Gdynia zabrzmi światowo

Jedną z gwiazd tegorocznego Open'era będzie zespół Greta Van Fleet / fot. YouTube

  

Open’er to wydarzenie, na które co roku czekają miłośnicy dobrej muzyki i świetnej zabawy. Tym razem organizatorzy zaprosili takie gwiazdy, jak: The Smashing Pumpkins, LP czy rockowa grupa młodego pokolenia, której kariera rozwija się w niewiarygodnym tempie, czyli Greta Van Fleet.

Open’er Festival odbędzie się w Gdyni w dniach 3–6 lipca br. Na scenie zobaczymy legendarny zespół The Smashing Pumpkins. W ubiegłym roku, 30 lat od rozpoczęcia działalności, wydali album „Shiny and Oh So Bright, Vol. 1/LP: No Past. No Future. No Sun”. Fanów ucieszyli tym bardziej, że zaczęli grać koncerty w niemal oryginalnym składzie. Już 5 lipca Billy Corgan, James Iha, Jimmy Chamberlin oraz Jeff Schroeder zawitają również do Gdyni.

Tego samego dnia na Open’erze wystąpi Laura Pergolizzi, znana jako LP. Obecna jest w branży muzycznej już od kilkunastu lat, zarówno jako wokalistka, jak i autorka hitów dla największych wykonawców światowego popu – m.in. Cher, Rihanny czy Christiny Aguilery. Jej kariera nabrała rozpędu w 2016 r. za sprawą albumu „Lost On You”  i tytułowego singla, który do dzisiaj zanotował ponad pół miliarda streamów na świecie.

4 lipca na scenie zobaczymy z kolei grupę Greta Van Fleet. Muzycy brzmią jak Led Zeppelin naszych czasów, a głos wokalisty jest tak zbliżony pod względem barwy do głosu Roberta Planta, że czasem trudno uwierzyć, iż słuchamy innej osoby.

Na Open’erze zagrają też m.in.: Tom Walker, Travis Scott, The 1975, Vampire Weekend, Death Grips, Rudimental i wykonawcy alternatywni: Perry Farrell z projektem Kind Heaven Orchestra oraz zespół Jungle. Gwiazdami będą także: G-Eazy, Diplo, Robyn, Kodaline i Anna Calvi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, gpcodziennie.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Czasem USA działają z pobudek altruistycznych". Marek J. Chodakiewicz o "Ameryce w Europie"

Marek Jan Chodakiewicz / screen TVP Info

  

- Stany Zjednoczone wyobrażają sobie, że gdy jest demokracja i prosperity, jest dobrze i nie bijemy się, a handlujemy. Imperium oznacza stabilność. Imperium amerykańskie jest jedynym które gwarantuje, że państwa narodowe będące w sojuszu z imperium nie zostaną zdominowane i zniszczone - ocenił w rozmowie z Michałem Rachoniem w programie "Minęła 20" historyk prof. Marek Jan Chodakiewicz.

Rozmowę dotyczącą w głównej mierze planowanego wzmocnienia obecności sił amerykańskich na terenie Polski, co było przedmiotem deklaracji podpisanej w Waszyngtonie przez prezydentów Donalda Trumpa i Andrzeja Dudę, rozpoczęła dyskusja o postawie Stanów Zjednoczonych wobec Europy Środkowo-Wschodniej po upadku żelaznej kurtyny.

- Jedna odpowiedź brzmiała: "wycofujemy się" - izolacjonizm. Druga - "nie wiemy", co było polityką USA przez większą część lat 90., a trzecią - "musimy poszerzyć swoja zonę bezpieczeństwa", bo nie można pozwolić na podobne podziały w Europie i na to, by małe i średnie narody pozostały zdominowane przez sąsiada

- powiedział prof. Marek J. Chodakiewicz.

- Czasami USA działaja z pobudek altruistycznych. Ogólnie rzecz biorąc, ponieważ USA jest republiką konstytucyjną, gdzie ludzie głosują w wyborach demokratycznych, bardzo często politycy muszą się słuchać ludzi, a ludzie tutaj lubią "underdogs" - małych, którzy "podskakują", którzy chcą wolności

- dodał.

Zdaniem prof. Chodakiewicza, "potęga amerykańska wymaga, żeby nie być mięczakami i w takich miejscach [jak np. Polska] być obecnym"

- To, że Ameryka jest w Europie i kontroluje Europę - oznacza, że jest stabilność. Gdy się wycofa, potem będzie musiałą wracać i będzie to kosztować więcej krwi i złota, niż to, gdyby zachowywać równowagę sił, bezpieczeństwo danego obszaru

- ocenił prof. Marek Chodakiewicz.

Jak podkreślił ekspert, obecność USA w Europie "to wyraz potęgi i ambicji".

- Stany są najbardziej liberalnym imperium. Dominacja amerykańska jest zawsze w najłagodniejszej formie, wystarczy spojrzeć na Niemcy czy Japonię. Nie wzięła się ich potęga gospodarcza z niczego, tylko z amerykańskiej dobroci. Stany wyobrażają sobie, że gdy jest demokracja i prosperity, jest dobrze i nie bijemy się, a handlujemy. Imperium oznacza stabilność. Imperium amerykańskie jest jedynym które gwarantuje, że państwa narodowe będące w sojuszu z imperium nie zostaną zdominowane i zniszczone

- stwierdził Marek J. Chodakiewicz.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl