Ambasador RP w Londynie ujawnia kulisy obchodów rocznicy D-Day: Trump wyraził podziw dla Polski

obchody 75. rocznicy D-Day / Fot. Adam Guz / KPRM

  

Ambasador Polski w Londynie Arkady Rzegocki uchylił rąbka tajemnicy na temat rozmów podczas lunchu z przywódcami państw w ramach obchodów rocznicy D-Day. Premier Mateusz Morawiecki mówił wówczas o roli Polski podczas II wojny światowej, a także o wzroście gospodarczym państwa. „Podziw dla naszego kraju wyraził prezydent USA Donald Trump” - relacjonuje dyplomata.

Premier w środę przebywał w Wielkiej Brytanii, gdzie uczestniczył w obchodach 75. rocznicy lądowania wojsk sojuszniczych w Normandii. Podczas uroczystości odbył się specjalny lunch dla szefów państw i rządów, w którym obok szefa polskiego rządu wzięli udział m.in. premier Theresa May i prezydent USA Donald Trump.

Ambasador Polski w Londynie poinformował, że podczas lunchu Theresa May, zaraz po krótkim wystąpieniu Donalda Trumpa, jako pierwszego poprosiła premiera Morawieckiego o przedstawienie polskiej perspektywy w czasie II wojny światowej.

Premier podkreślił, że II wojna światowa zaczęła się 1 września 1939 roku w Polsce, a w ponad dwa tygodnie później z drugiej strony nasze państwo zostało zaatakowane przez Związek Sowiecki. Akcentował przy tym bohaterstwo, jakim wykazywali się broniący się Polacy.

Premier mówił o tym, że w Polsce właściwie każda rodzina ucierpiała w jakiejś mierze na skutek II wojny światowej. Podkreślił, że przez 6 lat dziennie ginęło w Polsce około 3 tysięcy osób, że w jej czasie zginęło 6 milionów polskich obywateli, że Polska poniosła ogromne ofiary.
- zaznaczył ambasador Rzegocki.

Premier Morawiecki wskazał też na straty materialne, jakie poniosło państwo w wyniku zniszczenia stolicy i innych miast i wsi, a także w efekcie grabieży dzieł sztuki. Podniósł również sprawę uniemożliwienia przez okupację rozwoju gospodarczego Polski.

Szef polskiego rządu zwrócił także uwagę, że Polska, która walczyła na wszystkich frontach, w tym uczestniczyła właśnie w D-Day, znalazła się po złej stronie żelaznej kurtyny, a komunizm nadal uniemożliwiał nam rozwój innowacji, rozwój gospodarki, dostęp do nowoczesnych technologii.

Jak relacjonował ambasador RP w Londynie, premier wspomniał o pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II do Polski, która 40 lat temu rozpoczęła bardzo istotne przemiany w Polsce, a co za tym idzie - w całej Europie Środkowo-Wschodniej.

Wspominał o rewolucji „Solidarności” z 1980 roku, o zmianach, które doprowadziły do upadku komunizmu w 1989 roku.
- powiedział dyplomata.

Mateusz Morawiecki następnie opowiedział zebranym o wzroście gospodarczym, jakiego Polska doświadczyła po 1989 roku.

Wspominał, że nadal jesteśmy jednym z najszybciej rozwijających się państw, co spotkało się z dużym podziwem słuchających.
- wskazał Rzegocki.

Ambasador przekazał, że premier mówił o Polsce jako wyjątkowym kraju ze względu na proeuropejskość i proamerykańskość Polaków.

W tym kontekście pan premier wspomniał o ważnych więziach transatlantyckich, które pokazują, że jak wspólnie działamy - tu D-Day był dobrym symbolem - to możemy osiągać wspólne cele.
- relacjonował ambasador RP w Londynie.

Do słów premiera Morawieckiego bezpośrednio odniósł się Donald Trump, który - jak wskazał dyplomata - od początku był bardzo pozytywnie nastawiony do Polski.

Bardzo mocno wyraził swój podziw dla wzrostu gospodarczego, dla tego wszystkiego, co udało nam się osiągnąć w ostatnich latach.
- zaznaczył.

Na pytanie, czy na spotkaniu została dostrzeżona nieobecność przedstawiciela Rosji, ambasador wyjaśnił, że wspomniał o tym m.in. polski premier.

Rosja pojawiła się jako jeden z krajów, który niestety stanowi wyzwanie, stanowi zagrożenie w niektórych obszarach dla państw Zachodu, dla wolnych państw.
- powiedział dyplomata.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

75 lat Kongresu Polonii Amerykańskiej

/ Tomasz Hamrat / Gazeta Polska

  

"Jestem pełen głębokiego uznania dla roli jaką odgrywa Kongres Polonii Amerykańskiej w integrowaniu środowisk polonijnych w Stanach Zjednoczonych" - powiedział minister Adam Kwiatkowski w Chicago, podczas gali 75-lecia Kongresu Polonii Amerykańskiej.

Podczas uroczystej gali, która odbyła się w Chicago w czwartek, o 19:00 czasu lokalnego minister Adam Kwiatkowski odczytał list prezydenta Andrzeja Dudy skierowany do członków Kongresu Polonii Amerykańskiej. Mówił o znaczeniu Polonii w USA i podziękował członkom KPA za pracę dla dobra ojczyzny.

Jestem pełen głębokiego uznania dla roli jaką odgrywa Kongres Polonii Amerykańskiej w integrowaniu środowisk polonijnych w Stanach Zjednoczonych. Z okazji tego pięknego jubileuszu pragnę złożyć Państwu gratulacje i najlepsze życzenia. W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej dziękuje za to, co członkowie Kongresu na przestrzeni kilku pokoleń uczynili dla kultywowania idei polskiej niepodległości oraz umacniania dobrego imienia Polaków

- powiedział minister Kwiatkowski.

Prezes KPA Frank Spula w swoim przemówieniu podziękował gościom za przybycie oraz nawiązał do długoletniej historii i tradycji Kongresu. Czasy się zmieniają jednak misja KPA pozostaje taka sama. Prezes wierzy, że Kongres jest w stanie dostosowywać się do nowych wyzwań oraz zmieniających się potrzeb Polonii.

Razem działamy dla dobra Polonii oraz Polski, kraju z którego pochodzimy i skąd przybyli nasi przodkowie

-  powiedział Spula.

Przemówienie wygłosił także generał Michael Zerbonia. Mówił o roli Polski i polskich żołnierzy w NATO. Generał Zerbonia brał udział w operacjach wojennych w Iraku oraz w Afganistanie.

Należy podkreślić ważność sojuszu polsko-amerykańskiego dla bezpieczeństwa Polski oraz USA. Żołnierze amerykańscy i polscy bardzo dobrze ze sobą współpracują

-  powiedział Zerbonia.

W bankiecie brało udział ponad 150 gości z Polski i USA, sala była wypełniona po brzegi. Obecni byli przedstawiciele organizacji z Polski m.in. Hanna Gałązka, wiceprezes "Wspólnoty Polskiej", która odczytała list od prezesa Dariusza Bonisławskiego. Swoje gratulacje oraz życzenia przekazali także politycy amerykańscy i członkowie parlamentu, między innymi Daniel Lipinski, przedstawiciel stanu Illinois w Waszyngtonie. Lipinski podkreślił, że ten jubileusz jest ważny także dlatego, że w tym roku jest rocznica 100-lecia relacji dyplomatycznych pomiędzy USA i Polską. "KPA reprezentuje w USA 10 milionów Amerykanów, którzy mają polskie korzenie", powiedział Lipinski. Senator Kristen Gillibrand z Nowego Yorku przekazując gratulacje stwierdziła, że KPA spełnia wielką rolę w szerzeniu informacji o kulturze i historii Polski. 

Kongres Polonii Amerykańskiej powstał w 1944 podczas wiecu w Buffalo, podczas którego było obecnych 2500 delegatów z różnych organizacji polonijnych. Kongres od samego początku istnienia był zaangażowany w pomoc w odzyskiwaniu przez Polskę niepodległości oraz umacnianiu dobrych stosunków z USA, począwszy od 1960 roku, kiedy to prezydent USA Dwight Eisenhower spotkał się z przedstawicielami KPA w Chicago.

Senator John Kennedy także przemawiał podczas tamtego zjazdu. W 1984 prezydent Ronald Reagan spotkał się z liderami Kongresu podczas obchodów 40-lecia wybuchu Powstania Warszawskiego. Z kolei prezydent Donald Trump spotkał się z Prezesem Frankiem Spulą oraz przedstawicielami KPA w Chicago w 2016 roku, podczas swojej kampanii prezydenckiej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl