27 lat od nocnej zdrady. Rocznica obalenia demokratycznie wybranego rządu

Jan Olszewski / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Dziś mija 27 lat od obalenia rządu śp. Jana Olszewskiego, który został wyłoniony po pierwszych całkowicie wolnych wyborach. Przerażone zbliżającą się lustracją elity III RP postanowiły przeprowadzić nocny przewrót parlamentarny, po którym stanowisko premiera objął Waldemar Pawlak. – To była noc długich noży politycznych – mówi „Codziennej” europoseł PiS Ryszard Czarnecki.

Dwadzieścia siedem lat temu, w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 r., Sejm odwołał rząd premiera Jana Olszewskiego. Wydarzenie utrwaliło się w pamięci społecznej jako nocna zmiana. Jedną z przyczyn tego wydarzenia było wykonanie sejmowej uchwały lustracyjnej przez ministra spraw wewnętrznych Antoniego Macierewicza.

Szef MSW przesłał do parlamentu listę ponad 60 osób, których nazwiska figurowały w archiwach jako tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa. Wśród nich był m.in. ówczesny prezydent Lech Wałęsa. Krótko przed północą, przed decydującym głosowaniem, premier Jan Olszewski wygłosił przemówienie, w którym zadał dramatyczne pytanie: „Czyja będzie Polska?”

– To była noc długich noży politycznych, noc zdrady – stwierdza w rozmowie z „Codzienną” europoseł Czarnecki. Podobnego zdania jest również poseł klubu Kukiz’15 Tomasz Rzymkowski.

4 czerwca to data wyjątkowo symboliczna, ponieważ wielu kojarzy się ona również z rokiem 1989, kiedy odbyły się pierwsze, częściowo wolne wybory parlamentarne po II wojnie światowej. Wolne tylko częściowo, bo w rzeczywistości miały również ratować listę krajową i kandydatów PZPR. Przeprowadzone zostały na zasadach uzgodnionych podczas obrad Okrągłego Stołu z częścią wybranej opozycji. Zdaniem wielu historyków był to tylko symboliczny krok w kierunku odzyskania przez Polskę wolności.

– Nie możemy mówić o 4 czerwca 1989 r. jako przełomowej dacie. To była wolność na 35 proc. To nie miało nic wspólnego z demokracją i praworządnością. Zmieniona została ordynacja wyborcza. To było nie do pomyślenia i cieszę się, że partia rządząca zdaje sobie dzisiaj z tego sprawę. Ponadto ta symbolika 4 czerwca jest zaskakująca. W 1991 r. odbyły się pierwsze całkowicie wolne wybory, a już rok później właśnie tego dnia demokratycznie wybrany rząd Jana Olszewskiego został obalony

– tłumaczy nam poseł Rzymkowski.

Przypomnijmy, że wczoraj „Codzienna” informowała o odsłonięciu kamienia węgielnego pod pomnik śp. Jana Olszewskiego. Ceremonia będzie miała miejsce dzisiaj o godz. 15 przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

Jak mówił nam wczoraj Bartosz Kownacki, poseł PiS, sekretarz Komitetu Honorowego, zaproszeni są wszyscy, którzy chcą uhonorować i oddać hołd śp. premierowi Olszewskiemu. Przewodniczącym Komitetu Honorowego budowy pomnika jest Antoni Macierewicz, minister spraw wewnętrznych w rządzie Jana Olszewskiego.

Tekst ukazał się w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rząd nie posłucha Francuzów. Będzie nowy system emerytalny

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Francuski rząd zapowiedział, że przeprowadzi planowaną reformę emerytalną. - Nowy system, który wywołał strajki w całym kraju, ma być wprowadzany stopniowo, a pod uwagę będą brane obawy społeczne - oświadczył premier Edouard Philippe.

- Jestem zdecydowany na przeprowadzenie tej reformy emerytalnej do końca

- powiedział Philippe w wywiadzie dla tygodnika "Le Journal du Dimanche". Dodał, że weźmie pod uwagę obawy społeczne związane z planowaną zmianą.

- Jeżeli jednak nie przeprowadzimy reformy teraz, to ktoś inny zrobi to w przyszłości, ale naprawdę brutalnie

- oświadczył.

Philippe zapowiedział, że w środę przedstawi dokładny plan wprowadzania reformy emerytalnej. Jak informuje agencja AP, premier ma na dzisiejsze popołudnie zaplanowane rozmowy z ministrami biorącymi udział w pracach nad reformą, a także z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Niedziela jest czwartym dniem chaosu komunikacyjnego we Francji. Pracownicy kolei SNCF i paryskiego transportu RATP przedłużyli strajk przeciw planowanej reformie emerytalnej. Większość pociągów we Francji stoi, 14 linii metra w Paryżu jest zamkniętych, działają tylko dwie - wykorzystujące pociągi sterowane automatycznie, bez maszynistów.

Philippe Martinez, szef związku zawodowego CGT, powiedział, że jego organizacja będzie walczyć, aż rząd porzuci plan reformy emerytalnej. Pierwsza demonstracja związkowców, w czwartek, przyciągnęła 65 tys. ludzi w Paryżu, a w całym kraju - 806 tys. Związki planują kolejną manifestację na wtorek.

Prezydent Macron chce uprościć francuski system emerytalny, który obejmuje ponad 40 różnych planów. Pracownicy kolei mogą np. przejść obecnie na emeryturę nawet dziesięć lat wcześniej niż przeciętny pracownik.

Rząd ocenia, że system jest niesprawiedliwy i zbyt kosztowny oraz że Francuzi będą musieli pracować dłużej, choć wydaje się być niechętny zwykłemu podniesieniu wieku emerytalnego, który wynosi 62 lata dla kobiet i mężczyzn

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl