W "Politycznej Kawie" o wyborach i rekonstrukcji rządu. Zaskakujące słowa działacza PSL!

Zdjęcie ilustracyjne / screen z TV Republika

  

W "Politycznej Kawie" z redaktorem Tomaszem Sakiewiczem na antenie Telewizji Republika gościli dziś Anna Maria Siarkowska (Partia Republikańska, klub PiS), Władysław Teofil Bartoszewski (PSL) oraz dziennikarz Jacek Liziniewicz z "Gazety Polskiej". Była to dobra okazja do podsumowania ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego oraz najnowszych zmian w rządzie.

Odnosząc się do wyborów, nawet przedstawiciel opozycji docenił rolę prezesa Prawa i Sprawiedliwości w kampanii wyborczej. Było to dość zaskakujące, gdyż PSL - będąc w koalicji z Platformą Obywatelską - mocno krytykował PiS i szefa tej partii.

"Te wybory wygrał pan Jarosław Kaczyński. On był twarzą wyborów, był strategią tych wyborów. Pan Jarosław Kaczyński postanowił podtrzymać dyscyplinę do najważniejszych wyborów. Wziął sobie ludzi zaufanych. Sprawia to, że pan prezes będzie miał zaufanie, że ten rząd nie zacznie zjeżdżać z torów na jakąś bocznicę"

- powiedział Władysław Teofil Bartoszewski z PSL.

Słowa te potwierdziła także obecna w studiu przedstawicielka koalicji rządzącej.

"Listy do Parlamentu Europejskiego musiały być mocne, bo zależało nam na wygranej. Nie można było sobie pozwolić na słabsze kandydatury. Postawiono na nazwiska mocne i to było dobrą strategią"

- stwierdziła Anna Maria Siarkowska, poseł Partii Republikańskiej, należąca do klubu PiS.

Odnosząc się do zmian, jakie w ubiegłym tygodniu nastąpiły w rządzie, politycy przyznali, że dokładnie takich zmian można było się spodziewać.

"To rząd kontynuacji. Nie należało oczekiwać gwałtownych zmian personalnych. Ten kierunek, który do tej pory był przyjęty, będzie kontynuowany"

- powiedziała Anna Maria Siarkowska.

"To jest kontynuacja, bo szaleństwem byłoby robić rewolucję cztery miesiące przed wyborami. Pan Kaczyński jest wyjątkowo sprawnym politykiem i ta zmiana jest rozsądna. Znak zapytania jest tylko przy ministerstwie edukacji"

- dodał Władysław Teofil Bartoszewski.

Gościem "Politycznej Kawy" był również Jacek Liziniewicz, dziennikarz "Gazety Polskiej". Jak przyznał, decyzje związane z rekonstrukcją rządu są

"Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki postawili na postacie, które będą grały dla drużyny. Podjęta została słuszna decyzja, żeby postawić na osoby sprawdzone, a niekoniecznie są jakimś eksperymentem. Z tej perspektywy jest to zrozumiałe. Zgadzam się, że będzie problem z edukacją, ale mam wrażenie, że te protesty, które przyjdą we wrześniu, nie będą miały już takiej mocy jak kwietniowe. Nauczyciele zostali na lodzie, zostawieni przez swojego lidera Sławomira Broniarza"

- podsumował.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TV Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Izrael wciąż bez rządu

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/krystianwin

  

Fiaskiem zakończyły się w Izraelu wysiłki na rzecz utworzenia rządu po wrześniowych wyborach parlamentarnych. W środę tuż przed północą czasu miejscowego minął termin sformowania koalicji rządowej. Jak poinformował parlament, nowe wybory odbędą się w marcu.

Po raz pierwszy w historii Izraela będą to trzecie wybory parlamentarne w tym kraju w ciągu niespełna roku.

Według wcześniejszych sondaży kolejne głosowanie zakończy się takim samym wynikiem, jak ostatnie wybory z września, co doprowadzi zapewne do kolejnych wielu miesięcy koalicyjnych negocjacji.

W historii Izraela jeszcze żadna partia nie uzyskała w wyborach większości pozwalającej na samodzielne utworzenie rządu, dlatego gabinety koalicyjne są w tym kraju normą.

Wybory z 17 września wygrał centrolewicowy sojusz Benny'ego Gantza Niebiesko-Biali, zdobywając 33 mandaty w 120-miejscowym Knesecie, a centroprawicowy Likud Netanjahu wywalczył 32 mandaty.

Prezydent Izraela Reuwen Riwlin powierzył 23 października Gantzowi, byłemu szefowi sztabu generalnego izraelskiej armii, misję utworzenia gabinetu. Ten jednak nie zdołał sformować koalicyjnego rządu. Fiaskiem zakończyła się także podjęta przez premiera Benjamina Netanjahu próba nakłonienia swego politycznego rywala, Benny'ego Gantza, do utworzenia rządu jedności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl