W czwartek portal niezalezna.pl poinformował, że Święto Wolności i Solidarności, organizowane przez ECS, zaszczyci swoim wystąpieniem człowiek, w którego telewizyjnym programie wkładano polską flagę w psie odchody. Czyli prowadzący – Kuba Wojewódzki.

Na uroczystościach w Gdańsku, jak informował Michał Rachoń, ma się pojawić również Leszek Jażdżewski. Głośno o nim zrobiło się 3 maja, gdy w wystąpieniu poprzedzającym wykład Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim zaatakował Kościół, nie unikając dosadnych porównań. Po wyborczej porażce Koalicji Obywatelskiej pojawiły się głosy, że do takiego a nie innego wyniku wyborczego przysłowiową cegiełkę dołożyło właśnie przemówienie redaktora naczelnego „Liberte!”. 4 czerwca Jażdżewski weźmie udział w panelu pt. „Burzenie polskiego kościoła”.

Jednak to nie koniec kontrowersji związanych z gdańskimi obchodami. Bowiem właśnie został rozstrzygnięty konkurs „na zilustrowanie 30-lecia wolności”. W jego jury zasiedli m.in. Jerzy Janiszewski, autor logo „Solidarności”, oraz Luka Rayski, twórca plakatu „Konstytucja”, który zwolennicy opozycji używają na znak protestu przeciwko obecnemu polskiemu rządowi. Dostojnicy wyłonili 22 finalistów. Za najlepszą pracę uznano plakat „Trzy dekady wolności” Eugena Rauldiego. Jednak zdumienie wielu wywołała praca Jagny Wróblewskiej pt. „XXX”, która zajęła drugie miejsce. Na niej jako symbol obchodów narysowano – trójkę nagich ludzi, skaczących w morzu. Ich sylwetki układają się w znak "XXX" - co można interpretować na co najmniej kilka sposobów. Nie wszyscy mogą wpaść na pomysł, że to rzymski zapis liczby "30".

mat. pras.