiera dwa elementy - ogólną deklarację polityczną, mówiącą o charakterze wzajemnych, sojuszniczych zobowiązań i gwarancji, "jakich sobie udzielamy w ramach systemu NATO-wskiego, w ramach wspólnej troski o bezpieczeństwo całego paktu, naszej części tego paktu, wschodniej flanki". Druga część porozumienia - jak wskazał - jest bardzo szczegółowa i "zawiera komponenty tego, co pan prezydent w skrócie nazwał podczas ostatniej wizyty w USA Fortem Trump".

Wszystkie komponenty zwiększonej obecności wojskowej w tym porozumieniu są zawarte, ono zatem zawiera przepis na Fort Trump, zawiera składniki tej zwiększonej obecności, Ta obecność będzie zwiększona zarówno jakościowo jak i ilościowo

- podkreślił.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy poddały się presji naszego regionu. Przyjęły dyrektywę UE niekorzystną dla Nord Stream 2

Bundestag / pixabay.com / clareich

  

Niemiecki Bundestag przyjął dziś nowelizację ustawy o zaopatrzeniu w energię elektryczną i gaz, która stanowi implementację dyrektywy gazowej UE. Tym samym ostatecznie niemieckie partie rządzące zrezygnowały z pomysłu obejścia zapisów dyrektywy, które były niekorzystne dla rosyjskiego monopolisty Gazpromu i budującego się Nord Stream 2. Za nowelizacją głosowali posłowie koalicji rządowej CDU/CSU i SPD oraz opozycyjnej FDP.

- Przyjmujemy unijną dyrektywę gazową w brzmieniu jeden do jednego

 - mówił podczas debaty poseł CDU Peter Bleser.

Wtórował mu deputowany SPD Timon Gremmels, który oprócz tego zapewniał, że "Niemcy bardzo poważnie traktują obawy wschodnich partnerów: Polski i państw bałtyckich", dlatego unijna dyrektywa gazowa jest - jego zdaniem - dobrym kompromisem.

Jednocześnie przedstawiciele koalicji rządowej zgodnie przekonywali, że projekt Nord Stream 2 jest wyłącznie gospodarczym rosyjsko-europejskim przedsięwzięciem.

Dyrektywa gazowa UE, która została znowelizowana w tym roku, zakłada, że operator gazociągu musi być niezależny od dostawcy gazu. Zmiana obejmuje też firmy spoza Wspólnoty, czyli m.in. rosyjski Gazprom i operatora budowanego gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie.

Dyrektywa zakłada, że spod jej obowiązywania mogą być wyłączone gazociągi, których budowa została ukończona przed 23 maja 2019 roku.

Przedstawiciele AfD w Bundestagu, którzy głosowali przeciwko przyjęciu nowelizacji, argumentowali, że nowe prawo spowoduje podniesienie cen gazu i obniży bezpieczeństwo dostaw. Z kolei Zieloni - którzy również sprzeciwiali się przyjęciu ustawy - przekonywali, że Gazprom "tak czy siak uzyska wyłączenie" spod obowiązywania dyrektywy i że budowa Nord Stream 2 jest oznaką nielojalności wobec Ukrainy.

Pracom nad ustawą towarzyszyły kontrowersje. W ubiegłym tygodniu dziennik "Bild" informował, że partie rządzące chciały obejść dyrektywę gazową UE niekorzystną dla Nord Stream 2. Zawarte w niej zapisy miały być rozwodnione. Jak donosiła gazeta, z projektu nowelizacji miał zniknąć zapis dotyczący nieobowiązywania regulacji wobec inwestycji ukończonych przed 23 maja 2019. Słowo "ukończone" zamieniono tam na "trwające".

W przyjętym dziś przez Bundestag wrócono do wersji, którą zawiera dyrektywa UE. Budowa NS2 wciąż trwa. Zostanie ona zakończona prawdopodobnie w połowie 2020 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl