Wniosek w sprawie rekonstrukcji rządu trafił do prezydenta Andrzeja Dudy, uroczystość mianowania nowych ministrów odbędzie się dziś o godz. 10.30 w Pałacu Prezydenckim - poinformowała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski poinformował, że przed godz. 10.30 prezydent odwoła ministrów, którzy w wyniku rekonstrukcji rządu opuszczą gabinet premiera Mateusza Morawieckiego. Uroczystość ta - jak dodał - nie będzie miała charakteru publicznego.

Rekonstrukcja rządu związana jest m.in. z wyborami do Parlamentu Europejskiego, w którym kilkoro ministrów uzyskało mandaty europosłów.

W wyborach do PE, które odbyły się 26 maja mandat otrzymało kilku ministrów: wicepremier Beata Szydło, szef MSWiA Joachim Brudziński, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, szefowa MEN Anna Zalewska, minister w KPRM Beata Kempa, a także rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Mandaty zdobyli też: wiceminister inwestycji i rozwoju Andżelika Możdżanowska, wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski oraz wiceszef MS Patryk Jaki.

Konieczne będzie wybranie następcy Beaty Mazurek na stanowisku rzecznika PiS. Kiedy to się stanie?

– Odbędzie się to niedługo, to kwestia kilku dni, kiedy nastąpi decyzja kto zastąpi panią poseł, panią marszałek Beatę Mazurek na tej niełatwej funkcji

– podał Krzysztof Sobolewski.

"Jeśli chodzi o wicemarszałka, poznamy go w ciągu kilkunastu dni, na najbliższym posiedzeniu Sejmu 14-15 czerwca" – dodał.

Rozmówca Doroty Kani ocenił, że mile zaskoczył go wynik PiS w wyborach do PE.

- To był efekt ciężkiej pracy wszystkich: parlamentarzystów, samorządowców. To była dla nas najtrudniejsza kampania. Wynik bardzo dobry. Nie zatrzymujemy się - jedziemy dalej! – zaznaczył.

Jak zaznaczył Sobolewski, „w tym roku wakacji nie ma”.

- Wiedzą o tym działacze, parlamentarzyści. Część z nich już ruszyła w teren podziękować za dobry wynik. Nie ma czasu na odpoczynek. Moment ogłoszenia wyborów przypada w sierpniu. Najwcześniejszy termin wyborów to 13 października

– podał.

Szef Komitetu Wykonawczego Prawa i Sprawiedliwości podał, że utrzymana będzie dotychczasowa konwencja.

„Tysiące spotkań w terenie - to działa. Już trwa układanie list do parlamentu. Rywalizacja między kandydatami z jednej partii, ale osadzona na zdrowych zasadach, jest wskazana. Nikomu ta rywalizacja nie zaszkodzi – powiedział.