Szokujące słowa po lewackim happeningu. „Ja uważam, że to się mieści w przestrzeni polskiej demokracji”

Kontrowersyjne "nabożeństwo", które odbyło się wczoraj przed rozpoczęciem warszawskiej Parady Równości rozgrzało scenę polityczną do czerwoności. Wielu odczytuje je jako perwersyjną parodię mszy świętej, ale jak się dziś okazało, nie wszyscy. W programie Michała Rachonia "Woronicza 17", emitowanym w TVP.Info, do sprawy skandalicznej profanacji odniósł się polityk SLD. - Pan odczytuje to jako jakąś urazę, a ja uważam, że to się mieści w przestrzeni polskiej demokracji - oświadczył Jerzy Wenderlich.

Program Woronicza 17
tvp.info/screenshot

O kontrowersyjnym "nabożeństwie" odprawionym przed wczorajszą paradą środowisk LGBT zrobiło się głośno w sieci po udostępnieniu przez jednego z dziennikarzy krótkiego filmu na Twitterze. Ubrany w białą szatę liturgiczną z tęczowym pasem celebrans odmawia na nim fragment tzw. Hymnu anielskiego, "Chwała na wysokości Bogu". Obok znalazł się m.in. ministrant z durszlakiem na głowie.

Skandalu do dziś nie potępiły władze Warszawy, które objęły imprezę swoim patronatem.

Między innymi o tej bulwersującej prowokacji dyskutowano w dzisiejszym programie Michała Rachonia. Obecni w studiu goście zdecydowanie potępili obrazoburczy happening, ale był jeden wyjątek. - "To nie jest obraza uczuć religijnych, to jest osobisty akt ekspresji" - mówił w programie Rachonia Jerzy Wenderlich.

"Nie namówi mnie pan, żebym był tu Katonem, który podnosi rękę, trzęsie tą ręką w gniewie, przeciwko tej paradzie, w której szła młodość. Ale proszę pozwoli pan, że odniosę się również jakimś jednym zdaniem do tego".

- powiedział polityk SLD..

"Wielokrotnie mnie pan redaktor o to pytał. Jeśli myśli pan redaktor, że jak pan mnie spyta po raz czwarty i ja zmienię pod wpływem pana nacisku swoją opinię, takiej wielkiej wyrozumiałości, ale i aprobaty dla tej Parady Równości, w której wielokroć wiele razy uczestniczyłem, to nie zmienię tego zdania."

- kontynuował były wicemarszałek sejmu.

Michał Rachoń dopytywał Wenderlicha, czy jest w nim jakaś akceptacja dla ludzi, którzy wierzą w Boga i którzy są częścią Kościoła?

Polityk SLD w dalszym ciągu wygłaszał peany, twierdząc, że Parada Równości to wielka wartość polskiej demokracji. - Parada Równości to wielka wartość polskiej tolerancji. Przecież ja nie będę pana redaktora zmuszał, żeby pan uczestniczył w takiej demonstracji. - mówił.

Prowadzący nie ustępował, chcąc poznać opinię Jerzego Wenderlicha w sprawie obrzydliwej profanacji na Paradzie Równości.

"Co z tolerancją względem osób, które wierzą w Boga? Co z tolerancją względem Polaków, którzy co niedziela, jak miliardy ludzi na całym świecie chodzą do Kościoła? Co z tymi ludźmi, których jest zdecydowana większość?"

- pytał Rachoń.

Lewicowy polityk uznał, że według niego wszystko było w porządku, a parodia Mszy Świętej mieści się w przestrzeni polskiej demokracji.

"No dalej będą chodzić do Kościoła. Czy myśli pan, że wśród tych, którzy chodzą do Kościoła, religia i religijność jest tak płytka, że pod wpływem takiej, czy innej wypowiedzi one stracą wiarę?"

- stwierdził Wenderlich

"Pan odczytuje, to jako jakąś urazę, a ja uważam, że to się mieści w przestrzeni polskiej demokracji"- dodał polityk SLD.

 

Źródło: niezalezna.pl

#Jerzy Wenderlich #Woronicza 17 #Michał Rachoń #Parada Równości

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo