Sąd przeciwny decyzjom Komisji Weryfikacyjnej. Znów stwierdził „nieważność”

Zdjęcie ilustracyjne / Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził nieważność trzech decyzji komisji weryfikacyjnej ws. działek na pl. Defilad pod dawnymi adresami: Złota 19, Zielna 7/Złota 17 i Chmielna 50. W listopadzie 2017 roku komisja uchyliła reprywatyzację tych działek.

Sprawy odwołań od tych decyzji komisji sąd rozpoznał na posiedzeniach niejawnych.

"Sąd we wszystkich tych trzech sprawach stwierdził nieważność decyzji komisji"

- poinformowano w wydziale informacji stołecznego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

"Takie rozstrzygniecie sądu oznacza, iż sprawy te są dalej w komisji"

- powiedział pełnomocnik m.st. Warszawy w sprawach związanych z orzeczeniami komisji weryfikacyjnej mec. Bartosz Przeciechowski. Wojewódzki Sąd Administracyjny zasądził też zwrot kosztów postępowań na rzecz skarżących spadkobierców oraz m.st. Warszawy.

Komisja uznała 14 listopada 2017 r., że przy wydawaniu decyzji z upoważnienia prezydenta Warszawy ws. działek na pl. Defilad pod dawnymi adresami: Wielka 6/Złota 19, Zielna 7/Złota 17 i Wielka 2/Chmielna 50 rażąco naruszono prawo administracyjne. Wcześniej komisja badała sprawę tych nieruchomości przez 10 godzin na rozprawie 5 października 2017 r.

Jak podawały media, co do trzech działek na pl. Defilad po II wojnie światowej adwokat Witold Bayer wystąpił o prawo do ich zabudowy za symboliczną kwotę. W 1946 r. adwokata zatrzymało UB za działalność antykomunistyczną i nie dopełnił on wszelkich formalności, a po wyjściu z aresztu nie kontynuował już starań. Na początku lat 90. spadkobiercy właścicieli atrakcyjnych nieruchomości rozpoczęli jednak starania o ich odzyskanie, powołując się na działania adwokata sprzed jego zatrzymania. W latach 2012-2013 spadkobiercom przyznano prawo użytkowania wieczystego.

Przewodniczący komisji Patryk Jaki mówił w 2017 r., że wiele wskazuje na to, że w przypadku tych nieruchomości mamy do czynienia z prawowitymi spadkobiercami, ale - jak zaznaczał - nie złożono poprawnie wniosku dekretowego.

"W związku z powyższym w ocenie komisji nie ma żadnych podstaw z punktu widzenia legalności działania państwa, aby do tych wniosków dekretowych wracać, skoro ten wniosek zakończył swój bieg w latach 50. poprzedniego wieku"

- dodawał wtedy Jaki.

Komisja większością głosów orzekła wówczas o umorzeniu postępowania administracyjnego - co oznaczało, że nieprawomocnie nieruchomości wracają do Skarbu Państwa.

"Naszym zdaniem, jeśli komisja miała wątpliwości co do decyzji miasta, to nie powinna umarzać postępowania, tylko albo przekazać miastu do ponownego rozpoznania, albo samemu wydać merytoryczną decyzję, a nie umorzyć postępowanie"

- zaznaczył mec. Przeciechowski. Dodał, że w tej sprawie prokuratura nie dopatrzyła się nieprawidłowości w działaniach urzędników ratusza.

Terminy rozpoznania tych spraw przez sąd były wyznaczone jeszcze w zeszłym roku. Wówczas jednak komisja złożyła wnioski o wyłączenie sędziego, które nie zostały uwzględnione.

To kolejne rozstrzygnięcia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego niekorzystne dla orzeczeń komisji weryfikacyjnej. W maju sąd uchylił decyzję komisji z września zeszłego roku dotyczącą nieruchomości przy ul. Smolnej 32. Wcześniej - w początkach kwietnia - sąd uchylił decyzje komisji dotyczące nieruchomości przy ul. Otwockiej 10 i Łomżyńskiej 44.

W lutym Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał z kolei inne sprawy dotyczące decyzji komisji weryfikacyjnej ws. nieruchomości położonych przy ul. Łochowskiej 38 oraz Kazimierzowskiej 34. Wówczas jednak oddalił skargi złożone na te decyzje przez strony postępowania, w tym przez m.st. Warszawa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zeznania przedsiębiorców ws. zabójstwa dziennikarza i jego narzeczonej. Wysoce przychylni oskarżonemu

/ / / twitter.com/NieuwsNu123

  

Przed sądem w Pezinoku koło Bratysławy zeznawali dziś przedsiębiorcy, którzy nie potwierdzili dotychczasowych zeznań obciążających Mariana Kocznera, oskarżonego o  zlecenie zabójstwa dziennikarza śledczego Jana Kuciaka.

Współwłaściciel słowackiej grupy finansowej Penta Jaroslav Haszczak zaprzeczył przed sądem, że oskarżony napisał do niego SMS o przygotowaniach do likwidacji nieokreślonej osoby. Jego zdaniem w wulgarnie sformułowanej wiadomości Kocznerowi chodziło o odwołanie z funkcji szefa grupy śledczej badającej aferę korupcyjną sprzed ponad 10 lat, w której zamieszana miała być Penta.

Według Haszczaka Koczner jest klientem jednego z banków należących do grupy i w Pentę zainwestował 10 milionów euro. Świadek zeznał, że z Kocznerem rozmawiał o artykułach, które publikowały należące do grupy media (w Czechach jest to sieć regionalnych dzienników; na Słowacji m.in. tygodnik "7 dni plus"), ale nie odniósł wrażenia, że Koczner groził dziennikarzom za publikowane na jego temat materiały.

Zgodnie z aktem oskarżenia Koczner miał zlecić zabójstwo Kuciaka w zemście za publikacje dziennikarza o wątpliwych interesach biznesmena. Jeden z czterech oskarżonych przyznał się przed sądem do zamordowania dziennikarza i jego narzeczonej Martiny Kusznirovej w lutym 2018 roku.

W poniedziałek przed sądem zeznawał także przedsiębiorca i daleki krewny byłego szefa słowackiej policji, Norbert Boedoer, który zaprzeczył, by miał współfinansować razem z Kocznerem inwigilację dziennikarzy. Zeznania w tej sprawie składał w środę były dziennikarz i były szef agencji wywiadowczej SIS Peter Toth, który przyznał się przed sądem do zorganizowania śledzenia reporterów. Boedoer zaprzeczył także, by to od niego pochodziły informacje o śledztwie związanym z zabójstwem Kuciaka i Kusznirovej.

Główna rozprawa w sprawie zabójstwa rozpoczęła się 13 stycznia. Zeznawał m.in. skazany prawomocnym wyrokiem sądu pośrednik w zleceniu zabójstwa Zoltan Andrusko. O winie oskarżonego Kocznera i jego bliskiej znajomej, oskarżonej o pośrednictwo w zbrodni Aleny Zsuzsovej, mówił przed sądem występujący w charakterze świadka Toth.

We wtorek, w piątym dniu procesu, zeznawać mają reporterzy portalu Aktuality.sk, dla którego pisał zamordowany reporter. Jako świadek wezwany został m.in. redaktor naczelny portalu Peter Bardy.

Jan Kuciak i jego narzeczona Martina Kusznirova zginęli w lutym 2018 roku w miejscowości Velka Macza, w kraju (województwie) trnawskim na południowym zachodzie Słowacji. Zbrodnia wywołała w kraju falę demonstracji i doprowadziła do kryzysu politycznego, w wyniku którego upadł rząd premiera Roberta Fico. Na stanowisku premiera zastąpił go należący do tego samego ugrupowania SMER–Socjaldemokracja (SMER-SD) Peter Pellegrini.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts