Stanisław Karczewski podkreślił, że wybory te były nie tylko pierwszymi wolnymi wyborami w Polsce, ale także pierwszymi „po naszej żelaznej stronie żelaznej kurtyny”. Przypomniał jednocześnie, że wybory do Sejmu były „nie w pełni wolne”.

"Wolność wygrała w prawie stu procentach. Polacy dokonali zdecydowanego wyboru. Można powiedzieć, że to był plebiscyt – za komunizmem, lub przeciwko"

- mówił marszałek, dodając, że Polacy zdecydowanie opowiedzieli się przeciwko komunizmowi.

Karczewski przypomniał w tym kontekście zasługi Jana Pawła II.

"40 lat temu Jan Paweł II odbył pierwszą pielgrzymkę do Polski i wypowiedział ważne słowa na [ówczesnym – red.] Placu Zwycięstwa. Jutro o godzinie 11:30 odbędzie się uroczyste posiedzenie Senatu, poświęcone tej ważne dla Polaków rocznicy"

- powiedział.

Prowadząca dopytywała o gdańskie uroczystości „Święta wolności i Solidarności”, zwracając uwagę na kontrowersyjny tytuł jednego z planowanych paneli, który brzmi - ”Burzenie polskiego Kościoła”. Jednym dyskutantów ma być Leszek Jażdżewski, który „zasłynął” słowami, w których porównał Katolików do „świń w błocie”.

Pan Augustyniak, który będzie prowadził tą dyskusję, po wystąpieniu Jażdżewskiego na Uniwersytecie Warszawskim, napisał, że jego wystąpienie było heroiczne oraz, że „uderzył on w potwora, przed którym klęczy i któremu wysługuje się polska prawica. Potworem tym jest polski Kościół katolicki” - wskazała Katarzyna Gójska.

Te słowa są porażające. Nie wiedziałem o tym panelu, który jutro się odbędzie w Gdańsku. Wczoraj byłem w Nowym Mieście Nad Pilicą, w której mieszkam od 35 lat. Organizowane tam były Dni Honorackie (bł. Honorata Koźmińskiego). Podchodziła do mnie masa ludzi. Wszyscy są oburzeni tym atakiem na Kościół. 
Z badań wynika, że polskie społeczeństwo liberalizuje się, ale to co robi nasza totalna opozycja, bardzo źle jest przyjmowane przez Polaków. Jest to oderwanie się od rzeczywistości

- podkreślił marszałek Karczewski.

- Ten atak jest dla mnie zupełnie niezrozumiały. Te słowa dla mnie osobiście są porażające - dodał polityk.

Marszałek odniósł się również do planowanej rekonstrukcji rządu, wskazując, że będzie ona nieco szersza, niż można by się było początkowo spodziewać.

"Będą dokonane zmiany wymuszone wynikami wyborów - przecież bardzo wielu nowych eurodeputowanych było członkami rządu. Będzie to pewnego rodzaju nowość, nowe otwarcie, choć oczywiście będzie to kontynuacja naszych działań, kontynuacja rządu PiS, rządu premier Beaty Szydło, Mateusza Morawieckiego"

- powiedział Karczewski.