Nowy odcinek antypisowskiej histerii

/ Lestat (Jan Mehlich) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)]

  

Protest przeciwko odwołaniu szefowej Teatru Rozrywki w Chorzowie wystosowali w piątek do marszałka województwa śląskiego dyrektorzy teatrów muzycznych z Łodzi, Poznania, Gdyni, Capitolu z Wrocławia oraz warszawskich Roma i Buffo.

Aleksandra Gajewska została odwołana po tym, jak regionalny portal opublikował nagranie jej nieformalnej rozmowy ze znanym aktorem i reżyserem Jerzym Bończakiem. Zarejestrowano ją przed ubiegłotygodniową konferencją prasową w Katowicach na temat premiery farsy "Hotel Westminster" w reżyserii Bończaka.

Krótka wymiana zdań, w której Bończak używał wulgaryzmów, a którą Gajewska usiłowała zakończyć, dotyczyła obecnych na sali przedstawicieli urzędu marszałkowskiego. Po publikacji nagrania w portalu marszałek województwa Jakub Chełstowski (PiS) zdecydował o odwołaniu dyrektor Gajewskiej ze stanowiska, uznając, że jej zachowanie "nie mieściło się w przyjętej i powszechnie rozumianej lojalności wobec pracodawcy" i zarzucając jej brak stanowczej reakcji na słowa reżysera, za które ten po całym zajściu przeprosił. Urząd Marszałkowski zapowiedział ogłoszenie w ciągu tygodnia konkursu na stanowisko dyrektora.

"Solidaryzując się z koleżankami i kolegami z Teatru Rozrywki w Chorzowie protestujemy przeciw odwołaniu p. Aleksandry Gajewskiej ze stanowiska dyrektorki Teatru Rozrywki. Podejmując tę decyzję na podstawie nagrania prywatnej rozmowy (włączona kamera przed rozpoczęciem konferencji prasowej), domniemując nielojalność wobec Urzędu Marszałkowskiego (to nie wynika z treści nagranego dialogu), legitymizuje Pan takie metody pozyskiwania informacji oraz podejmowania na ich podstawie radykalnych decyzji personalnych"

– napisali dyrektorzy w liście do marszałka województwa śląskiego.

Ocenili, że oprócz ewidentnej szkody dla teatru i jego publiczności odwołaniem tym „tworzy niebezpieczny precedens”. Zaapelowali do marszałka o cofnięcie podjętej decyzji. List podpisali w imieniu własnym i swoich zespołów: dyrektor Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu Konrad Imiela, dyrektor Teatru Muzycznego w Łodzi Grażyna Posmykiewicz, dyrektor Teatru Muzycznego w Poznaniu Przemysław Kieliszewski, dyrektor Teatru Muzycznego w Gdyni Igor Michalski, dyrektor Teatru Muzycznego Roma w Warszawie Wojciech Kępczyński oraz prezes Teatru Studio Buffo Janusz Stokołosa.

Również w piątek pismo z prośbą o rychłe spotkanie z marszałkiem województwa śląskiego Jakubem Chełstowskim złożyli w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach przedstawiciele załogi teatru. W piśmie wyrazili też przekonanie, że odwołanie dyrektor jest nieuzasadnione. W czwartek w geście solidarności z szefową dymisję z funkcji wicedyrektora złożył Jacek Bończyk. "Działanie Pana Marszałka traktuję jako pretekst do zdestabilizowania działania renomowanej sceny na Śląsku oraz znaczący krok w kierunku wygaszania naszego teatru (do czego od wielu już lat dążą radni PIS). Zwolnienie Aleksandry Gajewskiej odbieram jako bezprecedensowy niepokojący zamach na wolność twórczą w teatrze i w naszym kraju" – oświadczył.

Aleksandra Gajewska - menedżer kultury i aktorka związana z chorzowskim i zabrzańskim teatrem - objęła stanowisko dyrektora we wrześniu ubiegłego roku. Powód swojego odwołania ocenia jako "kuriozalny", a swoje zachowanie w czasie nagranej rozmowy uważa za właściwe. Nie wyklucza wejścia na drogę sądową.

W latach 2010-2014 była wicemarszałkiem województwa z ramienia Platformy Obywatelskiej oraz radną Sejmiku Województwa Śląskiego IV kadencji. Jak poinformowali w piątek pracownicy Teatru Rozrywki, pod umieszczoną w internecie petycją o przywrócenie dyrektor Gajewskiej na stanowisko podpisało się ok. 1600 osób – widzów, partnerów i sympatyków teatru oraz artystów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Ważna deklaracja premiera Morawieckiego: Będziemy po prostu stali na straży normalności

premier Mateusz Morawiecki / twitter.com/pisorgpl

  

Premier Mateusz Morawiecki w czasie spotkania w Pajęcznie (woj. Łódzkie) złożył istotną deklarację. Zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość będzie dalej stało na straży polskich rodzin, polskiej gospodarki, polskiego kapitału i polskich wartości. „Będziemy po prostu stali na straży normalności” - oznajmił premier.

Szef rządu wyraził przy tym pogląd, że konkurenci PiS „chcą zaserwować nam rewolucję obyczajową, jakieś fanaberie ideologiczne, import z Zachodu”.

My nie chcemy tego - chcemy normalności, a jeśli rewolucja, to rewolucja godności.
- zaznaczył premier Morawiecki podczas spotkania z mieszkańcami Pajęczna.
 
Premier powiedział również, że program PiS „osnuty” jest wokół działań dla rodzin i dla gospodarki, w tym dla firm i pracowników. Jak relacjonował, w poniedziałek miał okazję rozmawiać z przedsiębiorcami na temat propozycji PiS podwyższenia płacy minimalnej (do 2,6 tys. zł w przyszłym roku, a później - stopniowo - do 3 tys. i 4 tys.).
 
To nie byli wielcy przedsiębiorcy, tylko mali, mikro, średni. Ani jeden nie zasygnalizował mi tego problemu - 2600, 3 tysiące złotych, bo jeden powiedział mi, że i tak już nawet w takich powiatach muszą płacić pracownikom więcej.
- mówił Mateusz Morawiecki.
 
Dodał, że to jest właśnie filozofia gospodarcza PiS.

Chcemy, żeby ludzie zarabiali więcej. Europejskość w konkrecie, to znaczy wyższe wynagrodzenia, to jest program Prawa i Sprawiedliwości.
- podkreślił szef rządu.  
 
Jednocześnie premier zapowiedział stworzenie Funduszu Bezpieczeństwa na Drogach, i dodał, że rząd realizuje wiele projektów rozwojowych i infrastrukturalnych, takich jak Fundusz Dróg Samorządowych.

Ten fundusz - nawet spójrzcie na to od strony liczbowej - jest mniej więcej 10 razy większy, o 1000 procent większy, niż Fundusz Dróg Lokalnych średnio rocznie, który wypracowała Platforma Obywatelska - partia Grzegorza Schetyny.
- podkreślił Morawiecki.
 
Jego zdaniem, ten fundusz „poprawia jakość życia i bezpieczeństwo na drogach”.

Zresztą chcę powiedzieć tutaj w Pajęcznie, że będziemy tworzyć również Fundusz Bezpieczeństwa na Drogach, będą specjalnie dedykowane pieniądze na światła, przejścia dla pieszych, ronda, chodniki, dochodzące do skrzyżowań. To wszystko, co jest potrzebne, żeby nasze dzieci, nasi obywatele czuli się bezpiecznie na drogach.
- zapowiedział premier.

Premier podkreślił podczas spotkania wyborczego w Pajęcznie, że wszystkie programy społeczne, rozwojowe i „zawiązywany teraz” fundusz modernizacji szpitali w wysokości 2 mld zł „muszą być finansowane poprzez dobrze zarządzany budżet państwa”, czego poprzednicy rządów PiS nie potrafili robić.

Dzisiaj gra się rozgrywa o wiarygodność. I polem walki politycznej jest przekonanie ludzi, co do wiarygodności tego, co my zapowiadaliśmy.
- powiedział szef rządu.

Jak mówił, PiS zrobił nawet więcej niż zapowiadał.

Bo to jest nasza nowa oferta, żeby ludzie nie wyjeżdżali z Pajęczna, z wielu miast, z Łodzi, z całej Polski za granicę, i aby tutaj mieli swoje miejsca pracy.
- podkreślił.

Mocno dostało się politykom opozycji.

Trzeba uważać na fałszywe nuty, na „syreni śpiew” naszych konkurentów politycznych, opozycji, która miała tyle lat, żeby się wykazać, a zamiast tego dopuścili do tego, że mafie VAT-owskie rozkradały Polskę.
- mówił premier.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl