Coraz więcej fałszowanych leków

/ Pexels

  

Drastycznie narasta proceder fałszowania produktów leczniczych, nie idzie jednak za tym w parze karanie za te przestępstwa. Kara jest też niewspółmiernie mała w porównaniu do korzyści finansowych, jakie osiągają fałszerze – mówiono w Białymstoku na kongresie o fałszowaniu leków.

I Kongres Prawno-Farmaceutyczny poświęcony tej tematyce zorganizowały wspólnie Wydział Farmaceutyczny Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku (UMB), Wydział Prawa Uniwersytetu w Białymstoku (UwB) i Narodowy Instytut Leków.

Uczestnicy kongresu podkreślali, że fałszowanie i podrabianie produktów leczniczych to złożony problem. Organizatorzy konferencji podali, że rocznie w Polsce na takie produkty wydawanych jest ok. 100 mln zł. Narodowy Instytut Leków podał szacunkowe dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), które mówią o tym, że nawet połowa specyfików leczniczych kupowanych w internecie jest zafałszowana, a w krajach europejskich sfałszowanych jest średnio ok. 10 proc. takich produktów na rynku, w krajach rozwijających się nawet 30 proc.

"Państwa i Unia Europejska nie śpią. W tym roku wszedł obowiązek serializacji produktów leczniczych. To jest dyrektywa tzw. fałszywkowa, która całość produkcji leków, które są sprzedawane na receptę, objęła tzw. serializacja. Oznacza to tyle, że producent, wytwórca produktu leczniczego, już w momencie, kiedy produkt otrzymuje swoje opakowanie zewnętrzne, tekturowe pudełko najczęściej, dostaje indywidualny znacznik określający nie tylko serię produktu, ale to konkretne opakowanie"

– powiedziała dziennikarzom zastępca dyrektora ds. badań kontrolnych Narodowego Instytutu Leków Izabela Książek.

Dodała, że powoduje to, że znana jest i monitorowana w ten sposób cała droga takiego produktu od wytwórcy aż do pacjenta. Wskazała, że w ten sposób leki na receptę w UE są zabezpieczone. "Pod warunkiem że produkt będzie kupowany w aptece, a nie w obrocie pozaaptecznym" – dodała.

Prof. Wojciech Miltyk z UMB, współorganizator kongresu, powiedział dziennikarzom, że obraz, jaki wyłania się z dyskusji na temat fałszowania produktów leczniczych, jest "przerażający". "Jest coraz więcej leków zafałszowanych, jest coraz więcej osób, które umierają z powodu stosowania leków zafałszowanych, natomiast mam wrażenie, że świadomość społeczeństwa na ten temat jest stosunkowo niska" – mówił.

Zajmujący się tym problemem chcą wypracować metody, jak uświadamiać społeczeństwo o tym, jak groźne i niebezpieczne są skutki stosowania produktów leczniczych kupionych z niewiadomego źródła, np. w internecie. Miltyk zaznaczył, że nie zdarzyło się dotąd w Polsce, aby w legalnej sieci dystrybucji sprzedawano sfałszowany produkt.

Uczulał, że skutkiem kupna w internecie sfałszowanego leku może być utrata zdrowia lub nawet życia.

Miltyk powiedział, że to głównie niższa cena powoduje, że szukamy leku w internecie. Dodał, że w sieci te ceny są czasem "zaskakująco niskie". Ocenił, że głównie ludzie kupują w internecie produkty lecznicze związane ze wstydliwymi przypadłościami, np. na potencję, na odchudzanie, bo zakupy w sieci dają poczucie anonimowości. Dodał, że podrabiane są wszystkie leki, także antybiotyki, leki onkologiczne, choć system jest cały czas coraz bardziej uszczelniany. "Myślę, że przede wszystkim najskuteczniejszym sposobem zabezpieczenia się jest świadomość społeczeństwa" – dodał Miltyk.

W Polsce zapadły w ostatnich latach pojedyncze wyroki sądowe za przestępstwa związane z fałszowaniem leków – poinformowała badająca temat dr Iga Kalinowska-Maksim z Wydziału Prawa UwB. Były to kary na mocy prawa farmaceutycznego. Dodała, że w polskim prawie jest wiele przepisów związanych z przestępczością farmaceutyczną, ale problemem jest to, że nie jest określone, które przepisy do czego się odnoszą. "Co jest fałszowaniem produktów, co podrabianiem, co nielegalną sprzedażą, co jest nielegalnymi lekami" – mówiła Kalinowska-Maksim. Dodała, że te określenia, czasem stosowane zamiennie, to odrębne przestępstwa.

Kalinowska-Maksim zaznaczyła, że to, że jest bardzo mało wyroków sądowych wynika z tego, że są problemy z wykrywaniem tych przestępstw, bo sprzedaż leków jest legalna.

Wskazała, że wchodzą w tę działalność np. ci łamiący prawo, którzy wcześniej zajmowali się narkotykami. Mówiła również, że orzeczone kary były niskie (np. kara więzienia w zawieszeniu lub grzywny), a zyski, które osiągają przestępcy, olbrzymie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Oszustwa „na wnuczka”. Policyjne rady przynoszą rezultat

/ malopolska.policja.gov.pl

  

„Nie wierzę, nie pożyczę pieniędzy…” – słyszą coraz częściej sprawcy próbujący wyłudzić pieniądze metodą „na wnuczka”. Intensywnym działania profilaktyczne gorlickich policjantów przy współpracy z wieloma instytucjami i organizacjami przyniosły bardzo pozytywne rezultaty. Tylko w ostatnią środę przestępcy dwukrotnie próbowali oszukać starsze osoby z naszego powiatu przedstawiając historyjkę o pilnie potrzebującym gotówki rzekomym członku rodziny. W każdym z tych przypadków, świadome zagrożenia starsze osoby oszustom powiedziały "NIE"!

Od wielu już lat gorliccy policjanci prowadzą szerokie działania profilaktyczne dotyczące oszustw metodą „na wnuczka”. Zaangażowali do tych działań szereg instytucji, organizacji oraz mediów, aby z ich pomocą i za ich pośrednictwem dotrzeć do osób starszych i uświadomić im zagrożeń związanych z tego typu przestępstwami.

Funkcjonariusze regularnie spotykają się z osobami starszymi (np. w ramach Uniwersytety Złotego Wieku), gdzie przestrzegają mieszkańców przed takimi oszustami i radzą, co robić, aby nie paść ich ofiarą i uratować swoje oszczędności. Liczne komunikaty rozpowszechniane przy życzliwości lokalnych mediów, apele kierowane kościelnych ambon, a także starania urzędów, i różnych instytucji przyniosły pozytywny skutek.

Tylko we środę (12.06.br.) mieliśmy do czynienia z dwoma próbami wyłudzenia pieniędzy metodą „na wnuczka i policjanta”. Żadna z tych prób nie powiodła się, a przestępcy zamiast otrzymania gotówki usłyszeli stanowcze NIE!

Przykładem może być tutaj mieszkanka Ropy, z którą w ostatnią środę skontaktował się nieznany mężczyzna podając się za policjanta. W rozmowie telefonicznej poinformował, że jej syn potrącił pieszego i potrzebne są pieniądze, by syn uniknął więzienia. Kobieta jednak nie uwierzyła i rozłączyła się, a następnie zweryfikowała informacje u syna. Oczywiście było to kłamstwo, a do starszej Pani nikt już nie oddzwonił.

Podobna sytuacja miała miejsce tego samego dnia w Szalowej, gdzie do mieszkańca tej miejscowości zadzwoniła kobieta podająca się za jego córkę. Poinformowała, że spowodowała wypadek i pilnie potrzebuje 120 tys. złotych, by nie trafić do więzienia. Również tym razem mężczyzna wykazał się czujnością i nie uległ namowom przestępcy, co uratowało jej oszczędności.

Przypominamy, iż w przypadku odebrania telefonu z prośbą o udzielenie pożyczki należy zawsze:

  • Poprosić o osobisty kontakt osoby podające się za naszego krewnego.
  • Nie działać w pośpiechu i odłożyć termin udzielenia pożyczki.
  • Nie ulegać presji czasu, którą wytwarzają oszuści, aby osiągnąć swój cel.
  • Potwierdzić informację u innych członków rodziny.
  • Nigdy nie przekazywać pieniędzy osobom obcym.
  • O każdym podejrzanym telefonie pilnie poinformować POLICJĘ - nr alarmowy 997 lub 112.

Informujemy także, że żadne działania Policji nie są organizowane przez telefon. Jeśli już - to policjanci przychodzą do konkretnej osoby. Mają wówczas obowiązek się wylegitymować. Więcej, mają pokazać legitymację w sposób umożliwiający dokładne jej obejrzenie, a nawet spisanie danych. Jeśli nadal osoba będzie miała wątpliwości, to może zadzwonić pod numer alarmowy 997 i zażądać potwierdzenia danych. Policjanci nie korzystają również w takich sytuacjach ze środków pieniężnych obywateli.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl