Prawnicy odwracają się od rzekomej ofiary Neymara

Neymar / flickr.com/Alex Fau/CC BY-SA 2.0

  

Kobieta, która oskarżyła o gwałt brazylijską gwiazdę futbolu Neymara, straciła prawników. Kancelaria adwokacka zrezygnowała ze współpracy z powodu sprzeczności w zeznaniach swej klientki. Poinformowała o tym telewizja "O Globo".

Kilka dni temu miejscowe media, powołując się na raport sporządzony przez policję w Sao Paolo, podały, że Neymar został oskarżony o gwałt. Do zdarzenia miało dojść 15 maja w hotelu w Paryżu, ale ofiara, obywatelka Brazylii, złożyła zeznania dopiero po powrocie do kraju. Piłkarz odpierał zarzuty.

Prawnicy zrezygnowali z reprezentowania młodej kobiety ze względu na sprzeczności w jej oświadczeniach.

"Początkowo twierdziła, że jest związana z Neymarem, potem, że fizycznie ją zaatakował, aż wreszcie zmieniła zdanie i opowiedziała o gwałcie. A to zupełnie inny zarzut"

- podkreślili adwokaci.

Kobieta zeznała, że poznała Neymara przez media społecznościowe, gdzie oboje wymieniali wiadomości. Dodała, że przyleciała do Paryża 15 maja, a piłkarz opłacił jej bilety i zakwaterowanie. Relacjonowała, że już w dniu przyjazdu przyszedł do jej pokoju hotelowego, "prawdopodobnie pod wpływem alkoholu". Jak napisano w raporcie, po kilku chwilach "rozmowy i wymiany czułości Neymar stał się agresywny i przemocą, wbrew woli ofiary, zmusił ją do odbycia stosunku".

Neymar broni się przed oskarżeniami i dlatego postanowił opublikować część prywatnej korespondencji, za pośrednictwem jednego z komunikatorów, z rzekomą ofiarą gwałtu. Na jednym z portali społecznościowych zamieścił "intymne szczegóły" rozmów z Brazylijką. W siedmiominutowym filmie zaprzeczył oskarżeniom. Dodał, że otrzymał od niej nagie zdjęcia. Wszelkie materiały zostaną przekazane prokuraturze.

Zdaniem 27-letniego Neymara i jego ojca-menedżera, zawodnik Paris Saint-Germain padł ofiarą oszustwa, a kobieta próbuje wymusić odszkodowanie w zamian za wycofanie zeznań. Piłkarz może mieć jednak problemy, ponieważ zamieścił w internecie rozmowy z kobietą bez jej zgody. W Brazylii uznawane jest to za przestępstwo. Dlatego sprawa jest badana nie tylko przez policję, ale także przez departament cyberprzestępczości.

Jeden z brazylijskich serwisów informacyjnych podał z kolei, że ma dostęp do raportu medycznego przygotowanego sześć dni po rzekomej napaści seksualnej. Zgodnie z jego treścią kobieta, która oskarżyła Neymara, miała różne objawy pourazowe.

"Wolę odpowiadać za przestępstwo internetowe niż gwałt, którego nie było" - powiedział Neymar w wywiadzie telewizyjnym.

Neymar jest w kadrze Brazylii, która przygotowuje się do rozpoczynającego się w przyszłym tygodniu w tym kraju prestiżowego turnieju Copa America. Być może przesłuchanie nastąpi za kilka dni, już po ostatnim meczu towarzyskim z Hondurasem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Grodzki kontratakuje. Marszałek Senatu pozywa profesor Agnieszkę Popielę

marszałek Senatu Tomasz Grodzki / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Zaraz po wyborze marszałka Senatu prof. Agnieszka Popiela ujawniła, że gdy Tomasz Grodzki operował jej mamę, zapłaciła mu 500 dol. W środę otrzymała od Grodzkiego prywatny akt oskarżenia. – Mamy dowody na to, że informacje, które ujawniła prof. Agnieszka Popiela, są prawdziwe i przedstawimy je przed sądem – powiedział Radiu Szczecin mecenas Zbigniew Bogucki, obrońca prof. Popieli.

Profesor Popiela podtrzymuje swoje stanowisko, podtrzymuje swoje słowa, jest w tym konsekwentna. Nie pozostaje nam nic innego, jak dowieść tego przed sądem, że sytuacja, o której pani profesor pisała na portalu społecznościowym, po prostu miała miejsce – mówi mecenas Bogucki.

Mecenas Bogucki dodał, że trwa nagonka na prof. Agnieszkę Popielę ze strony mediów sprzyjających totalnej opozycji.

Po tym wpisie płaci ona bardzo wysoką cenę za to, że odważyła się powiedzieć o rzeczach trudnych, o których nikt do tej pory nie mówił. Dopiero jej odwaga pozwoliła, by również inni zaczęli mówić o rzeczach, które ich spotkały .
- dodaje Zbigniew Bogucki.

Po wpisie prof. Agnieszki Popieli Centralne Biuro Antykorupcyjne wszczęło śledztwo pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Szczecinie w sprawie korupcji w szpitalu w Szczecinie-Zdunowie. Zbadanych zostało 12 zdarzeń korupcyjnych.  Najtrudniejszym elementem postępowania jest to, że dotyczy ono zdarzeń, które zostały popełnione ileś lat temu. Część z nich uległa przedawnieniu. Odtwarzanie przebiegu zdarzenia po takim czasie jest utrudnione i wymaga gromadzenia maksymalnej liczby dowodów.
- mówi Marcin Lorenc, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.

Jak mówi, śledczy wyodrębnili cztery zdarzenia korupcyjne, które nie uległy przedawnieniu. Prokuratura bada jednak wszystkie zdarzenia korupcyjne, także te, za które nie można już pociągnąć do odpowiedzialności karnej.

Prokurator może prowadzić postępowanie w kierunku uzyskiwania materiałów, nawet jeśli dotyczyłoby to czynów popełnionych wcześniej niż 15 lat temu. Prokurator ma obowiązek wyjaśnienia wszelkich okoliczności czynu i gromadzenia materiału dowodowego, który również może mieć znaczenie dla oceny innych.
- dodaje Marcin Lorenc.

Zastanawiam się, czy prof. Tomasz Grodzki opłaca swoich adwokatów z pieniędzy, które dostał w kopertach.
- tak skomentował skierowanie do sądów aktów oskarżenia Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Codziennej” i „Gazety Polskiej”.

Pozwy prócz prof. Agnieszki Popieli otrzymali także dziennikarze, którzy przedstawiają relacje byłych pacjentów prof. Grodzkiego.

Trzy dni temu dotarł do mnie akt oskarżenia liczący ponad 1000 stron. Widać wyraźnie, że prof. Grodzki ma bardzo dużo pieniędzy na adwokatów. Jeśli jest to z pieniędzy od byłych pacjentów, to będzie to ciąg dalszy afery, która i tak jest niewyobrażalna.
- mówi Sakiewicz.

Sakiewicz dodaje, że dostał także pozew cywilny od prof. Tomasza Grodzkiego. Jest on przygotowany przez mecenasa Michała Wawrynkiewicza, który reprezentuje również sędziego Pawła Juszczyszyna.

To jest o tyle ciekawa sprawa, że pokazuje układ między obrońcami tzw. niezawisłości sędziowskiej a politykami, którzy mają poważny problem z prawem. To jest układ, który definiuje się jako mafijny.
- zaznacza Sakiewicz.

Za przestępstwo korupcyjne grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Prof. Tomasz Grodzki zaprzecza, jakoby przyjmował pieniądze od swoich pacjentów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts