Mariaż z PO to ucieczka... od długów?! Poseł Nowoczesnej odpowiada. I "wbija szpilkę" Petru

Witold Zembaczyński / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

W sobotę rady krajowe: PO i Nowoczesnej zapowiedziały połączenie obu klubów parlamentarnych. Decyzja ta oznacza m.in., że posłowie obu ugrupowań, wchodząc w skład jednego klubu, będą mieli w Sejmie mniej czasu w debatach. Poseł Witold Zembaczyński twierdzi, że była to konieczność. Pytany o długi partii, zrzuca wszystko na... Ryszarda Petru.

Zembaczyński powiedział, że połączenie klubów nastąpiło "w stanie wyższej konieczności".

"Nie mam żadnych wątpliwości, że powinniśmy iść tą drogą, to jest łączenie potencjałów, a nie ich dzielenie"

- podkreślił. Nie wspomniał jednak o sondażach, dających Nowoczesnej bardzo małe poparcie, co rzeczywiście sprawia, że dla tego środowiska jest to praktycznie jedyna opcja, by pozostać w parlamencie po jesiennych wyborach.

Jego zdaniem, między PO a Nowoczesną "nie ma zbyt wielu różnic, które by czyniły połączenie niemożliwym, a te które są, są do pokonania". Jako punkt wspólny podał... możliwość konkurowania z PiS.

"Dzisiaj nie ma co się dąsać, trzeba powiedzieć wprost - ta droga, którą obraliśmy daje możliwości konkurowania z PiS na równych zasadach. To jest ruch nad wyraz uzasadniony"

- oświadczył.

"Nie może dojść do takiej sytuacji, w której środowisko noszące na swoich sztandarach wartości liberalne, będzie poza Sejmem, albo będzie w sposób mniej rozsądny ubiegać się o swoją reprezentację"

- powiedział Zembaczyński, pytany, czy niektórzy wyborcy nie odwrócą się od Nowoczesnej, jeśli połączy się z PO.

"W kontekście liczenia głosów metodą d'Hondta wydaje się, że innej drogi nie ma"

- podkreślił poseł Nowoczesnej.

Pytany czy integracja z PO nie jest formą ucieczki od długów partii, poseł Nowoczesnej zwrócił uwagę, że skarb państwa zaoszczędził na Nowoczesnej 20 mln zł, nie wypłacając tej partii subwencji. Nie wspomniał jednak o tym, kto jest winien takiej sytuacji. Skarbnikiem partii był wówczas Michał Pihowicz, mąż posłanki Kamili Gasiuk-Pihowicz.

"Wszystkie długi Nowoczesna odziedziczyła po poprzednim zarządzie, zostały one zaciągnięte jeszcze przez Ryszarda Petru"

- powiedział Zembaczyński.

"Zrobiliśmy wszystko - jako nowy zarząd - aby tę spuściznę po Petru uratować. Utrzymaliśmy środowisko i naszym obowiązkiem jest w dalszym ciągu reprezentować w polityce myśl liberalną. Stąd takie decyzje"

- zakończył.

Tymczasem sam Ryszard Petru przyznał kiedyś o długach z rozbrajającą szczerością - "jak chcą, to niech spłacają".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Nienarodzone dzieci nigdy nie miały silniejszego obrońcy w Białym Domu". Trump przechodzi do historii!

Donald Trump / Twitter/@Reuters

  

Chrońcie prawo każdego dziecka, urodzonego i nienarodzonego, do wypełnienia swojego życia – daru od Boga - mówił prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podczas waszyngtońskiego Marszu dla Życia. Przywódca USA podkreślił, że  jest zwolennikiem „prawa do życia”, a „dzieci są cennym i świętym darem od Boga”.

W piątek w stolicy Stanów Zjednoczonych odbyła się 47. edycja Marszu dla Życia, w którym uczestniczyły setki tysięcy osób popierających ochronę życia od poczęcia. Tegoroczna manifestacja przejdzie do historii. To za sprawą obecności amerykańskiego prezydenta - nigdy wcześniej głowa państwa nie stawiła się na tej inicjatywie.

Podczas wystąpienia, Trump wyraził zadowolenie z obecności na manifestacji. Zadeklarował, że jego poglądy są „pro-life”.

Nienarodzone dzieci nigdy nie miały silniejszego obrońcy w Białym Domu

- mówił prezydent USA.

Dziękując za zaproszenie, podkreślił, że wszystkie „matki są bohaterami”, a zwolennicy ochrony życia „sprawiają, że misją naszego życia jest szerzenie łaski Bożej”. Prosił, aby każdy z uczestników Marszu zawsze bronił życia od poczęcia.

Chrońcie prawo każdego dziecka, urodzonego i nienarodzonego, do wypełnienia swojego życia – daru od Boga. Młodzi ludzie są sercem Marszu, a to wasze pokolenie czyni Amerykę prorodzinnym narodem

- mówił dalej.

Podkreślił też istotę walki w obronie życia. „Wszyscy dzisiaj rozumiemy odwieczną prawdę: każde dziecko jest cennym i świętym darem od Boga. (…). Razem musimy pielęgnować i bronić świętości i godności ludzkiego życia. Kiedy trzymam w rękach noworodka, wiem jak bezgraniczną miłość niesie w rodzinie” - mówił.  

Zapewnił, że jego administracja nadal będzie bronić życia i prawa do sprzeciwu wobec aborcji. „Razem jesteśmy głosem dla pozbawionych głosu” - kontynuował.

Za prezydentury Donalda Trumpa przywrócono i rozszerzono zakaz finansowego wspierania zagranicznych organizacji, zaangażowanych w promocję aborcji. Na mocy tej decyzji, potężnych funduszy pozbawiono m.in. znaną klinikę aborcyjną Planned Parenthood. Trump uchylił też przepisy uchwalone za czasów poprzedniego prezydenta Baracka Obamy. Te umożliwiały poszczególnym stanom wsparcie tego typu organizacji. Zakazał również zmuszania do współfinansowania aborcji z planów ubezpieczenia zdrowotnego.

Prezydent Donald Trump wyznaczył też 22 stycznia „Narodowym Dniem Świętości Ludzkiego Życia”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: LifeSiteNews.com, foxnews.com, Twitter
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts