Spór o dezubekizację się nie skończył. „Jesteście siebie warci, ale tych ubeków - nie naszej ojczyzny”

Podczas wczorajszej audycji „Studio Polska” w telewizji publicznej doszło do sporych kontrowersji, dotyczących ustawy dezubekizacyjnej. W końcowej części programu dyskutowano na temat obniżenia świadczeń emerytalnych byłym pracownikom komunistycznych organów represji. - Gdzieście byli jak mordowano księdza Popiełuszkę? Jesteście siebie warci, ale tych ubeków - nie naszej ojczyzny, nie naszej Polski – mówił były działacz opozycji antykomunistycznej Ryszard Majdzik.

Zdjęcie ilustracyjne
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Obecny w studio Piotr Ikonowicz, a także Andrzej Szejna, polityk SLD kandydujący z miernym skutkiem w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego z list Koalicji Europejskiej, podnosili zarzut, że obniżenie wszystkim pracownikom PRL-owskich służb emerytur było głęboko niesprawiedliwe.

„Tam były osoby, które były telegrafistami, przybijały pieczątki w paszportach, wysyłały listy na poczcie. I dzisiaj, to są normalni ludzie, gdzie, gdzieś dostali pracę. (…)Ta ustawa doprowadziła do tego, że kilkadziesiąt osób już popełniło samobójstwo”

- argumentował działacz SLD.

Jeden ze współprowadzących program - Jacek Łęski zauważył, że słowa Szejny „przypominają opowieści Niemców, że ich dziadkowie tyko w kuchni służyli”.

Do dyskusji włączył się legendarny opozycjonista i szef warszawskiego klubu „Gazety Polskiej” Adam Borowski.

 „To była wielka machina represji. Do mnie dzwoniła pani, która mówiła: Ja przecież tylko odsłuchiwałam podsłuchy. Ja nikomu krzywdy nie robiłam. Ja tylko przepisywałam to, co aparat podsłuchowy podsłuchał. I ona przepisywała.”

- mówił Borowski.

„Służyła proszę pana! Oczywiście byli tacy, którzy leli, byli tacy jak Piotrowski [jeden z zabójców ks. Popiełuszki – red.], którzy mordowali i były takie maszynistki, które przepisywały”

- dodał szef warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”.

Obecny w studio poseł PiS Robert Telus wskazał, że nie można wszystkich wrzucać „do jednego worka i dlatego jest w tej ustawie art. 8, dzięki któremu można się odwołać”.

Jako ostatni głos w dyskusji zabrał były działacz opozycji antykomunistycznej Ryszard Majdzik.

„To co ja tutaj słyszę od takich obrońców, jak Piotrek Ikonowicz, jakiś tam komunista siedzi  broni zajadle tych bandytów, siepaczy z komando SB, morderców naszych patriotów, to mnie aż krew tutaj zalewa”.

- mówił w emocjonalnych słowach. 

 „Gdzieście byli jak mordowano księdza Popiełuszkę? Gdzieś był Piotrek [Piotr Ikonowicz -red.], gdzieście byli inni? Gdzie był tamten pan postkomunista [Andrzej Szejna -red.]? Gdzie byliście wtedy, jak mordowano naszych księży?”

- pytał Majdzik.

„Broniliście tych ludzi i ich rodziny? Nie, a bronicie takich siepaczy, tych ubeków. To jest karygodne! Zachowujecie się niegodnie, albo jak dzieci resortowe. Może jesteście dziećmi resortowymi. Tak to wygląda. Dziękuję wam bardzo. Jesteście siebie warci, ale tych ubeków - nie naszej ojczyzny, nie naszej Polski”.

- zakończył były działacz "Solidarności".

 

Źródło: niezalezna.pl

#Ryszard Majdzik #Adam Borowski #Studio Polska #Piotr ikonowucz #dezubekizacja #Andrzej Szejna

redakcja
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo