"Efekt Trumpa" - obniżono prognozę wzrostu PKB Chin

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/PIX1861

  

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) obniżył dzisiaj prognozę wzrostu PKB Chin na 2019 rok z 6,3 do 6,2 proc., wskazując na niepewność związaną z tarciami handlowymi pomiędzy tym krajem a USA. Prognozę na rok 2020 obniżono z 6,1 do 6 proc.

MFW podniósł prognozę wzrostu Chin z 6,2 do 6,3 proc. dwa miesiące temu, gdy rosły nadzieje na umowę handlową pomiędzy Pekinem a Waszyngtonem. Perspektywa porozumienia oddaliła się jednak po najnowszej eskalacji sporu, do której doszło w ubiegłym miesiącu, gdy władze USA podniosły karne cła na chiński eksport wart 200 mld dolarów rocznie.

"Prognoza na najbliższy czas pozostaje szczególnie niepewna w związku z możliwością dalszej eskalacji napięć handlowych" - ocenił w komunikacie wicedyrektor zarządzający MFW David Lipton.

Od ubiegłego lata administracja prezydenta USA Donalda Trumpa nałożyła karne cła na sprowadzane z Chin towary warte łącznie 250 mld dolarów rocznie, oskarżając ChRL o wymuszanie transferów technologii i kradzież własności intelektualnej. Pekin odpowiedział taryfami odwetowymi na amerykańskie towary warte 110 mld dolarów rocznie.

Trump zarzucił niedawno Chinom, że "złamały umowę" zawartą wcześniej w toku dwustronnych negocjacji handlowych i zlecił przygotowanie kolejnej listy chińskich towarów, wartych 300 mld dolarów rocznie, które może obłożyć nawet 25-procentowymi taryfami. Jeśli ta partia ceł wejdzie w życie, karne taryfy będą obejmowały praktycznie cały chiński eksport do USA.

Od początku 2018 roku chiński bank centralny sześciokrotnie obniżał stopy rezerwy obowiązkowej dla pożyczkodawców komercyjnych, by zwiększyć dostępność kredytów i stymulować zwalniającą gospodarkę. Pekin zwiększył również wydatki na infrastrukturę i ogłosił cięcia podatkowe warte biliony juanów, by wspomóc przedsiębiorców, szczególnie dotkniętych wojną handlową producentów.

Lipton ocenił, że stymulacja jest wystarczająca, by ustabilizować wzrost w latach 2019 i 2020, mimo wzrostu karnych ceł. "Dalsze luzowanie polityki nie jest konieczne, o ile nie dojdzie do kolejnych wzrostów ceł lub znaczącego spowolnienia wzrostu" - napisał w komunikacie wicedyrektor MFW.

Chińskie władze wyznaczyły cel wzrostu gospodarczego na 2019 rok w przedziale 6-6,5 proc. PKB. W roku 2018 tempo wzrostu wyniosło 6,6 proc. - najmniej od prawie 30 lat.

Jeśli jednak napięcia handlowe pogorszą się, ryzyko dla chińskiej gospodarki gwałtownie wzrośnie – ocenił wicedyrektor MFW na Azję Kenneth Kang, który przewodził delegacji Funduszu podczas niedawnych spotkań z chińskimi urzędnikami. "Jeśli taryfy zostaną podniesione na przykład do 25 proc. na wszystkie towary, będzie to miało znaczący wpływ na wzrost" - powiedział Kang, cytowany przez agencję Reutera.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy na specjalnych zasadach w Unii? "Polska nie oczekuje niczego więcej, niż równego traktowania"

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

"Zasada równego traktowania to jedna z naczelnych zasad Unii Europejskiej. Polska nie oczekuje niczego więcej, niż właśnie równego traktowania" - mówi wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk w reakcji na decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, sprzeciwiającej się połączeniu podobnych spraw, dotyczących Polski i Niemiec.

Z dokumentów, do których dotarła Polska Agencja Prasowa wynika, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odmówił połączenia sprawy dotyczącej niezależności sędziów i KRS z podobną sprawą z Niemiec.

Polska złożyła wniosek w tej sprawie do Luksemburga na początku sierpnia wskazując, że niemieckie pytanie dotyczy tej samej kwestii, co pytania prawne polskich sędziów, a Trybunał powinien udzielić na nie jednej, spójnej odpowiedzi. Polska argumentowała, że wszystkie kraje Unii Europejskiej powinny być traktowane w taki sam sposób.

"Bez wątpienia są to bardzo podobne sprawy. Sędziów w Niemczech powołują komisje złożone w większości z polityków, a w niektórych wypadkach – wyłącznie z nich. Jest tak na przykład na najwyższym szczeblu federalnym – sędziów pięciu najważniejszych niemieckich sądów powołuje komisja składająca się z posłów do Bundestagu i landowych ministrów sprawiedliwości. To znacznie bardziej upolityczniona procedura niż polskie przepisy"

- mówi wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.

"Krajowa Rada Sądownictwa jest wybierana przez parlament, ale w ponad 2/3 tworzą ją niezawiśli sędziowie. Jeżeli więc Polska oskarżana jest o naruszanie europejskich standardów, Trybunał powinien stosować tę samą miarę także do innych państw Unii. Dlatego właśnie pełnomocnik rządu RP przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej wystąpił na początku sierpnia o połączenie tych spraw"

- dodał.

Jaki był finał tej sprawy?

"Niestety Prezes Trybunału odrzucił wniosek, powołując się wyłącznie na przyczyny proceduralne – stwierdził że polska sprawa jest bardziej zaawansowana niż niemiecka i dlatego odmówił ich połączenia.

- odpowiada Szynkowski vel Sęk.

Polski rząd ma w tej sprawie jasne stanowisko. 

"Te proceduralne przyczyny nie są w naszej ocenie wystarczającym uzasadnieniem odmowy. Obie sprawy merytorycznie są wystarczająco powiązane, by były rozpatrywane razem. Dotyczą one tej samej kwestii: w jaki sposób można powoływać sędziów. Jeśli w stosunku do Polski padają oskarżenia o naruszenie europejskich standardów, to absolutnie konieczne jest sprawdzenie, czy te standardy są rzeczywiście w taki sam sposób stosowane we wszystkich krajach. Zasada równego traktowania to jedna z naczelnych zasad Unii Europejskiej. Polska nie oczekuje niczego więcej, niż właśnie równego traktowania"

- mówi wiceminister.

Szynkowski vel Sęk podkreśla jednak, że jeszcze nie wszystko stracone i ma nadzieję na korzystny wyrok trybunału.

"Liczymy na to, że pomimo braku połączenia spraw, Trybunał Sprawiedliwości zastosuje te same kryteria do Polski, do Niemiec, i do każdego innego kraju. Jest wiele państw, w których politycy mają znacznie większy udział w powoływaniu sędziów niż to ma miejsce w Polsce. Oczekujemy, że będą one oceniane tak samo jak nasz kraj"

- zakończył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl